piątek, 4 grudnia 2015

Oddam ci słońce


Oryginalna fabuła, wetknięta w ciąg barwnych, nieco ekscentrycznych obrazów. Kunsztowne portrety postaci, przedstawiające je z całym psychologicznym inwentarzem. „Oddam Ci słońce” historia nietypowa, dziwna, ale która z pewnością na długie lata zakorzeni się w Waszych sercach.

Jude to zbuntowana, zamknięta w sobie nastolatka, która swoją dziewczęcą wrażliwość chowa za obszerną spraną bluzą, w kieszeniach zaś przechowując talizmany przynoszące szczęście. Jej brat Noah to wrażliwy marzyciel-artysta, w wyobraźni tworzący malowidła otaczającej go codzienności, które później przenosi na gotową kartkę czy płótno. Przed laty połączeni niesamowitą bliźniaczą więzią, pod naporem narastających problemów, stają się sobie niemal zupełnie obcy. Zazdrość, pierwsze miłości i rosnąca z dnia na dzień między rodzeństwem pustka, którą stopniowo wypełnia gęsta sieć kłamstw i niedomówień. Bohaterowie, doświadczeni przez ciążące nad nimi nieszczęście, zmieniają całkowicie swój charakter, chowając własne potrzeby i marzenia pod warstwę budowanych kłamstw i pozorów.

Czy silna więź, która związała bliźniaków na długie lata, może być, ot tak, po prostu przerwana? Czy narastająca sieć kłamstw jest w stanie zniszczyć trwały fundament rodzinnej bliskości i zaufania? W końcu, czy bohaterowie odnajdą w sobie odwagę, by stanąć twarzą twarz z własnym wstydem i przyznać się do popełnionych krzywd, a wszystko po to, by na nowo odbudować swoje relacje, stworzyć piękny, prawdziwy rodzinny portret?

„Oddam ci słońce” nie jest zwykłą historią. Autorka nie oddaje do rąk czytelnika prozaicznej, choć dobrze napisanej powieści dla nastolatków. Jandy Nelson maluje rzeczywistość, portretuje swoje postaci, korzystając z pełnej palety barw: raz tworzy przydymiony, trochę niejasny obraz, którego znaczenia nie da się odczytać od razu, wymaga on bowiem chwilowej refleksji, niespodziewanego stop, pozwalającego na pełniejszy odbiór lektury, drugi raz tworzy zaś wielobarwne malowidła, nieograniczone ramami sztywnych konwencji, wręcz przeciwnie, rozwijające się w pełnej zgodzie z wyobraźnią. Historia o bliźniakach, która na pierwszy rzut oka może wydawać się mało oryginalną, dość oczywistą opowiastką, w rzeczywistości jest czymś zupełnie nowym i oryginalnym, bowiem propagującą małe ludzkie dziwactwa, uwrażliwiającą też na to, co modne już dziś nie jest.

Pierwsze strony recenzowanej książki wcale nie były łatwe: przegadana, udziwniona opowieść o dwójce dorastających nastolatków, zupełnie mnie nie przekonywała, niejednokrotnie odnosiłam też wrażenie, że autorka zbyt często moralizuje, na siłę chcąc stworzyć pouczającą, bardzo osobliwą historię. Dopiero z czasem zaczęłam doceniać piękno nieoczywiste, nieprzekazane wprost, bowiem ukryte głębiej, gdzieś za serią kolejnych literackich pejzaży. Jandy Nelson dogłębnie, ale i z niesamowitym wyczuciem wdziera się do ludzkich serc i umysłów, kopiuje ich emocje, za każdym razem dodając swój własny nieprzeciętny pierwiastek, który, jak zdążyłam zauważyć, od teraz będzie charakteryzował tylko jej prozę.

Cała historia to hołd oddany sztuce, która w tej powieści wielokrotnie przoduje, wysuwa się na pierwszy plan, stając się swoistym łącznikiem w przekazywaniu uczuć, opisywaniu emocji czy w przedstawianiu książkowych postaci. Autorka nie tylko oczarowuje kunsztem literackim, ale przede wszystkim niebanalnym pomysłem i drobiazgowością w kreowaniu rzeczywistości. Czytelnik nie może przyczepić się do żadnego wątku, każda scena to niepodważalny dowód talentu i niespotykanej pisarskiej pasji.

„Oddam ci słońce” to lektura obowiązkowa dla każdego czytelnika, który w książkach nie szuka tylko szybkiej i dynamicznej akcji, ale pragnie dostrzec to, co na pierwszy rzut oka jest niedostrzegalne. Pragnie odkrywać mądrości i prawdy ukryte za złożonością stworzonych zdań.
Ocena: 9/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję:









16 komentarzy:

  1. Nie mam wątpliwości, że to powieść dla mnie. W ostatnim czasie właśnie takich szukam, więc najszybciej jak się da, przeczytam ją. I ta bliźniacza więź bardzo mnie interesuje. Sama nie mam żadnego rodzeństwa i każdy taki wątek jest czymś nowym dla mnie.
    Pozdrawiam :)

    http://lustrzananadzieja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam powieści, w których wątek sztuki odgrywa ważną rolę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zmień czcionkę, takie robaczki zniechęcają ;p
    a książka świetna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że może być interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poluję na nią od dawna i jakoś nie mogę jej dorwać. Muszę się bardziej postarać, czuję, że ta historia na mnie wpłynie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomimo faktu, że to książka skierowana do nastolatków, jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po twojej recenzji utwierdziłam się w fakcie, że muszę jak najszybciej przeczytać te pozycję :d Dziękuję :*
    O i jeszcze jedno, zmień czcionkę, bo teraz nie pomaga w czytaniu.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama jestem bliźniaczką, więc sama z chęcią o tym poczytam. Poza tym, oglądałam ostatnio niezwykle interesujący filmik nt. tej pozycji, a poza tym mam ją w planach od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę mam i nawet zaczęłam czytać w listopadzie, ale z powodu próbnych matur, niestety musiałam lekturę przerwać. Niemniej, już pierwszy rozdział strasznie przypadł mi do gustu, czuję że w moim wypadku, ta powieść może na mnie zrobić jeszcze większe wrażenie niż na tobie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  10. Czeka na półce i cały czas nie moge się za nią zabrać
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    wwww.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ciągle się nad nią zastanawiam, znaczy wiem, że chcę ją przeczytać, ale zanim po nią sięgnę na pewno jeszcze trochę potrwa ;) Mam nadzieję, że przepadnę w niej tak jak Ty;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Planuję sięgnąć i to jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  13. To jedna z najpiękniejszych książek, jakie czytałam w tym roku. Cudna, wieloznaczna i niezapomniana :) Pięknie o niej napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszyscy się nią zachwycają. Chyba czas ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Robisz już czytelnicze plany na przyszły rok?
    Zapraszam Cię do mojego nowego wyzwania na 2016 - wybierasz tylko 5 książek na 12 miesięcy: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2015/12/mini-czelendz-na-2016-rok.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ją w planach, ale jakoś potem z nich wypadła... Zraziłam się do niej po pewnej opinii, ale może kiedyś do niej wrócę :) /A.

    OdpowiedzUsuń