poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Chmury z ketchupu - Annabel Pitcher

 
Tytuł: Chmury z ketchupu
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 18 lipca 2018  
Autor: Annabel Pitcher
Liczba stron: 344

Podczas lektury powieści z nurtu Young Adult nieobce mi ostatnio było uczucie przesytu i swoistego znudzenia. W końcu ileż można czytać o okaleczonych przez życie bohaterkach, które, zdaje się, że w najgorszych momentach swojego istnienia, poznają niesamowicie przystojnych partnerów, zwykle przyszłych mężów, którzy jednym swoim spojrzeniem odsuwają na bok wszystkie troski i dotychczasowe zmartwienia. 

Zmęczenie powielanym w wielu powieściach schematem sprawiło, iż na jakiś czas odrzuciłam książki o młodych dorosłych. Tym większe więc brawa należą się Wydawnictwu Papierowy Księżyc, które sprawiło, iż zupełnie na nowo zakochałam się w tym gatunku. A wszystko za sprawą jednej niesamowitej powieści, o zupełnie niepozornym tytule „Chmury z ketchupu”, zdobywcy nagrody im. Edgara Allana Poego w kategorii Najlepsza powieść Young Adult!

Książka już poprzez swoją epistolarną formę znacząco wyróżnia się spośród innych tytułów. Czytelnik pozostaje więc odbiorcą listów, ale z pewnością nie typowych i byle jakich, bowiem pisanych przez nastolatkę do dorosłego mężczyzny, który osadzony w więzieniu za popełnią zbrodnię, oczekuje własnej egzekucji. Karą za morderstwo jest bowiem bezlitosny wyrok śmierci. Zoe, główna bohaterka recenzowanej powieści, traktuje listy jako swoistą terapię, która pozwolić ma jej rozliczyć się z własnymi występkami i grzechami. A te czytelnik poznaje niejako od końca. Zoe opowiada w nich więźniowi o całej swojej historii, która prowadzi do strasznego finału – popełnionej przez nią zbrodni. 

Nastolatka w pisanych przez siebie listach opisuje wszystkie wydarzenia, które doprowadziły ją do tego strasznego momentu. Świadomie zmienia swoje dane osobowe, by już dalej móc skrupulatnie pisać całkowitą prawdę: o swojej rodzinie, która przeżywa własne problemy. O nadopiekuńczej matce, która niejako zmusiła dziewczynę do wypowiedzenia pierwszych kłamstw. O swojej pierwszej miłości i chłopaku, który nieodwołalnie skradł jej nastoletnie serce. 

Incydent Zoe, który bohaterka stopniowo opisuje w listach, pozostaje w  sferze całkowitej tajemnicy. Nikt bowiem z otoczenia dziewczyny nie wie, co dokładnie się stało. Ukrywany sekret zaczyna jej ciążyć, stając się niemożliwym do udźwignięcia brzemieniem. Co takiego zrobiła Zoe, że nawet bliska jej sercu rodzina, nic nie wie o całym zdarzeniu? Co łączy zupełnie przypadkowych bohaterów: nastolatkę przeżywającą pierwsze miłostki i doświadczonego przez życie brutalnego mordercę? 

Tajemnicza śmierć, nastoletnie rozterki, burzliwy trójkąt miłosny czy w końcu kłopoty rodzinne – to tylko kilka z wielu wątków, z powodzeniem podjętych w recenzowanej powieści. Co najważniejsze w tym przypadku, żaden wspomniany element nie jest naciągany i naiwny, wszystko układa się przekonującą, mądrą całość, która finalnie zapiera dech w piersi. Poważnie. Książka nie obfituje również w nudne opisy miłosnych uniesień, często mocno podkoloryzowanych, które z czasem zaczynają być po prostu niesmaczne i dość mocno usypiające. Tutaj wszystko jest odpowiednio wysublimowane i delikatne. Tak jak przystało na wchodzącą w dorosłość młodzież, która dopiero zaczyna raczkować w temacie miłości i seksu.

 Nie ma też tutaj krzyczących kontrastów w zachowaniach bohaterów. Każdy ruch postaci jest całkowicie zgodny z ich charakterem. Brawa należą się przede wszystkim świetnie wykreowanej postaci Zoe. Dziewczyna jest całkowicie zwyczajną, nieprzerysowaną nastolatką, która za cenę wyjścia na domówkę, jest w stanie nieco nagiąć fakty i okłamać rodziców. Wydawać by się mogło, że na tym jej grzeszki się kończą, w końcu Zoe już na pierwszy rzut oka zdaje się być się inteligentną i uczynną dziewczyną, która oprócz wzorowych ocen, zawsze z uwagą troszczy się o swoje młodsze rodzeństwo. Czym więc zasłużyła sobie, by nosić na swoich nastoletnich ramionach tak duże brzemię? 

„Chmury z ketchupu” to książka, która przekonuje podjętym, naładowanym emocjonalnie tematem oraz zupełnie nieszablonową w gatunku Young Adult epistolarną formą. Ja tę powieść kupuję w całości, a Wam szczerze  polecam lekturę.
Ocena: 8/10
 
Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 
 
https://papierowyksiezyc.pl/
 
 

4 komentarze: