czwartek, 12 kwietnia 2018

Recenzja przedpremierowa: Miłość i inne zadania na dziś - Kasie West [PATRONAT]



Premiera książki: 9 maja 2018 
Siedemnastoletnia Abby właśnie rozpoczęła  letnie wakacje. Przed dziewczyną roztacza się wspaniała wizja nieustannego słodkiego lenistwa oraz spania do późnych godzin porannych. Wszystko zapowiadałoby się wspaniale, gdyby nie fakt, iż z całej paczki jej przyjaciół pozostaje tylko Cooper, któremu Abby swego czasu wyznała miłość, a który jej uwagę o zakochaniu zbył niezręcznym żartem. 

Jakby tego było mało, ojciec dziewczyny, jako wojskowy, po raz kolejny jest nieobecny w rodzinnym domu, a mama Abby, pod jego nieobecność, coraz rzadziej wychodzi z domu, doszukując się kolejnych zagrożeń w najbliższym otoczeniu. Na szczęście nastolatka może jak zwykle liczyć na sarkastycznego dziadka, z którym łączy ją więź szczególna. 

Okres wakacji to też niesamowita okazja do zaprezentowania swoich malarskich dzieł podczas wystawy organizowanej przez miejscowe muzeum, w którym Abby dorywczo pracuje. Pasją bohaterki jest bowiem malarstwo i to ze sztuką dziewczyna wiąże swoją przyszłość. Niestety obrazy Abby zostają odrzucone, w opinii właściciela muzeum brak bowiem im odpowiedniej dojrzałości i artystycznej głębi.  

Dziewczyna, z typowym dla siebie uporem, nie poddaje się, tylko wyznacza sobie cel, który umożliwi jej zdobycie upragnionego miejsca podczas wystawy. Abby tworzy listę jedenastu zadań do wykonania w ciągu najbliższego miesiąca, która stanowić będzie dla niej lekcję ekspresowej dojrzałości, pozwoli bowiem wykonać te czynności, które w codziennym życiu starannie omijała.
W ten sposób dziewczyna doświadczy nie tylko zupełnie nowych przeżyć, ale przede wszystkim odkryje w sobie uczucia i emocje, o których wcześniej nie miała pojęcia. W końcu pokonywanie własnych ograniczeń i barier to najlepszy sposób, by zmienić samą siebie.

Świetna, wspaniała, znakomita, doskonała, wyśmienita, pierwszorzędna, rewelacyjna… I tak dalej, I tak dalej. Gdybym miała pokusić się o kilkuzdaniową recenzję, mniej więcej tak w skrócie brzmiałaby moja opinia. Kasie West stworzyła książkę tak uroczą i ciepłą, niesamowicie wiarygodną i pogodną, że nie sposób nie zakochać się w tej historii!

Jestem zachwycona tą wspaniałą młodzieżową historią, którą czytałam z gorącymi wypiekami na twarzy i z tak ogromnym zaangażowaniem, iż mogłabym siebie posądzić o niemal nastoletnie rozchwianie, a te już dosyć dawno przecież doświadczyłam. :) Z miejsca polubiłam świetnie zakrojone postacie: sarkastyczną, niesamowicie otwartą i wytrwałą Abby, a przede wszystkim jej zawsze obecną, wspaniałą i ciepłą rodzinę, z którą dziewczyna miała niesamowity kontakt i na którą mogła liczyć w niemal każdej sytuacji. 

Na uwagę zasługuje także, a może przede wszystkim, fenomenalnie sportretowana relacja łączącą Abby z Cooperem. Więź, która łączy bohaterów, jest tak niesamowicie urocza i prawdziwa, że czytelnik od pierwszej strony kibicuje Abby w zdobywaniu serca przyjaciela. Wzajemne docinki czy nieustanne żarty sugerują, iż ta dwójka zna się doskonale w niemal każdej sferze życia. 

„Miłość i inne zadania na dziś” to zdecydowanie mój faworyt spośród wszystkich książek Kasie West. Zresztą tytuł ten, który przeczytałam jednym tchem, totalnie mnie zauroczył i wprawił w doskonały i rozkoszny nastrój. Najnowsza powieść Kasie West jest jedną z LEPSZYCH książek młodzieżowych, które miałam okazję czytać w całym swoim życiu. Zdecydowanie i gorąco Wam polecam ten tytuł. Ja z pewnością wrócę do tej książki wielokrotnie i z ogromną przyjemnością.
Ocena: 10/10!
 
Za przedpremierowy egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/milosc-i-inne-zadania-na-dzis

15 komentarzy:

  1. Lubię książki tej autorki, choć ostatnia słabo wyszła. Jednak jednym niepowodzeniem raczej się nie zrażam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale tę pozycję po premierze polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie czytałam tylko jedną powieść autorki, ale wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Książki West to takie idealne lektury na ciepłe dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również nie znam jeszcze twórczości autorki, ale przyjaciółka mocno chwali Jej książki, więc chętnie spróbuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach :). Chętniej przeczytałabym jednak tę jej książkę, która ma premierę zagranicą pod koniec maja. Ciekawe, kiedy będzie polska wersja...

    OdpowiedzUsuń
  6. Już przeczytałaś?! Szok!
    Ja dopiero będę czytała, ale już wiem, że mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm, a nóż może się przekonam i kiedyś po nią sięgnę. Jak będę miała więcej czasu to po premierze przeczytam :) Bardzo dobra recenzja.
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/04/to-co-widze-bez-ciebie-peter-bognanni.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Dodaję bloga do obserwowanych, liczę na rewanż.

      Usuń
  8. Ale mi narobiłaś ochoty! Niedawno skończyłam czytać inną książkę autorki i przyjemnie spędziłam z nią czas, że teraz na nowo mogłabym sięgnąć po jej jakaś książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam książki autorki i cieszę się, że możemy wspólnie patronować przy tym tytule :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię książki West, więc tej nie odpuszczę, tym bardziej, że główna bohaterka uwielbia malować :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnia książka autorki zbierała raczej negatywne opinie i trochę bałam się, że z kolejną książką będzie podobnie. Jak widać niepotrzebnie :) Widocznie to była jednorazowa wpadka. Oczywiście powyższą przeczytam, bo autorkę bardzo lubię i jej książki mimo że młodzieżowe i lekkie, to zawsze z mądrym przekazem :) Mam nadzieję, że też spodoba mi się tak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń