czwartek, 15 września 2016

Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej



„Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej” – to w głównej mierze opowieść o Katarzynie Parr, niezepsutej dworską codziennością młodej kobiety, która jako trzydziestojednoletnia wdowa po drugim mężu, zmuszona była poślubić Henryka VIII – króla Anglii. Wbrew sobie, wbrew własnym pragnieniom i oczekiwaniom. Do tej pory bowiem główna bohaterka powieści, prowincjuszka wychowana z dala od dworskich podszeptów i intryg, po śmierci męża, oddawała się przede wszystkim z pełną namiętnością romansowi z Tomaszem Seymourem – przystojnym dworzaninem. Jednak inteligentna i rozważna Katarzyna wie, że wobec rozkazów znamienitego króla nie można się w żaden sposób uchylić. Z pełną świadomością przyszłych niebezpieczeństw, które stanowią swoistą stałą w obcowaniu z rozkapryszonym królem, Katarzyna Parr zostaje jego szóstą żoną. 

Mądra i oczytana bohaterka, zwolenniczka reform, zagorzała miłośniczka wszelkich dysput, odniosła na pierwszy rzut oka niemały wpływ na poglądy zakochanego w niej króla. Jednak czy rzeczywiście egocentryczny, wyniosły i rozkapryszony Henryk VIII był w stanie darzyć uczuciem kogoś innego poza samym sobą? Czy potrafił w ogóle ulec wpływom kogokolwiek? W końcu król zasłynął w historii, jako niestabilny i narwany władca świadomie manipulujący swoim dworem, nierzadko również celowo szczujący ich przeciw sobie, często w oparciu o wykluczające się wzajemnie prawa. W swojej opowieści Philippa Gregory oddaje głos charyzmatycznej postaci Katarzyny Parr, która jako troskliwa macocha, nie tylko scaliła rodzinę królewską, ale stała się również ich powiernicą i wierną przyjaciółką.

Autorka „Ostatniej żony Tudora” oddaje wierny, co równie fascynujący portret kobiety odważnej,  gotowej z zimnym wyrachowaniem przybierać maskę obojętności w chwilach przełomowych czy niebezpiecznych, zawsze jednak stwarzającej pozory bierności i posłuszeństwa w towarzystwie swojego męża Henryka VIII. Katarzyna Parr wielokrotnie zresztą musiała wykazywać się inteligencją i przebiegłością większą od swoich bezwzględnych i podstępnych rywali, by nie powtórzyć nieszczęsnych losów swoich poprzedniczek. Życie Katarzyny Parr na królewskim dworze bez wahania można zresztą porównać do niebezpiecznego stąpania po kruchym lodzie: codzienność królewny ściśle bowiem uzależniona była od nastrojów króla czy od osób obecnie mu towarzyszących. Katarzyna Parr zresztą, poprzez swoje śmiałe poparcie wobec wdrażanych reform kościelnych, była o włos od podzielenia losów byłych żon Henryka VIII. 

Wszystkie powieści Philippy Gregory wymagają pełnego skupienia i uwagi czytelnika. Autorka nie zawiera w swoich historiach zbyt wielu dialogów, nawet akcja – choć płynna, nie biegnie zbyt szybko. Warto jednak zwrócić uwagę, iż w zamian za włożoną w lekturę powieści uwagę, czytelnik otrzyma pełny, wielowymiarowy i sugestywny obraz kawałka historii z dziejów Anglii. Doświadczy na własnej skórze bezwzględności króla, jego zmieniających się jak w kalejdoskopie humorów, czy w końcu zwykłego, prymitywnego wręcz egocentryzmu. Niejednokrotnie również dostrzeżemy dworskie intryganctwo, w którym niemal każdy, w trosce o własne dobro, walczy o przychylność króla. Niesamowity klimat powieści, gęsty od nieufności i strachu, dodatkowo oddziałuje na wyobraźnię czytelnika, wywołując gęsią skórkę podczas poznawania ostatnich lat panowania bezwzględnego Henryka VIII. I nieważne, że nie mieliście okazji być świadkiem jego pierwszych lat rządów – brak chronologiczności w czytaniu w żadnym stopniu nie wpływa na odbiór lektury. :)
Ocena: 8,5/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 


                                                                                                                                                          

10 komentarzy:

  1. Siostra bardziej lubi twórczość tej pisarki, ja jakoś nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam za sobą chyba dwie książki Gregory i muszę przyznać, że całkiem przyjemnie się je czytało, nie były one co prawda nie wiadomo jak dobre, ale jednocześnie nie budziły jakiegoś szczególnego zniesmaczenia. Chyba muszę sięgnąć po Tudorów w rękach tej autorki, jestem pewna, że przedstawiła ich historie w ciekawy sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję zapoznać się z piórem tej pisarki. Niestety nie odnajduje się w tych historycznych klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książek pisarki jeszcze nie czytałam chociaż mam wypożyczoną „Czerwoną królową” jej autorstwa. Lubię historyczne powieści, ale boję się, że ta książka mnie zmęczy.

    Pozdrawiam,
    czytaniamania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta powieść Gregory jeszcze przede mną!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę już słyszałam o tej książce. Lubię książki z wątkiem historycznym, więc chyba w końcu muszę się za nią zabrać ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś bardzo interesował mnie okres panowania Henryka VIII, a książka wydaje się niezwykle intrygująca ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. oj nie mogę nadal przekonać się do Tudorów, może kiedyś dorosnę, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ło matko, nie dla mnie, ale mojej przyjaciółce na pewno by się spodobała. Za miesiąc ma urodziny i już chyba wiem co jej kupię ;)

    OdpowiedzUsuń