poniedziałek, 29 października 2018

Osiem minut - Darren O`Sullivan


 
 
Tytuł: Osiem minut
Wydawnictwo: HarperCollins Polska  
Data wydania: 11 lipca 2018  
Autor:  Darren O`Sullivan
Liczba stron: 336 
 
Chris starannie zaplanował swoją śmierć. Ustalił okoliczności, datę, a nawet dokładną godzinę. Po śmierci żony obiecał bowiem sobie, że dokładnie w rocznicę ich ślubu, upamiętni tę datę, dołączając do swojej ukochanej. Osiem minut przed planowanym przyjazdem pociągu, staje na krawędzi peronu, by w kluczowym momencie rzucić się na tory. Misternie zaplanowane samobójstwo uwzględnia wszystkie etyczne aspekty, mężczyzna bierze pod uwagę również ewentualnych świadków jego zbrodni – chce zminimalizować ich liczbę do zera w taki sposób, by nikogo nie obciążać swoją decyzją. 


Sarah, po rozstaniu z obecnym partnerem, udaje się na dworzec, nie mając pojęcia o planowanym samobójstwie nieznajomego mężczyzny. W ten sposób nieświadomie ratuje mu życie - Chris bowiem nie chce żadnych świadków. Kobieta zaintrygowana zachowaniem mężczyzny, postanawia mu za wszelką cenę pomóc, nawet wbrew ostrzeżeniom rodziny i samego Chrisa. Czuje, że kilkuminutowa rozmowa z dziwnym nieznajomym, przyczyniła się do stworzenia niesamowitej więzi. Mężczyzna staje się dla Sarah swoistą obsesją. Kobieta nie zdaje sobie jednak sprawy, że dążenie do zacieśnienia więzi z nieznajomym, nie do końca może być dobrym posunięciem. Pewnych sekretów bowiem lepiej nie wychylać na światło dzienne. 

„Osiem minut”, według wydawców, kwalifikuje się pod mrożący krew w żyłach thriller. W mojej opinii już niekoniecznie. Rozwleczone kontemplacje czy liczne retrospekcje głównego bohatera, który z widocznym rozrzewnieniem wspomina szczęśliwe chwile spędzone u boku zmarłej małżonki, przyczyniają się do zbędnego wydłużenia fabuły. Zamiast  z rosnącym zainteresowaniem pochłaniać książkę, to z każdą kolejną stroną czujemy się coraz bardziej znudzeni. Nieuzasadnione wydają się również niektóre zachowania bohaterów, w tym samej Sarah, której działania miejscami wydają się całkowicie odrealnione i mało przekonujące. 

Na uwagę zasługuje przynajmniej cała aura tajemnicy i niejednoznaczności, która otacza osobę Chrisa. Niestety i to z czasem przybiera odcień totalnej fabularnej szarzyzny i przewidywalności. Już w połowie książki jesteśmy w stanie określić zamiary głównego bohatera, potrafimy bezbłędnie zdefiniować jego charakter i skrywane sekrety. Nie ma więc efektu zaskoczenia w recenzowanej powieści, a to już potężny zarzut wobec książki, która klasyfikuje się pod psychologiczny thriller. „Osiem minut” to mocno przewidywalny debiut literacki, który zdecydowanie bardziej mnie wymęczył, niż zapewnił mrożące krew w żyłach chwile. 
Ocena: 3/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

http://www.harpercollins.pl/
 




6 komentarzy:

  1. Mi trochę bardziej przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie planuję sięgać po tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że dobrze zrobiłam nie wybierając książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A opis fabuły brzmi tak przekonująco, już byłam gotowa iść i czytać tę książkę, szkoda, że nie wybija się ponad przeciętność ;<

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo nie lubię przewidywalnych książek, z pewnością nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń