piątek, 16 grudnia 2016

Sisi. Samowolna cesarzowa



Postać cesarzowej  Elżbiety, pieszczotliwie nazywaną Sisi, nieodłącznie kojarzy się z wizerunkiem delikatnej i wrażliwej, nieco zagubionej dziewczyny, uwiecznionej na taśmie filmu pochodzącego z 1955 roku. Ten bajkowy, nieco przerysowany portret cesarzowej, wielbionej przez entuzjastów wyciskaczy łez i baśniowych  historii, skutecznie został zniszczony w zderzeniu z egoistyczną naturą kobiety, przedstawioną w książce autorstwa Allison Pataki. 

Piętnaście lat. Dokładnie piętnaście lat temu naiwna i nieśmiała, delikatna i urokliwa Sisi została żoną najbardziej wpływowego mężczyzny w Europie, cesarza Austro-Węgier, Franciszka Józefa. Młodziutka Elżbieta, żyjąc w ognisku pałacowych knowań i intryg, nieustannych plotek i nagabywań, musiała przejść niejedną lekcję, weryfikującą bezwzględnie siłę charakteru i upór młodziutkiej cesarzowej. 

Alisson Pataki oddała w swojej powieści po trosze zaskakujący, po trosze irytujący, z pewnością jednak sugestywny i żywy portret dojrzałej już Elżbiety, która z zahukanej i cichej dziewczyny, stała się pewną siebie  cesarzową, wykorzystującą nie tylko wpływy, ale również atrybuty własnego kobiecego ciała, która wciąż na nowo zdumiewała otoczenie urodą i powabem. 

Po lekturze książki odniosłam jednak wrażenie, iż odmalowany wizerunek cesarzowej nie jest tym, którego potencjalnie mógł spodziewać się czytelnik. Urokliwa cesarzowa Austro-Węgier bynajmniej nie sprawiała wrażenie na tyle silnej, by z odwagą stawiać czoła wyzwaniom. Jakakolwiek pałacowa komplikacja wiązała się bowiem zawsze z szybkim odwrotem Elżbiety i jej szybką ucieczką w rodzinne strony. 

Nie dziwi mnie więc wcale jej chłodna, niemal wymarła relacja łącząca ją z pragmatycznym i chłodnym w obyciu mężem, Franciszkiem Józefem. Zainteresowanie Elżbiety sprawami państwa ograniczało się do niezbędnego minimum. Kobieta niejednokrotnie udowadniała zresztą, iż sprawy własne przedkłada nad problemy państwa, co stanowiło źródło nieustannych niesnasek z oddanym w pełni sprawie ojczyzny Franciszkiem.  W tym egoistycznym, bardzo wycofanym podejściu cesarzowej, również na bok odchodziły wszelkie sprawy rodzinno-pałacowe, które często wręcz bezwzględnie wymagały obecności i opinii Elżbiety. 

Zupełnie innego znaczenia przybierają również w tym momencie pozornie zimne i oskarżające plotki mieszkańców, dotykające w sposób bezpośredni cesarzową i nierzadko oskarżające ją o niekompetencję. W bardzo nielicznych i wątpliwych działaniach cesarzowej na rzecz państwa, nie można jednak zarzucić jej jednego – Sisi idealnie wywiązywała się bowiem z roli cesarskiej towarzyszki, będącej pierwszorzędną ozdobą swojego zimnego i mało urodziwego męża. Jej niegasnąca, nieskazitelna uroda, podkreślana cesarskim strojem i starannym uczesaniem, stała się swojego czasu legendą, wzbudzającą powszechną zazdrość i ciekawość. 

„Samowolna cesarzowa”, choć bezwzględnie naruszyła nieskazitelny wizerunek Sisi, uderzając w jej niewielki wkład w funkcjonowanie całego pałacu, podkreślając zaś jej skłonność do ucieczek i częstych flirtów, to nie mniej jednak jest to wciąż bardzo fascynująca opowieść, którą czytelnik śledzi z zapartym tchem, delektując się atmosferą i wiernie oddanym tłem historycznym. Jestem zachwycona całą opowieścią, i to nie tylko przez wzgląd na zupełnie nowe spojrzenie na  dwór Habsburgów, ale przede wszystkim przez sugestywne, lekkie pióro autorki, która pozornie nudne fakty historyczne, przedstawia w tak malowniczy i barwny sposób, nie nudząc, tylko potęgując ciekawość czytelnika.

Warto mieć również na uwadze fakt, iż dzięki lekkiemu charakterowi całej opowieści, dalekiemu od żmudnych i nudnawych wykładów z historii, „Sisi. Samowolna cesarzowa” przypadnie do gustu również wszystkim tym, którzy na co dzień nie obcują z literaturą historyczną.
Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 
http://www.harpercollins.pl/
*** 
Wyniki wszystkich blogowych konkursów pojawią się dziś wieczorem! :) 

 


9 komentarzy:

  1. Filmy o "Sisi" są trochę przekłamane, przynajmniej w zetknięciu z książkami Pataki i tym, co można znaleźć w internecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka rzeczywiście pokazuje Sisi w inny sposób niż filmy czy bajki na jej temat. Opiera się jednak na źródłach historycznych i wierzę, że w większym stopniu zbliża się do prawdy przy lekturze, niż przy szklanym ekranie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Siostra czytała tylko pierwszy tom. Muszę jej powiedzieć, że ten też jest warty uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć w filmach postać Sisi zawsze mi odpowiadała, to z chęcią bym przeczytała książkę w której jej postać jest troszkę inaczej przedstawiona.

    OdpowiedzUsuń
  5. O Sisi chętnie znów poczytam. choć znam jej historię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Sisi, więc ta powieść była dla mnie obowiązkowa. Niestety nie byłam jakoś zachwycona książką, co nie zmienia faktu, że nie żałuję. Żałuję tylko, że nie mam pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo intrygujące, takie podejście do Sisi nie jest czymś codziennym. Chyba sprezentuję mamie tę książkę na święta ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie ta seria, ale na razie się nie decyduję - mam jeszcze stosiszcze podobnych, których jeszcze nie ruszyłam

    OdpowiedzUsuń