wtorek, 15 listopada 2016

Jamnikarium

Od niespełna piętnastu lat wiernie towarzyszy mi o boku ukochana Nela, ośmiokilogramowa porcja szczęścia, radość przemieszczająca się na krótkich, choć coraz bardziej niezdarnych łapkach, czyli mówiąc krótko - charakterna, bardzo dobrze wychowana jamniczka, największa dama, rzec można. 

Nic dziwnego, że i ja zostałam ofiarą prawdziwego jamnikolubstwa. Uwierzcie mi, posiadając  bowiem w rodzinie tego niepokornego kanapowca, zaczniecie cierpieć na tę samą przypadłość, jak setki innych, mniej lub bardziej znanych, osobistości. 

Agata Tuszyńska, pisarka, poetka oraz reportażystka, namiętna jamnikoholiczka, właścicielka krótkonożnego pieska – Lońka,  pochyla się w swojej książce „Jamnikarium” nad rasą jamników, oddając w swojej publikacji całkowity hołd tym czworonożnym uparciuchom. 

Z oczywistą sympatią autorka kreśli we wstępie genezę powstania rasy, niejednokrotnie powołując się na ich myśliwskie zapędy, w końcu jako „psy o krótkich nogach wchodzą łatwiej pod ziemię niż inne i są bardziej przydatne do polowań na borsuki” - możemy wyczytać z cytatu zapożyczonego ze średniowiecznej niemieckiej publikacji. 

Nie każdy pewnie zdaje sobie sprawę, że Niemcy uznawane są zresztą za kolebkę jamników. Podczas I wojny światowej, kojarzone z niemieckim wrogiem, wielokrotnie były jednak tępione przez mieszkańców Anglii i Ameryki, stąd także, w trakcie prowadzonych działań zbrojnych, stwierdzono wówczas widoczny spadek liczebności rasy


W tej nieszablonowej, miejscami zabawnej, choć niejednokrotnie i wywołującej bolesne podszczypywanie gdzieś w okolicach oczu publikacji, zostaje przybliżona sylwetka jamnika – jego nieoczywista uroda, która stanowi doskonały przykład, iż długość ma jednak istotne znaczenie, a wysublimowane proporcje to tylko mało zabawny dowcip ludzi o ograniczonej wyobraźni, jego niezależności i skłonności, do zajmowania całej kanapy, mimo wątpliwej postury. 

Z lektury wyłania się widoczna gołym okiem  jamnicza miłość, która ciasno i całkowicie bezwarunkowo oplata wzajemnie pana i jego krótkonożnego pupila. Agata Tuszyńska przybliża sylwetki kilku charakternych jamników, które bezwzględnie skradły serca takim postaciom jak: Jarosław Iwaszkiewicz, Kamil Baczyński, Magdalena Samozwaniec, Krystyna Jankiewicz, Beata Tyszkiewicz i wielu, wielu innych. 

Poznajemy więc Kacperka, Mambo vel Magdę, Magdusię czy Madzię, Puzona, Robaka, Szelmę i innych, których z pewnością różnił charakter, waga czy umaszczenie, ale niepodważalnie łączyło jedno – umiejętność zdobywania sympatii jednym skruszonym, bardzo smutnym jamniczym spojrzeniem! 

„Jamnikarium” to również swoisty album obfitujący w portrety dorosłych jamników i malutkich szczeniaczków. Czarnych samców i karmelowych samiczek. Krótko i długowłosych piesków. Od rycin pochodzących z ubiegłych wieków, po czarno-białe dostojne portrety, aż do współczesnych kolorowych, nieco zwariowanych fotografii. Całość zamknięta zaś jest w twardej oprawie, ozdobionej mieniącymi się złotymi łapkami, które idealnie współgrają z całościową tematyką publikacji.

Zachwytom, nieustannym ochom i achom towarzyszyły ciche westchnienia, które wspólnie stanowiły wzorowe potwierdzenie, iż Agata Tuszyńka talent niewątpliwie posiada, i to nie tylko w kwestii lekkiego gawędziarstwa, ale przede wszystkim w jej godnej pozazdroszczenia umiejętności zarażania czytelników pasją jamnikolubstwa. A w tej osobliwej pasji chodzi przede wszystkim o to, by w centrum ludzkiej  uwagi znajdował się nieustannie krótkonożny kłapouch, zwany potocznie jamnikiem. ;) 
Ocena: 10/10!

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

http://pantomasz.pl/

 

5 komentarzy:

  1. Książkę mam w domu. Jamnika nie ale za to cztery inne, nieco większe psy. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię psy, ale znacznie większe, tak pod swoje gabaryty.
    Książka na pewno dla fanów jamników i osób chcących poznać ich sławnych właścicieli.

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna psina. też miałam jamniczkę czarną w pomarańczowe "centki" niestety pod koniec października wyskoczyła z podwórka prosto pod samochód:( Na książkę raczej się nie skusze :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja przyjaciółka ma jamnika, niedługo ma urodziny więc sprezentuję jej tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej ksiażce, jednak nie wzbudziła mojego zainteresowania. Piesek świetny, jamniki mają w sobie jakiś specyficzny urok :)

    OdpowiedzUsuń