środa, 23 marca 2016

Mademoiselle Chanel




„Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć”.

Gabrielle Bonheur Chanel, znana bardziej, jako Coco Chanel – wizjonerka, francuska projektantka mody, feministka. Kobieta bez wątpienie charakterna i zdecydowana, konsekwentna w dążeniu do stworzenia modowego imperium. Kim jeszcze była słynna dama, która zrewolucjonizowała ówczesną modę, wyswobadzając kobiety ze sztywnych gorsetów i fikuśnych, strojnych sukienek?

Christopher W. Gortner podjął się przybliżenia sylwetki znanej projektantki, w czarujący i nieszablonowy sposób prezentując złożoną i wyboistą drogę, wypełnioną ciężką i wymagającą pracą, która stała się przepustką do sławy i ogromnej fortuny kobiety. Jednakże, mimo wybicia się ponad arystokratyczne kręgi, mimo wszystkich odniesionych triumfów, Coco Chanel wciąż pozostała w oczach bogaczy, prostą dziewczyną z ubogiej rodziny, która w odpowiednim miejscu i czasie, trafiła na znudzonego mężczyznę, z niemałą sumką na koncie, gotowego zainwestować pieniądze w realizację pragnień Coco.

Czytelnik poznaje małą Coco w chwili, gdy ojciec dziewczynki, znudzony prozą życia u boku ubogiej rodziny, odchodzi do swojej kochanki. Osierocona przez nieodpowiedzialnego ojca i nieżyjącą matkę, mała Coco, wraz z siostrami, trafia do sierocińca w Aubazine, prowadzonego przez siostry zakonne. Dziewczynka już wówczas zaczęła przejawiać niezwykły, niespotykany wręcz talent krawiecki, doprawiony nieograniczoną wyobraźnią, który dawał jej nadzieję na dostatnie życie. Jednak dopiero występy w kawiarniach w Moulins i Vichy, stają się swoistą przepustką, do wkroczenia poza bramy lepszego świata, do poznania wielu bogatych i przystojnych mężczyzn. I mimo niewielkich umiejętności wokalnych, Coco potrafiła zawsze zjednać sobie serce publiczności, niespotykanym urokiem i ogromnym temperamentem.

Wbrew deklarowanej nieustannie sile i niezależności, Coco Chanel nie osiągnęłaby światowego sukcesu, gdyby nie pomoc bogatych mężczyzn, których spotkała na swojej drodze. Otwarty w Paryżu pierwszy sklep z kapeluszami, stał się swoistym ogniwem, który zaognił tylko apetyt nieznanej wówczas projektantki, na kolejne sukcesy. Proste, sportowe kroje sukien, gwarantujące wygodę w niespokojnych czasach prowadzonych wojen, a przede wszystkim odejście od strojnych i krzykliwych ubrań, które w żadnym wypadku nie podkreślały powabu kobiety, tylko niepotrzebnie odbierały jej cały urok, doprowadziły Coco Chanel do osiągnięcia globalnego sukcesu.

„Mademoiselle Chanel” to wnikliwy i bardzo przekonujący portret kobiety niezależnej i silnej, która z prostej i biednej dziewczyny, stała się ikoną, wyznaczającą światowe trendy. Dla mnie książka autorstwa Christophera W. Gortnera to pierwszorzędna lektura, napisana z rozmachem i niespotykaną pasją. Sam autor bowiem, pracował w przemyśle modowym, a postać Coco Chanel fascynowała go od zawsze. Te zainteresowanie sylwetką znanej projektantki, widać gołym okiem, nie tylko w sposobie kreacji jej niezwykłej postaci czy wnikliwej analizie psychologicznej, ale przede wszystkim w próbie odkrycia sekretów Coco Chanel.

„Mademoiselle Chanel” to bez wątpienia najlepsza zbeletryzowana biografia, jaką miałam dotychczas okazję czytać. Warsztat autora zachwyca: lekkie pióro i godna pozazdroszczenia umiejętność zainteresowania czytelnika, sprawiają, że historia o legendzie światowej mody zachwyci każdego, bez względu na fakt, czy kwestia mody pozostaje w sferze Waszych zainteresowań. Polecam.
Ocena: 9/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję:

http://www.znak.com.pl/




8 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie kiedyś przeczytać! :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za biografiami, ale z Twojego opisu wygląda, że ciekawie mogło by się ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli tylko znalazłabym chwilę, na pewno zajrzałabym do tej książki. Obecnie jednak nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie poznam biografię Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie czytuję biografii, więc to chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię biografii, ale może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę nie moje klimaty, ale wiem komu ją polecę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko sięgam po biografię, ale na tę mogłabym się skusić, szczególnie po przeczytaniu Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń