czwartek, 22 września 2016

Wszystko to, co wyjątkowe



Niepozorna, minimalistyczna wręcz okładka, otulająca niespełna trzystustronicową opowieść nie zapowiadała bynajmniej lektury wyjątkowej. Jedynie nazwisko znanego, poczytnego autora wielu bestsellerowych powieści, mogło budzić nadzieję na nietypową historię. Ale to, co otrzymałam w rzeczywistości, bardzo dalekie jest od moich wyobrażeń. Powiem krótko: było znacznie, znacznie lepiej…

Poznajcie Nanette - pilną, choć wycofaną uczennicę liceum, a zarazem najlepszego strzelca w szkolnej lidze piłkarskiej. Na pozór wszystko w zachowaniu nastolatki wydawać się może normalne: dziewczyna zawsze posłusznie, bez mrugnięcia okiem, wykonuje to, o co ją poproszą inni, nigdy zaś nie rozważając własnych potrzeb i pragnień. Nic nie wskazuje więc na to, by nagle nastąpić miał jakiś przełom, coś co jawnie sprawi, że zachowanie Nanette z dnia na dzień się zmieni na tyle, by z posłusznej koleżanki i córki, stać się wyrachowaną buntowniczką.

A jednak. Wspomniana duchowa rewolucja następuje z chwilą, gdy dziewczyna otrzymuje w prezencie wysłużony egzemplarz tajemniczej książki o dziwnie brzmiącej nazwie „Kosiarz balonówki”. Powieści o tyle radykalnej, bo zmuszającej po lekturze do pochylenia się nad własnym życiem, do chłodnej analizy swojego charakteru, w końcu do chęci zmiany własnej wycofanej i biernej osobowości. Nanette, pod wpływem lektury, chce stać się takim samym dumnym i odważnym buntownikiem, jak główny bohater powieści. Mimo podjętych prób walki z własną nieśmiałością i obojętnością, w środku wciąż jednak pozostaje wycofaną i wrażliwą introwertyczką, zagubioną w nieprzyjaznym świecie dorosłych. 

„Wszystko to, co wyjątkowe” to naprawdę niezwykła, mądra i refleksyjna opowieść, która jak żadna inna lektura młodzieżowa, (docelowo bowiem powieść kierowana jest do nastoletnich odbiorców) naprawdę otwiera oczy czytelnika na wiele niejasnych, zawiłych spraw w skomplikowanym i trudnym świecie dorosłych. Nanette, stojąc u progu dorosłego życia, zmuszona jest, zgodnie z przyjętymi przez społeczność oczekiwaniami, dokonać wyboru, co do przyszłego kierunku studiów, mimo, iż jako zagubiona w codziennym życiu mizantropka, wcale nie ma ochoty na szybkie podejmowanie decyzji, determinujących przecież jej przyszłe życie. 

Matthew Quick, biorąc pod lupę dość powszechny, oklepany wręcz temat dotyczący poszukiwania własnej tożsamości, zagubienia w codziennym życiu, weryfikowanym przez przyjęte normy i oczekiwania, tak naprawdę stworzył zupełnie oryginalną i nieszablonową historię. Wykorzystując zaś w swojej powieści wątek tajemniczej, zmieniającej życie bohaterów książki, dał sobie pewną przepustkę na prawdziwy bestseller! Jestem nie tyle zachwycona, co bardziej zaskoczona faktem, iż autor, na niespełna trzystu stronach, stworzył tak pełną, wartościową, wyrazistą powieść, która zmusza do szeregu refleksji. 

Niemal na każdej stronie czytelnikowi towarzyszy nadrzędne, miejscami bardzo niewygodne pytanie, na które, z jawną determinacją, próbują odpowiedzieć bohaterowie powieści. Kim jestem? Jaka jest moja rola w świecie? W końcu, czy nie warto przede wszystkim ulec własnej naturze, zamiast biernie wypełniać oczekiwania innych? Miotając się wśród wyświechtanych nawyków dorosłych, ich schematycznych zachowań dyktowanych społeczną normą, bohaterowie powieści toczą nierówną walkę o własne ideały. To właśnie ich nieustanne refleksje i towarzyszące im emocje sprawiają, iż każda stworzona przez autora postać jest niesamowicie żywa i autentyczna, szczera w swym postępowaniu. 

„Wszystko to, co wyjątkowe” to naprawdę WYJĄTKOWA powieść, którą, w mojej opinii, nie ograniczają żadne ramy wiekowe odbiorców. Pomimo dość powolnej akcji, zmierzającej raczej w stronę regularnych refleksji i analiz zachowań postaci, nie sposób zatracić się w tej historii. Szczerze polecam.
Ocena: 9/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

 



12 komentarzy:

  1. Jak tylko zobaczyłam tę powieść na półce to mnie zaintrygowała. Koniecznie muszę przeczytać, skoro tak dobrze ją oceniasz. Mnie ta minimalistyczna okładka urzekła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro to książka dla młodzieży, polecę ją mojej młodszej kuzynce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko, jakoś nie jestem nią zainteresowana. Może polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się na nią nie skusiłam właśnie przez to, że jest uznawana za powieść młodzieżową... chyba popełniłam błąd... :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektóre książki tego autora mi się podobały, niektóre nie, a ta wydaje się intrygująca :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie wystarczyło jedynie nazwisko autora, żeby zachęcić mnie do tej książki :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Twojej recenzji cieszę się, że właśnie ta książka jest następna w kolejce do przeczytania. Zapowiada się naprawdę interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się - powieść jest niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam autentyczne i dobrze nakreślone postaci. Fabuła wydaje się interesująca, Twoja ocena kusi. Myślę, że mogłabym dać szansę tej powieści, chociaż przyznam, że dotąd o niej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki Quicka - jak mam ochotę na coś lekkiego, to chętnie po nie sięgam, dlatego "Wszystko to co wyjątkowe" na pewno kiedyś przeczytam, tym bardziej, że zapowiada się obiecująco :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie stronię od młodzieżówek, więc może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń