poniedziałek, 5 listopada 2018

Lissy - Luca D'Adrea


Tytuł: Lissie
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 11 lipca 2018  
Autor:  Luca D'Andrea
Liczba stron: 400

Przeszywające na wskroś zimno, ziemia skuta lodem. W tych mroźnych, mocno niesprzyjających warunkach Marlene, piękna, młoda kobieta, postanawia zbiec przed swoim groźnym mężem – przestępcą, Herr Wegenerem. Kobieta przed laty, chcąc odciąć się od przeszłości naznaczonej nędzą i biedą, poślubiła wpływowego kryminalistykę. Teraz decyduje się na ucieczkę, by ochronić siebie o swoich najbliższych. 

Warunki panujące za oknem nie sprzyjają jednak długim wyprawom. Samochód Marlene wpada w poślizg, kobieta traci przytomność. Na ratunek przychodzi jej tajemniczy Simon Keller, około sześćdziesięcioletni mężczyzna, mieszkający samotnie w samym sercu wysokich gór. Simon pochodzi z dość specyficznej rodziny, która oprócz prowadzenia mocno wyobcowanego gospodarstwa, kultywowała religię od pokoleń przepisując Biblię i z nieludzkim zaangażowaniem hodując świnie. Simon postanawia zaopiekować się piękną nieznajomą. Z czasem powstaje między nimi silna i niezwykła więź. Tylko czy zamiary wyobcowanego, dzikiego mężczyzny na pewno są czyste? 

Tymczasem groźny Herr Wegener nie potrafi pogodzić się z oszustwem małżonki. Kobieta od dawna musiała planować ucieczkę, bowiem nikt z najbliższego otoczenia mężczyzny dotychczas nie potrafił go podejść. Wpływy Wegenera obejmują wszystkie sąsiednie miejsca, nie sposób więc bez pomocy drugiej osoby zbiec z ich wspólnej posiadłości. Jakby tego było mało, ucieczka Marlene ma niebagatelny wpływ na dużą organizację przestępczą. Wyrok jest jednoznaczny – Marlene musi zginąć. Czy kobieta w domu Kellera odnajdzie faktyczne schronienie?

O „Lissy” zrobiło się głośno na długo przed planowaną premierą powieści. A wszystko przez wyśmienicie zaplanowane, głośne działania marketingowe wydawnictwa. Na świeżo po lekturze książki mogę stwierdzić jedno – książka wprawia czytelnika w lekkie zdumienie. „Lissy” to bowiem mroczna, mocno niejednoznaczna historia, której mroźny, górski klimat, głęboko przeszywa czytelnika. Z jednej strony mamy wymagające, monumentalne góry, a gdzieś między nimi dom fanatycznego samotnika, którego zamiary nie sposób wprost określić. W chwili, gdy na progu jego mieszkania pojawia się postać pięknej, na pozór delikatnej Marlene, czytelnik zaczyna odczuwać niepokój. Wie już, że w tej górskiej samotni będzie mieć miejsce szereg niecodziennych zdarzeń.

Z drugiej zaś strony czytelnik poznaje przestępczy świat Wegenera, z całym jego wewnętrznym mechanizmem. Świat matactw i oszustw, krwawych morderstw wpisujących się w codzienny scenariusz kryminalisty. Nie potrafię jednak jednoznacznie stwierdzić, czy książka spełniła moje oczekiwania. Jestem gdzieś pośrodku. Groza i strach towarzyszą nam podczas wyprawy górskim szlakiem. W chwili, gdy docieramy do gospodarstwa pustelnika, poznajemy codzienne rytuały mężczyzny, z każdą chwilą niepokój wzrasta, a przewijające się obrazy stają się coraz bardziej makabryczne. Odnoszę jednak wrażenie, iż w pewnym momencie fabuła staje się dość przewidywalna, a wątek dotyczący hodowanych świń zostaje mocno przerysowany, niebezpiecznie ocierając się wręcz o fikcję, a nawet absurd.  

Kreacja bohaterów również pozostawia wiele do życzenia – podczas czytania książki byłam całkowicie obojętna na ich losy, a przecież w zamyśle każdego autora powinno być stworzenie tak silnej i specyficznej więzi, by podczas lektury czytelnik z zaangażowaniem i zapartym tchem śledził losy książkowych postaci. W mojej opinii tej dość chłodnej relacji między czytelnikiem a bohaterami należy doszukiwać się w specyficznej wypowiedzi autora. Liczne powtórzenia, równoważniki zdań oraz dialogi ograniczone do niezbędnego minimum, bynajmniej nie ułatwiały lektury powieści. Myślę jednak, iż każdy wiedziony ciekawością czytelnik powinien poznać ten tytuł.
Ocena: 5/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

https://www.gwfoksal.pl/





3 komentarze:

  1. Zakręcona, ale mi się dobrze ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli będę miała możliwość lektury tej książki, na pewno z niej korzystam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się czy wziąć ją do recenzji, ale sobie odpuściłam, bo nie zainteresowała mnie na tyle, żebym miała rzucać to co aktualnie czytam na rzecz tej książki.

    OdpowiedzUsuń