środa, 8 marca 2017

"Pax" - S. Pennypacker


Czy głośne i kuszące hasła konfrontujące „Paxa” z kultowym „Małym Księciem” są uzasadnione? Czy historia o niezwykłym udomowionym lisku i jego chłopcu, swoim prostym, a przy tym wciąż wyjątkowym i niezapomnianym przekazem, faktycznie toruje sobie ścieżkę do serca czytelnika?

Peter krótko po śmierci swojej ukochanej mamy znajduje w lesie malutkiego rudego lisa. Chłopiec, za zgodą swojego ojca, decyduje się zabrać zwierzątko do domu. Wystraszony i dziki mały lisek staje się udomowionym Paxem, najbliższym przyjacielem chłopca. Jednak po wielu miesiącach wspólnych zabaw i przygód, po doświadczeniu wzajemnych radości i smutków, nieodwołanie przychodzi czas rozstania.

Zawierucha wojenna, która w końcu dociera do granic miasta, w którym żyje Peter sprawia, iż chłopak musi zamieszkać w domu dziadka, a lis wrócić do lasu. Jednak z chwilą, gdy z ust ojca chłopca padają słowa o rozstaniu, Peter wie, że nie może porzucić swojego jedynego wiernego przyjaciela. Chłopiec niepostrzeżenie ucieka z domu i wyrusza w trudną podróż w poszukiwaniu swojego ukochanego lisa. Wyprawa, naznaczona tęsknotą i cierpieniem, niejednokrotnie pokaże, iż to, co stanowi część naszej duszy, nie może być siłą rozdzielone.

"Pax" to wyjątkowa i niezapomniana opowieść o przyjaźni, pisana z perspektywy dwóch nietypowych przyjaciół: nastoletniego chłopca i jego udomowionego lisa. Prosty język, formułujący w sposób jednoznaczny niezwykły przekaz opowieści sprawia, iż książkę czyta się szybko i sprawnie, z nieustannie zapartym tchem zmierzając do smutnego i wzruszającego finału historii, które z pewnością złamie i okaleczy niejedno serce czytelnika.

"Pax" to również historia ukazująca w całej rozciągłości bezwzględność czasów wojny oraz całkowitą bezzasadność prowadzonych działań zbrojnych. Wojna bowiem rozpatrywana jest w kategoriach choroby, zdolnej nieoczekiwanie zakazić człowieka, prowadząc do całkowitego zaślepienia egoizmem i brutalnością. W całej opowieści przewija się również wiele innych wątków dotyczących sfery natury emocjonalnej bohaterów: poszukiwania spokoju i harmonii, czy to w zakamarkach własnej duszy i sumienia czy w relacjach z innymi ludźmi.

Czy "Paxa" porównywać można jednak bezkarnie do kultowego "Małego Księcia", dla wielu stanowiącego bezkompromisowo najpiękniejszą opowieść filozoficzną lat dzieciństwa? W mojej opinii "Pax" to zupełnie inna historia, której fabularnie, mimo widocznej metaforyki i poruszania się wśród licznych literackich symboli, nie należy zestawiać z żadną inną opowieścią. Dla mnie "Pax" to arcydzieło samo w sobie, które winno być rozpatrywane, jako zupełnie odrębna opowieść, bez krzywdzących porównywań i literackich analogii.
Ocena: 9/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 
www.taniaksiazka.pl/pax-sara-pennypacker-p-801012.html


12 komentarzy:

  1. Tak wychwalaną książkę po prostu muszę dorwać w swoje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przeczytać! I ze względu na aluzję do "Małego Księcia" i ze względu na czas w jakim się powieść dzieje :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam same pochwalne recenzje tej książki. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie jakoś na razie do tej książki nie ciągnie, ale może w przyszłości zmienię zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zbiera tak pozytywne recenzje, że MUSZĘ ją poznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie tuuu! obserwuję! <3
    zapraszam do mnie http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet okładka przywodzi mi na myśl Małego Księcia :> A z drugiej strony w Twojej recenzji widać pewnie podobieństwa do wojennych filmach/książkach z bohaterami, którymi są dzieci, trochę Chłopca w Pasiastej pidżamie, trochę Złodziejki książek - i tu, i tu jest wojenna zawierucha, a jednocześnie jakieś promyczki nadziei - w tym wypadku przyjaźń do lisa. Muszę chwycić po tę książkę, bo chociaż jeszcze nie miałam z nią do czynienia, to Twoja recenzja wzbudziła we mnie wiele pozytywnych emocji i teorii jak widać :D

    LeonZabookowiec.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla dzieci w jakim wieku polecasz tę książkę?

    OdpowiedzUsuń
  9. Naczytałam się pozytywnych opinii o tej historii o piesku i na pewno sama ją poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo że książka nie umywa się do ponadczasowego "Małego Księcia", ja bardzo miło ją wspominam. To bardzo ciepła, pouczająca historia o przyjaźni i poświęceniu, ale jest przepełniona także cierpieniem, smutkiem i zawodem. Bardziej dla młodszych, ale nawet starszy czytelnik będzie zadowolony ;)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś sięgnę, ze względu na tę wojnę :) Takie rozczulające historie o dzieciach i zwierzętach chyba nie są dla mnie, ale wojna jak najbardziej! Pozdrawiam!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka widzę wprost dla mnie, koniecznie muszę ją dorwać!

    OdpowiedzUsuń