środa, 25 maja 2016

Samulka


Samulka to niewielka miejscowość na mapie Polski, która wyróżnia się nie tylko malowniczym pejzażem i uspokajającą, niemal sielską atmosferą miejsca, co przede wszystkim jego nietypowymi mieszkańcami. Miasteczko zamieszkuje bowiem grupa życzliwych, otwartych ludzi, gotowych zawsze z otwartym sercem pomóc przyjacielowi, sąsiadowi czy nieznajomemu. Samulka to miejsce, które choć nakreślone zostało tylko przez sprawne pióro i bogatą wyobraźnię autorki, bez wątpienia jednak na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Staje się bowiem miejscem, do którego z radością i wzruszeniem, co jakiś czas będzie wracał.

Trzy lata temu do Samulek niespostrzeżenie przeprowadziła się trzydziestoletnia Ewa, obecnie pracująca w miejscowym przedszkolu młoda księgowa. Kobieta wycofana i zamknięta w sobie, która dość bezładnie próbuje poukładać własne życie, zdominowane przez strach i pasmo bolesnych wspomnień. Ewa nie tylko ograniczyła swoje kontakty z innymi ludźmi do niezbędnego minimum, co przede wszystkim zamknęła się w czterech ścianach własnego domu. Żyjąc w nieustannym strachu przed światem, kultywując zaś w głowie własne porażki i słabości, kobieta z dnia na dzień coraz bardziej pogrąża się w depresji. Jedyną formą kontaktu z drugim człowiekiem, którą Ewa bez strachu podejmuje, to fikcyjny dialog z bohaterami czytanych powieści, które mimowolnie przeprowadza czasem w głowie.

Jednak tytułowe Samulki to miejsce, w którym nie sposób nie doświadczyć obecności drugiego człowieka, bowiem jego mieszkańcy aktywnie działają na rzecz rozwoju miasteczka. Sercem Samulek jest zaś przykościelna kawiarenka Pod Aniołami, w której codziennie spotykają się wszyscy, kultywując sąsiedzkie więzi i kontakty. Czy zamknięta i wycofana Ewa, pod wpływem ciepła Samulek i jego radosnych mieszkańców, otworzy się na innych? Czy pozwoli sobie w końcu na szaleństwo i miłosne uniesienia?

„Samulka”, choć bez wątpienia nawiązuje do typowych powieści obyczajowych, w której na pierwszy plan wysuwa się postać zranionej i doświadczonej przez życie bohaterki, w ferworze zmian gotowej przeprowadzić się na prowincję, to jednak w tej historii otrzymujemy znacznie więcej. Szereg optymistycznych, nieszablonowych wątków i rozwiązań, klasyfikują bowiem całą opowieść, jako niezwykłą i ciepłą, pozostawiającą po sobie trudną do wytłumaczenia pustkę.

Na uwagę zasługuje przede wszystkim postać głównej bohaterki Ewa, która jak żadna inna znana mi postać literacka, została nakreślona przez autorkę z niesamowitą uwagą i dbałością o szczegóły. Czytelnik towarzyszy bowiem nieustannie Ewie w jej wewnętrznych dywagacjach i, często zabawnych, przemyśleniach. Przygląda się jej nieuzasadnionym wątpliwościom czy zmieniającym się jak w kalejdoskopie humorom. Autorka wyczerpująco portretuje jej stopniową, choć wciąż niepewną przemianę, która dokonuje się pod wpływem przyjaznej atmosfery Samulek.

Bardzo przypadł mi do gustu wątek kultywowanych z uwagą przez bohaterkę różnych form leczniczych terapii, które bez wątpienia sprawiły, że „Samulka” dość mocno odbiega formą od innych powieści obyczajowych: od klasycznej kawoterapii, po odprężającą dogoterapię czy w końcu tuczącą i rozleniwiającą ciastoterapię. Do wyboru i do koloru. Na uwagę zasługuje również wspomniany wyżej dialog głównej bohaterki Ewy, regularnie przeprowadzany z bohaterami czytanych powieści. Pomysł wprowadzenia właśnie takiej formy kontaktu z drugim człowiekiem, sprawił, że cała, z pozoru prosta historia, nabrała oryginalności i charakteru.

„Samulka” ujęła mnie przede wszystkim, nakreśloną z uwagą i detalowością, postacią głównej bohaterki i całym jej psychologicznym inwentarzem. Kinga Facon, z iście fachowym podejściem i wiedzą, przedstawiła portret człowieka zdominowanego przez złe emocje i trudne wspomnienia, ograniczonego przez własny strach i słabości, w końcu jednak podejmującego otwartą walkę o własne szczęście. Polecam.
Ocena: 7/10


24 komentarze:

  1. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej polecę siostrze, ale na razie ma inne lektury w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  3. "detalowością" - ciekawa odmiana, poprawna, ale pierwszy raz słyszę w użyciu :)

    Recenzja zeszła na drugi plan ;) Nie no żartuję, książka wydaje się być rzetelnie napisana, chętnie poznałabym historię Ewy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli tylko ja miałam Ewki i jej psychicznych problemów powyżej uszu. Przejadły mi się te pączki i ta schizofrenia. Tylko Kajtek ratował książkę. ;)
    Mimo wszystko fajnie, że Ci się podobała. :) Ja najwyraźniej zbyt dużo wymagam od obyczajówek, bo rozpieściły mnie zaskakujące kryminały. ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, bardzo daaaawno nie czytałam kryminału :) Pewnie byle jaka, pierwsza lepsza kryminalna historia, by mnie teraz zainteresowała. :)

      Usuń
  5. Książkę już mam w planach, pytanie tylko kiedy uda mi się ją przeczytać, bo ciągle mam coś innego. Myślę, że taki rodzaj powieści obyczajowej mógłby mi przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że Ci się podobała. Ja też nie mogłam się oderwać od tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogłabym poczytać w spokojny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele dobrego naczytałam się o tej powieści, ale nadal nie czuję się do końca przekonana. Chyba to jednak nie moja bajka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już recenzję tej książki, ale nie była pozytywna. Twoja jest co prawda inna, ale ostatnio czytałam już książkę związaną z zaburzeniami psychicznymi, chyba wystarczy ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że powieść różni się nieco od tradycyjnych powieści obyczajowych, co zachęca do jej lektury. Może kiedyś i ja przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, na razie nie jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  12. Opis zapowiada typ książki, który totalnie mi nie odpowiada, więc pewnie po nią nie sięgnę, jednak zaintrygował mnie ten wewnętrzny dialog z bohaterami książek. Brzmi ciekawie i jeśli jakimś cudem jednak książka trafi w moje ręce, to będę chciała się przekonać, czy fajnie wykorzystano ten motyw.
    Pozdrawiam,
    Amanda z Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie za bardzo przepadam za obyczajówkami, sięgam po nie tylko wtedy, kiedy jakaś książka naprawdę mnie zaciekawi. Tym razem jednak się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezbyt często sięgam po prozę obyczajową, ale ta historia wydaje się ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Również wspominam tą książkę bardzo dobrze :) Niesamowity klimat.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjna powieść. Jak już sama napisałaś wyrazista bohaterka która walczy z przeciwnościami losu. Klimat książki sprawia, że łatwo jest się utożsamić z główną bohaterką co sprawia, że przeżywamy wszystkie przygody wraz z nią.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym się jej bliżej przyjrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapowiada się na całkiem przyjemną lekturę na wakacyjne wieczory ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nowy wygląd bloga nadal do Ciebie pasuje ;) Romantyczna dusza nie ukryje się pod szablonem :)
    Co do Samulki, jakoś mnie do niej nie ciągnie, chyba mam już dość podobnych opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że to coś zdecydowanie dla mnie :)
    Podoba mi się nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapowiada się ciekawie, koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń