wtorek, 16 sierpnia 2016

Zniszcz te kilogramy!



Ile razy wciągu roku zdarzało Ci się przechodzić na dietę? Czy kolejna wymarzona próba zmiany figury zakończyła się kiedykolwiek sukcesem? A może masz juz dość tych wszystkich nieustannych głodówek, po których, zamiast chudnąć, Twoja waga po jakimś czasie znowu rośnie? Wydawnictwo Feeria wychodzi naprzeciw Tobie i Twoim dążeniom do zdrowej i wysportowanej sylwetki, zadając równocześnie kłam, że odchudzanie nie musi oznaczać katorżniczych głodówek i łykania magicznych pigułek. Wystarczy, iż zmienisz tylko swój sposób myślenia, dokonasz zmian w codziennym życiu, a kilogramy same zaczną się niszczyć, bez niszczenia Twojego zdrowia i samopoczucia.

Magdalena Makarowska, dietetyczka, autorka poradnika „Zniszcz te kilogramy! Megaproste odchudzanie dla nastolatki”, za punkt honoru przyjęła przede wszystkim, aby zaproponowana przez nią dieta, była przede wszystkim wstępem do zmiany nawyków, które pozwolą zdrowo się nam odżywiać już przez całe życie. Tytułem wstępu pani Magdalena przedstawia najczęstsze błędy popełniane przy odchudzaniu, obala istniejące w społeczeństwie mity, czy w końcu przekazuje czytelnikowi tzw.: „Dziesięć przykazań efektywnej diety”.

Ciekawym elementem jej autorskiego poradnika jest instrukcja czytania etykiet na produktach, dzięki której z łatwością odnajdziemy się w tej, często niejasnej dżungli informacji. Autorka tłumaczy, czym są m.in. fosforany i jaką funkcją pełnią, jako dodatek w pożywieniu. Często bowiem, zachęceni barwną reklamą czy znakiem firmowym znanego przedsiębiorstwa, zapominamy, iż uiszczając pewną kwotę za dany produkt, płacimy przede wszystkim za jego reklamę, a nie wysoką jakość. 

Motywem przewodnim poradnika jest jednak przede wszystkim dwumiesięczna kuracja, inicjująca dalsze zmiany w naszym życiu, której głównym celem jest spadek naszej wagi, przy zachowaniu zdrowia i dobrego samopoczucia. W czym, w takim razie, tkwi siła tej książki, skoro w dalszym ciągu mowa o niekończących się dietach? Przede wszystkim w kuszących, kolorowych, smacznych i pachnących daniach, które chce się naprawdę jeść i w których, na szczęście i wbrew powszechnym opiniom, nie dominuje sucha zielona sałata, swoisty symbol wszystkich katorżniczych diet. Pani Magdalena tak barwne i smakowite przepisy przemyciła do swojego poradnika, że naprawdę nie sposób nie odczuć głodu na widok tych wszystkich kuszących fotografii.

Każdy dzień tej dwumiesięcznej kuracji został przez autorkę dokładnie rozplanowany, choć wiadomo, że opublikowane przepisy można swobodnie modyfikować według własnych upodobań smakowych. Pani Magdalena dołącza też niezbędną listę zakupów, potrzebną do przygotowania zaproponowanych przez nią potraw. Co najważniejsze, sama interesując się tematyką zdrowego żywienia, zdążyłam zauważyć, iż nierzadko podobne przepisy obfitują, raz w trudno dostępne, raz zaś w dość drogie składniki, które stanowią nie lada wyzwanie dla naszego ograniczonego domowego budżetu. Na szczęście, poradnik pani Magdaleny, docelowo przeznaczony dla nastolatek, bierze pod uwagę dość ubogą kieszeń młodej dziewczyny, będącej wciąż na utrzymaniu rodziców, proponując niedrogie, choć wciąż bardzo dobre, lekkie i zdrowe przepisy. 

Muszę w tym miejscu podkreślić, iż poradnik: „Zniszcz te kilogramy” przekonał mnie w 100%, goszcząc już na stałe w mojej domowej kuchni. I choć sama sporadycznie, choć z dziką przyjemnością, sięgam po dania typu fast-food, to nie stanowią one już podstawy mojej codziennej kuchni. Znalazłam bowiem złoty środek, w postaci fit- potraw zaproponowanych przez Magdaleną Makarowską, po których czuję się po prostu lepiej. I lżej. I do których kosztowania z czystym sumieniem Was zachęcam. Smacznego! 
Ocena: 10/10! 

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 



 

6 komentarzy:

  1. Nastolatką już nie jestem i przy swoich 52 kilogramach diet nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zapowiada się naprawdę smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze, że powstała taka książka. Wiele diet nie jest dobrych dla zdrowia, a dla nastolatek szczególnie, przecież one jeszcze rosną i rozwijają się. Jeśli autorka nie proponuje diety niedoborowej, a do tego proponowane posiłki są tanie, to jest nadzieja, że nastolatki skorzystają z propozycji, będą jeść zdrowo i nietucząco.
    Nawet tytuł i okładka są adresowane do młodych czytelniczek!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się dokładność i dbałość z jaką została napisana ta książka, niemniej jednak ten dopisek "dla nastolatek" i hasło "zniszcz" - jakieś to takie niepedagogiczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że to poradnik, który rzeczywiście może komuś pomóc :)

    OdpowiedzUsuń