piątek, 10 lutego 2017

Kuchnia rodzinna



Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść – mówi słynne kulinarne przysłowie. Tylko czy te staropolskie powiedzenie jest faktycznie prawdziwe w obliczu współczesnej, wciąż  rosnącej mody na gotowanie? Teraz kucharzą wszyscy – starsi i młodzi, bardziej i mniej doświadczeni, kobiety i mężczyzny. Warto mieć przy tym na względzie, iż każda z tych gotujących, z mniejszą czy większą pasją, osób, może wnieść do naszej rodzinnej kuchni coś nowego. W końcu różnorodność, kreatywność  i oryginalność jest wręcz pożądana w sztuce kulinarnej. 

Autorzy „Kuchni rodzinnej” wychodząc z przekonania, iż moda na gotowanie dotyczy każdego członka rodziny, zestawili w niej propozycje różnorodnych przepisów i receptur: tych tradycyjnych, goszczących od lat na naszych stołach od babci i dziadka, sytych i pełnowartościowych od mamy i taty, w końcu i tych nieszablonowych i kolorowych od córki i syna. Aby polskiej tradycji stało się zadość, w książce przedstawione są pełne, trzydaniowe zestawy obiadowe: rozgrzewające zupy i syte dania główne wraz z pysznymi słodkimi deserami.

Ta niesamowita i kolorowa, pachnąca domowym jedzeniem książka, opatrzona wieloma smakowitymi zdjęciami potraw, to świetny pomysł dla każdego, kto ceni sobie bardziej standardowe jedzenie na domowym stole. Nie mamy tutaj królujących ostatnio w nowoczesnych kuchniach krewetek czy rozcapierzonych ośmiornic. Znajdziemy za to przepisy na staropolski żurek z białą kiełbaską, tarte cebulową, a dla bardziej wymagających podniebień krem marchwiowy lub pieczarkowy, a nawet zupę neapolitańską, której sama nazwa, większości z nas pewnie nic nie mówi.  W książce nie mogło zabraknąć oczywiście tradycyjnych polskich receptur na pulchniutkie kopytka czy proste do wykonania kotlety schabowe. 

Biorąc pod uwagę prawdziwy wysyp na księgarskim rynku kolejnych kulinarnych tytułów, zestawiających zupełnie nowe smaki i dania oraz trudno dostępne składniki, połączenie w jednym tradycyjnych polskich przepisów z tymi bardziej awangardowymi, to świetny pomysł na zaoszczędzenie czasu, który często niepotrzebnie przeznaczamy na wyszukiwanie ciekawych receptur na smakowity, domowy obiad, który przypadnie do gustu zarówno seniorce rodu, naszej mamie, a nawet najmłodszym członkom rodziny. 

„Kuchnia rodzinna” to bezsprzecznie jedna z najlepszych książek kulinarnych, jaką dotychczas miałam okazję recenzować i z której z pewnością będę regularnie korzystać. Zresztą już teraz tytuł ten na stałe zadomowił się w mojej kuchni. Polecam. 
Ocena: 10/10!

Za  egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

https://bookmaster.com.pl/

 

9 komentarzy:

  1. Czuję, że te zdjęcia by mnie przekonały do gotowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro najlepsza, to będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książek kucharskich jest teraz tyle, że głowa mała, aż trudno jakąś wybrać, aby faktycznie kupić. Ale tę będę miała na uwadze :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się Twoja recenzja, muszę mieć ją w swojej kolekcji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Książek kucharskich nigdy za wiele, więc jeśli nadarzy się taka okazja, to zaopatrzę się w "Kuchnię rodzinną". :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że książki kucharskie kupuję bardzo rzadko, ale w "Kuchni rodzinnej" spodobał mi się fakt, że nie jest to kolejna książka z nowoczesnymi przepisami, do których wykonania często potrzeba trudno dostępnych składników, a właśnie zbiór takich tradycyjnych dań ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze myślę, że kupowanie książek kucharskich to marnotrawstwo pieniędzy, skoro wszystko można znaleźć w internecie. Tylko, że w tego typu pozycjach często przepisy są po prostu "lepsze" i wypróbowane :)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie korzystam z książek kucharskich, wolę na Youtubie obejrzeć przepis, jakoś mi to wtedy lepiej idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko sięgam po książki kulinarne, a w kuchni kieruję się zazwyczaj własną wyobraźnią. Jeżeli szukam konkretnych przepisów, raczej zdaję się na internet. Wierzę jednak, że ta książka jest merytorycznym wsparciem przy tradycyjnych daniach. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń