piątek, 25 maja 2018

Wyśnione życie - Cynthia Swanson


Alternatywny świat pojawiający się co noc w snach głównej bohaterki to motyw, który wykorzystała w swojej debiutanckiej powieści  Cynthia Swanson. Czy z powodzeniem? O tym poniżej. 

Kitty Miller to samotna, trzydziestokilkuletnia kobieta, która mimo iż nie posiada męża, wiedzie miłe, niezobowiązujące życie, prowadząc z wieloletnią przyjaciółką Friedą niewielką księgarenkę. Kobieta już na pierwszy rzut oka cieszy się całkowitą niezależnością, żyje według własnych zasad i robi tylko to, na co ma ochotę. Kitty mieszka w sąsiedztwie swoich rodziców, z którymi od zawsze łączyły ją niezwykle bliskie więzy. Oboje zresztą zawsze wspierali Kitty w jej mniej lub bardziej dziwacznych decyzjach. Kobieta doświadczyła w swoim życiu dwa dość poważne epizody miłosne, ale żaden z nich nie skończył się szczęśliwie. Po niefortunnym incydencie, który miał miejsce po opublikowaniu matrymonialnego ogłoszenia w lokalnej gazecie, Kitty definitywnie zrezygnowała z randek z nieznajomymi mężczyznami. Kobieta, mimo odczuwalnej od czasu do czasu samotności, czuje, że niemal całkowicie panuje nad swoim życiem. Do momentu, gdy zasypia w swoim łóżku…

W snach Kitty staje się Katharyn Andersson, kobietą, która wiedzie poukładane i spokojne życie u boku bogatego i kochającego męża Larsa oraz trójki wspaniałych dzieci. Jednak z każdą kolejną wizytą w alternatywnym świecie, życie Katharyn wydaje się coraz mniej kolorowe, a bardziej wymagające. Wystawny dom wypełniony miłością bliskich to bowiem niejedyne obrazy z jej życia. Opieka nad autystycznym synem, ogromna odpowiedzialność za dorastające dzieci, a przede wszystkim codzienność podyktowana obowiązkami rodzinnymi, to dla śniącej Kitty zupełnie nowa rzeczywistość, którą kobieta początkowo traktuje, jako zwykły sen i odskocznię. Z czasem jednak, w głowie kobiety pojawiają się coraz bardziej natrętne pytania:  co w rzeczywistości jest prawdą, a co senną jawą? 

Dwa skrajnie różne światy, naprzemiennie pojawiające się w książce sprawiają, iż historia Kitty wciąga od pierwszej przeczytanej strony. Początkowo zagubiony i pełen wątpliwości czytelnik, lawiruje między przedstawionymi rzeczywstościami, nie wiedząc, skąd ten stan rzeczy i co z sennych majaków bohaterki w końcu wyniknie. Uczestniczenie w dwóch zupełnie odmiennych wydarzeniach, daje szerokie możliwości poznania głównej bohaterki, której charakter i zachowanie dostosowuje się w zależności od występującej rzeczywistości i związanej z nią odpowiedzialności. Z jednej strony bohaterka daje się poznać, jako całkowicie wolna, trochę szalona panna Kiity, z drugiej dystyngowana i odpowiedzialna pani domu, a przede wszystkim kochająca matka trójki dzieci. Niezależnie od tych dwóch przedstawionych światów, główna bohaterka wciąż pozostaje jednak silną kobietą, której niestraszne są nowe wyzwania.

Nieszablonowa i pełna nieoczywistych zwrotów akcji opowieść  - taka jest debiutancka książka Cynthii Swanson. Autorka, za pośrednictwem stworzonych przez siebie postaci i ich historii, podkreśla, jak drobne elementy wpływają na całe nasze życie, często zmieniając je nieodwracalnie na każdym szczeblu. Recenzowana historia wywołuje szereg emocji: od całkowitej konsternacji po śmiech, a nawet łzy, które kilkakrotnie pojawić się mogą w oczach czytelnika. Ważnym elementem powieści jest sama akcja książki i czasy, w których opisana jest historia Kitty. Lata 60. to bowiem bardzo interesujący okres, który dość rzadko przedstawiany jest w czytanych przeze mnie książkach. Cynthia Swanson pokrótce, ale niezwykle absorbująco zarysowuje ówczesną rzeczywistość, w tym m.in. amerykańską scenę polityczną czy coraz bardziej znaczącą rolę kobiet w sferze zawodowej.

Po lekturze „Wyśnionego życia” obudził się we mnie ogromny apetyt na inne powieści autorki. Mam nadzieję, że długo nie przyjdzie mi na nie czekać.

Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

4 komentarze:

  1. Może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym tytule, a brzmi dosyć ciekawie. Muszę go sobie zapamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się ten tytuł od dawna, ale niestety nie jest nam po drodze :)

    OdpowiedzUsuń