niedziela, 9 października 2016

Przedpremierowo: Chłopak z sąsiedztwa

"Chłopak z sąsiedztwa" - najbardziej oczekiwana przez blogerów książka tej jesieni. 

 
Jak to jest, gdy dorastająca nastolatka wychowuje się w grupie mężczyzn: w towarzystwie surowego ojca policjanta, trzech starszych i nadopiekuńczych braci oraz honorowego czwartego – tytułowego chłopaka z sąsiedztwa? Z pewnością niełatwo. Męskie żarty, słowne przepychanki czy symulowane bitki i walki, to całkiem normalna codzienność szesnastoletniej Charlie Reynolds. Dziewczyna, dorastając bez troskliwej i czułej opieki matki, zamiast nauczyć się pielęgnować własną urodę i dobierać elementy garderoby w codziennym ubiorze, bezbłędnie potrafi wymienić imiona wszystkich zawodników drużyny baseballowej, sama zresztą świetnie poruszając się na boisku w dowolnej dyscyplinie sportowej. 

Jednak, gdy Charlie zmuszona jest się szybko podjąć pracy zarobkowej, dziewczyna całkiem przypadkowo trafia do ekskluzywnego butiku z odzieżą dla kobiet. To właśnie tam, w otoczeniu dziewczęcych i kolorowych strojów, główna bohaterka będzie musiała przejść swoistą metamorfozę, którą za wszelką cenę starała się będzie ukryć przed wścibskimi spojrzeniami braci i szeregiem ich kąśliwych uwag i żartów. Jakby tego mało, dziewczynę, co noc, dręczą senne koszmary, w których prześladuje ją wizerunek zmarłej matki. 

Lekiem na całe zło okażą się codzienne rozmowy w świetle księżyca z przyszywanym bratem, wieloletnim sąsiadem i przyjacielem rodziny – Bradenem. Tylko że uczucia Charlie wobec chłopaka stopniowo się zmieniają i, wbrew rozsądkowi, zaczynają przybierać znamiona prawdziwego zakochania. Jednak uparta Charlie za nic w świecie nie przyzna się do swoich uczuć, bowiem obawia się nie tylko reakcji swoich braci, ale przede wszystkim nie chce stracić wieloletniego przyjaciela, na którego wsparcie zawsze mogła liczyć…

Kasie West stworzyła opowieść na pozór prostą i schematyczną, w rzeczywistości jednak nad wyraz uroczą i ciepłą, sprawiającą niesamowitą przyjemność podczas czytania. Bo jak mogłoby być inaczej, gdy głównym bohaterem powieści została tak nietypowa, bo pozbawiona kobiecej ręki, ale z pewnością już nie wzajemnej bliskości i wsparcia, rodzina? Charlie i jej starsi bracia tworzą grupkę, której nie sposób z miejsca nie polubić. Radośni i niesamowicie otwarci na innych ludzi, szczerzy i zawsze prawdziwi w swym zachowaniu, bez zbędnego pozerstwa i sztuczności, tworzą wspólnie wizerunek rodziny, z którą każdy czytelnik, bez wyjątku, chciałby mieć do czynienia. 

Choć osobowości bohaterów, nakreślone z wprawą i fantazją przez autorkę, wcale nie są pozbawione wad, to dalekie są jednak od tych typowych i schematycznych zachowań, którymi zwykle obdarza się postacie nastolatków w powieściach młodzieżowych. Wychowani twardą ręką wymagającego ojca policjanta, bynajmniej nie gustują wcale w imprezowym stylu życia, wzajemne zabawy i sportowe rozgrywki przedkładając nad alkoholowe libacje. 

Na uwagę zasługują jednak nie tylko wprawnie nakreślone sylwetki bohaterów, ale również bardzo ważny, bo kluczowy w tej powieści wątek miłosny. Jak przystało na charakterną Charlie, której daleko do uwodzicielskich flirtów i dziewczęcych, spojrzeń rzucanych spod firany rzęs, nie mamy tym razem do czynienia z mocno przesłodzonym uczuciem, które z kartki na kartę coraz bardziej przynudza i mdli czytelnika. Relacja łącząca Charlie i Bradena jest o tyle nietypowa, bo od lat budowana na zasadzie rodzinnej więzi. Nic dziwnego więc, że zaskakuje samych bohaterów, ujawniając się, ni stąd ni zowąd, w nieustannej potrzebie wzajemnej obecności. 

„Chłopak z sąsiedztwa” zauroczył mnie ciepłym i rodzinnym nastrojem opowieści, nad wyraz naturalnym, choć niepozbawionym uroku wątkiem miłosnym, a przede wszystkim dobrze nakreślonymi wizerunkami głównych postaci, których nie sposób nie polubić za otwartość, uśmiech i oryginalne poczucie humoru. Na jesienne dni lektura idealna! 
Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 




14 komentarzy:

  1. Faktycznie wydaje się dość schematyczna, ale jednocześnie całkiem urocza :>

    OdpowiedzUsuń
  2. CZasami nawet schematy okazują się przyjemną lekturą... Kiedyś chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej lektury

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie nie mam na tego typu książki wielkiej ochoty, ale może kiedyś się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię poprzednią książkę tej autorki, więc po tą także sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta schematyczność nie jest dla mnie przeszkodą, ważne, aby w powieści wyczuwalne były emocje. Tych widzę, że nie brakuje, a zatem książkę przeczytam z chęcią. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Choć to powieść bardziej dla młodzieży, to mam zamiar przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zaczęłam czytać inną książkę tej autorki "Chłopak na zastępstwo" , na "Chłopaka z sąsiedztwa" też mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio często napotykam tę książkę na blogach. Mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się naturalność w relacjach, stopniowe przechodzenie na wyższy stopień zażyłości, rodzinna atmosfera, ciepła i życzliwa. To idealna lektura na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami schematyzm jest potrzebny. Zresztą, trudno go obecnie uniknąć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię czasem poczytać takie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wrażenie, że spodobałaby mi się ta książka. Mam ostatnio chęć na powieść z gatunku "urocza i ciepła" więc ten tytuł sprawdzi się idealnie. Historia warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka już leży na półce i czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń