poniedziałek, 15 lutego 2016

Love story & Opowieść Olivera


Najpiękniejsza historia o miłości wszech czasów, sprzedana w milionach egzemplarzy. Klasyka, przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. Dajcie się uwieść tej niezwykłej historii i poznajcie „Love story”. 

Opowieść pochodząca spod pióra Ericha Segala, na pierwszy rzut oka wydawać się może historią schematyczną, mało oryginalną, bazującą na tych wszystkich ogniwach, które zdążyły na dobre przebrzmieć we wszelkiego rodzaju romansach i romansidłach. Warto jednak zwrócić uwagę, że to właśnie „Love story” wyznaczyło nurt dla powieści miłosnych, bowiem cała historia po raz pierwszy została wydana w dniu świętego Walentego, 14 lutego 1970 roku, czyli na długo przed masowym powstawaniem podobnych opowieści.

Głównym bohaterem „Love story” jest Oliver Barrett IV, student prawa na prestiżowym Harvardzie. Przystojny i popularny chłopak, oprócz tego, że kocha sport i z sukcesem gra w hokeja na lodzie, jest synem bogatego i wpływowego małżeństwa. W dniu, gdy w uniwersyteckiej bibliotece poznaje Jenny – wychowaną jedynie przez ojca, uroczą studentkę konserwatorium muzycznego, cały jego dotychczasowy światopogląd, dotyczący życia w wyższych sferach, zostanie wielokrotnie wystawiony na próbę. 

Oliver i Jenny, wbrew woli rodziców chłopaka, którzy pragną, by ich syn, u boku równie bogatej kobiety, o podobnym statusie społecznym, kontynuował ich rodzinne dzieło, zakochują się w sobie. Mimo dzielących ich różnic, młodzi szybko decydują się na ślub. Szczęście zakochanych jednak szybko zostaje bezwzględnie przerwane, a ich miłość wystawiona na najgorszą próbę…

„Opowieść Olivera” to kontynuacja „Love story”, przedstawiająca dalsze losy Olivera. Historia nie tylko z niezwykłą detalowością zarysowuje okaleczoną psychikę bohatera, co przede wszystkim obrazuje próbę walki o normalne życie po przeżytych traumach.

Pierwsza część książki, mimo że króciutka, licząca niespełna 130 stron, zawiera esencję smaków i barw, które charakteryzują definicję miłości. Autor, w swoim krótkim opowiadaniu, ograniczając do minimum użycie słów, przelał wszystkie te emocje, niezbędne do stworzenia historii pięknej i ponadczasowej, na długo pozostającej w pamięci czytelnika. 

I choć „Love story” z powodzeniem mogłoby być nieco dłuższe, z pewnością wówczas autor staranniej oddałby portret uczucia bohaterów, to w mojej opinii, cała historia i tak broni się sama w sobie, podjętą przez Segala tematyką: miłości wiecznej, dla której nie ma barier społecznych i kulturowych. „Love story” powinno być zresztą odbierane przez czytelników przez pryzmat lat, w których cała historia została wydana, stanowiąc swoisty wzorzec dla kolejnych powieści.

„Opowieść Olivera”, objętościowo znacznie większa, dopełnia całą historię o przeżycia Olivera. Opisuje życie bohatera „po” doświadczonej tragedii, która zdeterminowała go, jako człowieka, w niebagatelny sposób wpłynęła również na relację z innymi ludźmi. Druga opowieść nie uzupełnia jednak żadnych luk, które powstały podczas poznawania „Love story”. „Opowieść Olivera”, mimo widocznych nawiązań do historii wcześniejszej, w dalszym ciągu jest zupełnie nową historią, która podejmuje próbę odpowiedzi na pytanie: czy człowiek może otrzymać kolejną szansę od losu? 

Segal, w obu historiach, posługuje się lekkim, obrazowym językiem, jako fundament stawiając warstwę psychologiczną postaci. Jednak to w „Opowieści Olivera” skupia się przede wszystkim na emocjach bohaterów, wykonuje w sposób mistrzowski swoisty przekrój przez ich okaleczoną psychikę. W ogólnym rozrachunku, obie powieści zasługuję na uwagę czytelnika, w końcu słynne „Love story” to już klasyka, którą winno się znać, smakować i docenić. 
Ocena: 8/10

Recenzja napisana dla portalu: 

 


10 komentarzy:

  1. Przede mną jeszcze pierwsza część, z którą z chęcią się zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała zakręcić się koło tej książki. Jak zaopatrzę się w zapas chusteczek, to myślę, że po nią sięgnę. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja nie znam takiej klasyki? Oj oj, muszę to zmienić, bo to tak nieładnie z mojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro to taka klasyka to koniecznie trzeba po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna okładka. Biorę się za pierwszą część. Lubię czytać o studentach prawa, nawet, jeśli to nieistotny wątek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że tego autora mieliśmy ,,Absolwentów", leżeli kilka lat i nikt nie przeczytał, więc może od razu nie będę się rzucać na tę publikację.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam dawno temu, ale nie było wtedy tak ładnego wydania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję, że łzy mogą popłynąć, ale z dużą chęcią sięgnę po tę pozycję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za literaturą kobiecą, także raczej jej nie przeczytam, jednak muszę przyznać, że ksiązka ta okładkę ma piękną!
    Pozdrawiam :)
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Klasyka a ja nawet o niej nie słyszałam! Koniecznie muszę to nadrobić, choć już się domyślam co za tragedia może się wydarzyć :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń