niedziela, 13 marca 2016

Przedpremierowo: Pokalane poczęcia




Poczęcie. Cud narodzin. Każda kobieta, wcześniej czy później, pragnie w swoim życiu zostać matką. Nosić pod sercem własne dziecko, które w trakcie narodzin, staje się osobnym bytem w dalszym ciągu nierozerwalnie jednak związanym najsilniejszą więzią - matczyną miłością. Najnowsza powieść w klubie „Kobiety to czytają!”, wychodząc poza wszelkie istniejące normy i zasady społeczne, prezentuje różnorodne sylwetki kobiet i ich partnerów, którzy za cenę doświadczenia cudu narodzin, są w stanie przeciwstawić się wyznawanej religii, istniejących w ich świadomości przekonań, a nawet przekroczyć cienką granicę etyki społecznej.

Bohaterami „Pokalanych poczęć” są bardzo różne osobowości, momentami reprezentujące bardzo skrajne ideologie. Bogate i biedne, wykształcone i ograniczone, samotne i posiadające już gromadkę dzięki, religijne i niewierzące jednostki. Jednak każdą, wspomnianą wyżej osobowość, łączy jeden wątek – chęć posiadania własnego dziecka. Pacjentki prywatnego szpitala przy ul. Chmielnej, w zamian za niemałą sumę pieniędzy, otrzymują nie tylko doskonałą opiekę lekarską przystojnego doktora Skrobaka, co przede wszystkim miłą atmosferę miejsca oraz gwarancję dyskrecji.

Greta, Michalina, Adriana, Honorata – cztery kobiety w różnym wieku, znajdujące się na zupełnie odmiennym etapie życia, bez względu na uczucia partnera, zdrowie, czy w końcu własne poczucie przyzwoitości, czepiają się wszelkich dostępnych metod, które pozwolą im „zdobyć” upragnione dziecko: czy to przez podstępne odstawienie tabletek antykoncepcyjnych, czy wykorzystanie metody In vitro, czy w końcu potajemne zdobycie dawcy „dobrych” plemników. Jest jeszcze religijna fanatyczka Beata, która po swojemu musi zmierzyć się z zupełnie niereligijnym zachowaniem męża, a także Agata – młoda i atrakcyjna księgowa, której niespodziewana ciąża, zmusza dziewczynę do przyjęcia nieetycznej postawy.

„Pokalane poczęcia” to historia utrzymana w zupełnie innym tonie, niż wszystkie wcześniejsze opowieści należące do klubu „Kobiety to czytają!”. Ironiczna, miejscami przejaskrawiona, opowiedziana po trosze nawet gawędziarskim tonem, który początkowo zbyt rażąco kontrastował z powagą poruszanego tematu, mocno wybija się ponad inne tytuły. W opozycji do wcześniejszych książek, w których historia skupiała się zwykle wokół jednej osoby, tutaj całą opowieść poznajemy z perspektywy kilku kobiet, nierzadko ekscentrycznych w swych zachowaniach. Nie bez przyczyny jednak, autorka książki przedstawiła wręcz ośmieszające karykatury swoich postaci, często mocno przejaskrawiając ich ułomności i codzienne słabostki. Dzięki temu czytelnik bez większych trudności dostrzega głęboką obłudę, zakorzenioną w ludzkiej świadomości, a nawet brak kręgosłupa moralnego, który zanika gdzieś w codziennej zawierusze bezskutecznej walki o upragnione dziecko.

Natalia Rogińska, posługując się lekkim i wprawionym piórem, który bez większych problemów pozwala wczuć się w niełatwą sytuację bohaterów, sprawia, że cała historia pozostaje z czytelnikiem jeszcze na długo po skończonej lekturze. Warto też zwrócić uwagę, że stworzone przez autorkę postacie, mimo iż nierzadko karykaturalne w swym postępowaniu, mocno wyróżniają się ponad inne jednostki, a ich osobliwy światopogląd wcale nie umniejsza sympatii czytelnika.

„Pokalane poczęcia” to książka specyficzna, zmuszająca do mimowolnej analizy ludzkiej kondycji, mocno poruszająca w swym dziwacznym, przejaskrawionym ujęciu postaw bohaterów. Przedstawione historie, mimo dotkliwego przekraczania wszelkie akceptowalnych społecznie schematów, w momencie doświadczania cudu narodzin, stają się jednak zupełnie nieistotne, bowiem otwierają szansę zupełnie nowemu życiu.
Ocena: 7,5/10

Za możliwość zrecenzowania powieści serdecznie dziękuję:



15 komentarzy:

  1. Jestem świeżo po lekturze książki i przyznam, że podobała mi się. Autorka poruszyła mocny i aktualny temat. Wykonanie też niezłe, choć czasem gubiłam się w nadmiarze bohaterów. Za to zakończenie — ładnie spinające klamrą wszystkie sytuacje. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki z serii "Kobiety to czytają", jednak kilka mam na oku, w tym również "Pokalane poczęcia" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba kupię siostrze na Wielkanoc, gdyż wiem, że ta lektura przypadłaby jej do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie na blogu akurat pojawił się post o klubie "Kobiety to czytają" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Narodziny to prawdziwy cud. Chętnie przeczytam. Chyba nie znam jeszcze żadnej części tej serii, więc od czegoś trzeba zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy temat i jestem za. A był taki program, który śledził pary biorace udział w programie in vitro.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowało mnie to przejaskrawienie. Jestem ciekawa, jak wpłynęłoby na mój odbiór tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie dzisiaj ta sama książka :) Widzę, że zwróciłyśmy uwagę na podobne elementy i podobne rzeczy nam się podobały, choć muszę szczerze przyznać, że to przejaskrawienie nie rzuciło mi się w oczy. To znaczy, kiedy przeczytałam już o tym u Ciebie, to wydało mi się to takie oczywiste, ale wcześniej... Gdzie ja miałam oczy :) Bardzo sympatyczny tekst :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie przed sekundą czytałam o tej książce u Rudej :) Wydaje mi się, że ta książka wzbudzi we mnie ukryte emocje, chętnie po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się czy jestem w stanie "udźwignąć" tę książkę w tym momencie, ale ciekawi mnie to, ze jest ironiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niemal w ciemno sięgam po książki o tematyce starań o dziecko, ciąży czy macierzyństwo. Teraz, kiedy jestem już mamą, robię to jeszcze częściej. Właśnie czytam "Pokalane poczęcia", więc recenzja ukaże się w najbliższym czasie. Z pewnością będzie równie pozytywna, bo książka bardzo mnie wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ebooka na swojej poczcie, ale myślałam, że chyba po niego nie sięgnę. Widzę, że książka potrafi jednak zaciekawić. Zobaczymy - może niedługo i u mnie pojawi się jej recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi nietypowo, ale intryguje. Mam nadzieję, ze uda mi się z nią zapoznać.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię książki z tej serii, ale jakoś do tej pozycji nie mogę się przekonać chwilowo. ;)

    OdpowiedzUsuń