wtorek, 7 lutego 2017

Pracownia dobrych myśli




Czy jedna niepozorna kamienica, zlokalizowana na bardzo przyjemnie brzmiącej dla ucha ulicy Przytulnej, może być miejscem, w którym splotą się w jedno ludzkie życia? Miejscem, gdzie człowiek będzie drugiemu przyjacielem, a możliwość obcowania z sąsiadem stanowić będzie źródło najczystszej radości? Odpowiedź jest oczywiście twierdząca, a specjalistką w projektowaniu i budowaniu tak malowniczych, tchnących rodzinną atmosferą murów jest nie kto inny, jak nasza ukochana polska autorka Magdalena Witkiewicz.

Odkąd przed laty zamknięto niewielki, bardzo przytulny zakład krawiecki, kierowany przez bardzo serdeczną, starszą panią Pelagię, podobno nad całym budynkiem przy ulicy Przytulnej 26 wisi niebezpieczna klątwa. Przekleństwo o tyle dziwne, bowiem związane z każdym mieszkańcem wiekowej kamienicy i jego prywatnym szczęściem, którego żaden z nich nie potrafi zaznać i nie doświadczy w przyszłości, dopóki dawna pracownia nie zostanie odpowiednio zagospodarowana przez nowego właściciela. 

Często odwiedzany w przeszłości zakład krawiecki wielokrotnie próbowano przekształcić w dość mało artystyczne lokum z częściami do szamb i betoniarek, czy niewiele bardziej przytulny sklep z trumnami. Interesy jednak, po jakimś czasie, uznane jako mało dochodowe, zostały szybko zamykane. Wszystko zmienia się  jednak w dniu, gdy wnuk Pelagii, Florian, wbrew woli swojej szalonej matki artystki, postanawia przerwać studia inżynierskie na politechnice i otworzyć w dawnej pracowni swojej babci, kolorową kwiaciarnię. 

Od tego momentu mury kamienicy przy ulicy Przytulnej stają się świadkiem różnorodnych ludzkich historii, czy to gorzkich chwil z przeszłości, przewijających się niejednokrotnie podczas codziennych sąsiedzkich spotkań i schadzek czy też radosnych, naznaczonych bliskością i wzajemnym wsparciem momentów. Czytelnik poznaje więc seniorkę kamienicy – absolutnie uroczą żywiołową panią Wiesię, która to kłopoty starała się omijać szerokim łukiem w swoim życiu, nie mniej energicznego wiekowego pana Zbyszka, szaloną i charakterną Gigę i wiele, wiele innych zapadających w pamięć postaci.

Trudno nie zachwycić się tą prostą, niesamowicie sielankową, momentami wręcz całkowicie bajkową i odrealnioną opowieścią, która urzeka już od progu ludzką dobrocią i wrażliwością, ciepłem, otulającym niczym koc w zimowy wieczór. Historia, choć całkowicie przewidywalna, sprawia ogromną przyjemność podczas czytania. W końcu Pani Magdalena z niesamowitą pasją, na swój własny specyficzny sposób, akcentuje niezwykłą moc w ludzkim życiu tak cennych i uniwersalnych wartości, jak miłość i przyjaźń, pozytywne podejście człowieka do życia, z zawsze towarzyszącym mu na twarzy szerokim uśmiechem i cierpliwością noszoną w sercu.

Zabawne, momentami rozbrajające wręcz sceny, wywołujące salwy niekontrolowanego śmiechu, świetnie nakreślone sylwetki postaci, o których nie sposób szybko zapomnieć, a w końcu i urzekające, bardzo optymistyczne, choć i dające do myślenia dialogi, składają się wspólnie na niesamowicie ciepłą opowieść. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! 
Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję:
 

https://bookmaster.com.pl/

15 komentarzy:

  1. Książka czeka na półce, ale to siostra jest większą zwolenniczką twórczości pisarki niż ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam mieszane uczucia, bo większość opinii na jej temat, z jakimi się spotkałam była negatywna. Chyba jednak dam jej szansę, bo bardzo lubię autorkę, a Twoja recenzja dała mi nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam autorkę, Pracownia ma cudny klimat i super bohaterów - super pani Wiesia! A do tego jest ciepła i z humorem :) polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka będąca świetnym umilaczem czasu. Miło spędziłam przy niej czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twórczość Magdaleny Witkiewicz, więc na pewno nie przejdę obojętnie obok tego tytułu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka nie może się nie podobać :) jest urocza i słodka jak cukierek, ale z nutką chilli ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka raczej nie należy do gatunku, po który sięgam najczęściej, ale czasami zdarza się, że przychodzi mi chęć na przeczytanie właśnie czegoś takiego - sielankowego, optymistycznego, prostego. Na pewno będę o tej powieści pamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam twórczość tej autorki. Jeszcze żadna książka mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po takim opisie książki, nie mogłam postąpić inaczej niż wpisać ją na listę do przeczytania. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za tego typu książkami, ale wydaje się być bardzo przyjemną lekturą ;>

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm... ostatnio ktoś napisał, że to najsłabsza książka autorki.
    Bardzo ją lubię i na pewno skuszę się na książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki pani Magdy kupuję już w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za powieściami obyczajowymi tak ogólnie, ale twórczość tej pisarki jak najbardziej potrafię docenić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie ta książka rozczarowała, wiem, że autorka potrafi pisać dużo lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie przeczytam, do tej pory poznałam jedynie dwie książki Witkiewicz :)

    OdpowiedzUsuń