wtorek, 29 grudnia 2015

Czy wspominałam, że Cię kocham?




Sięgając po debiutancką powieść Estelle Maskame „Czy wspominałam, że Cię kocham?” wcale nie oczekiwałam lektury zapierającej dech w piersiach, która zaskoczy mnie nieszablonową fabułą i wybitnie skonstruowaną sylwetką charakterologiczną postaci. Jakież więc było moje zaskoczenie, gdy wraz z kolejno przewracanymi stronami, coraz bardziej byłam pochłonięta całą historią. Opowieścią docelowo przeznaczoną dla nastolatków, idealnie jednak wpisującą się w literaturę typowo rozrywkową, uprzyjemniającą zimowe wieczory. Ale zacznijmy może od początku…

Szesnastoletnia Eden Munro, w ciągu ostatnich trzech lat, nie kontaktowała się z własnym ojcem, który z dnia na dzień, bez zapowiedzi, postanowił odejść od niej i jej matki, decydując się na szybki rozwód. Gdy po latach milczenia, dziewczyna otrzymuje od niego niespodziewane zaproszenie, w którym to prosi ją o spędzenie wspólnych wakacji z jego nową rodziną, w słonecznej Kalifornii, Eden nie kryje zaskoczenia. Pomimo początkowych wątpliwości, dziewczyna decyduje się jednak na wyjazd. Gorąca Kalifornia oferuje nie tylko piękną pogodę, piaszczyste plaże i zapierające dech w piersiach widoki, ale gwarantuje również szalone imprezy, nielegalne zabawy, czyli wszystko to, czego Eden nie miała okazji robić do tej pory w spokojnym Portland, w którym się wychowała. 

Dziewczyna szybko zaprzyjaźnia się z grupką szalonych nastolatków, którzy wciągają ją w wir dzikich imprez, często zakrapianych alkoholem. Eden nie tylko doświadcza prawdziwego smaku nastoletniego, buntowniczego życia, ale przede wszystkim po raz pierwszy, prawdziwie się zakochuje. Wśród znajomych dziewczyny jest bowiem Tyler – najstarszy przyrodni brat Eden, który nie tyle wprawia w ruch jej serce głębokim spojrzeniem zielonych oczu, co bardziej intryguje swoim tajemniczym zachowaniem. Chłopak, pod maską buntowniczego, niegrzecznego nastolatka, skrywa przeszłość, którą za wszelką cenę stara się wyprzeć z życia alkoholem i zażywanymi narkotykami. Jednak Eden, z właściwą dla siebie troską i cierpliwością, pragnie wyrwać chłopaka z nałogu, a przy tym odkryć wszystkie demony, zatruwające życie chłopaka . Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że z każdą zerwaną warstwą przybranej maski, coraz bardziej zakochuje się w buntowniczym Tylerze, własnym przyrodnim bracie…

Powieść autorstwa Estelle Maskame już na pierwszy rzut oka jest schematyczna. Wątek zakazanego uczucia, które w przedstawionej rzeczywistości nie ma w ogóle racji bytu, bądź z drugiej strony, miłości naznaczonej piętnem trudnej przeszłości, tragicznej i nieszczęśliwej, ale jednak gotowej do nierównej walki, to pewna stała, występującą w każdej powieści z gatunku New Adult. Nic więc dziwnego, że pewne schematy są i w żaden sposób nie da się ich uniknąć. Fenomen tej książki ma jednak swoje źródło gdzie indziej, bowiem w przedstawionych bohaterach, którzy są niezwykle żywi, wiarygodni, mają jednak swoje przywary i słabostki, a przy tym wszystkim dają się po prostu lubić. Bardzo przypadł mi do gustu wprawnie przedstawiony świat szalonych, bogatych nastolatków, ich szybkiego tempa życia, dzikich pomysłów, często ocierających się o granicę prawa i rozsądku. Autorka doskonale zarysowała burzliwy etap dojrzewania: głodu przygody i kiełkującego dopiero poczucia odpowiedzialności za siebie i własne czyny.

„Czy wspominałam, że Cię kocham?” to książka lekka, typowo rozrywkowa, wywołująca jednak swoją treścią garść różnorodnych emocji, których nie sposób pominąć podczas lektury. Cała historia wciąga, absorbuje, a przede wszystkim, swoim nieprzewidywalnym i zaskakującym zakończeniem, pozostawia dziwną pustkę, którą może wypełnić tylko tom kolejny, na który już w tej chwili z niecierpliwością czekam. Opowieść pochodząca spod pióra Estelle Maskame naprawdę miło mnie zaskoczyła. Otrzymałam bowiem historię, która nie tyle skupia się na zakazanym uczuciu, co przede wszystkim przenosi czytelnika w świat nastoletnich wygłupów, śmiałych zachowań i wakacyjnej beztroski, za którą, w tej zimowej atmosferze, szczególnie tęsknię. :)
Ocena: 7,5/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję: 

 

23 komentarze:

  1. Chętnie kiedyś przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wakacje, podczas upałów, taka luźna tematyka jest najlepsza :)

      Usuń
  2. Hmm wydawała mi się ciekawa, ale motyw dziewczyny zakochanej w przyrodnim bracie jakoś mnie zniechęca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba że źle to ujęłaś i chodzi o przyszywanego brata. Bo przyrodni to przecież taki, z którym się ma wspólnego biologicznego rodzica.

      Usuń
    2. W takim razie muszę to zmienić w swojej recenzji :)

      Usuń
  3. Książkę mam w planach. ale nie wiem kiedy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę obawiałam się pióra tak młodej osoby, ale muszę przyznać, że książka pozytywnie mnie zaskoczyła

    OdpowiedzUsuń
  5. Siostra czytała i również była zadowolona z lektury. Teraz czeka na 2 tom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobra i trafiona recenzja. Również byłam zadowolona z tego, jak zostało przedstawione życie młodych-bogatych, a jednocześnie było kilka elementów zaskakujących. Nie czytałam wcześniej New Adult więc dla mnie książka nie była schematyczna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciezko mi ostatnimi czasy znalezc fajna kiazke YA, ale czuje ze ta moglaby przypasc mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobne odczucia. Nie było to może jakieś wielkie literackie odkrycie, ale to naprawdę dobra historia jeśli porównać ją do innych z tego gatunku. Czekam z niecierpliwością na "Czy wspominałam, że Cię potrzebuję" ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. I takie lekkie książki są czasem niezbędne, dla odstresowania. Więc myślę, że to dobra pozycja. :)

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej mnie do tej powieści nie ciągnie, ale wysokie oceny również nie pozwalają przejść obojętnie. Chętnie dam jej szansę, jeśli wpadnie w moje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że ogólnie książkę oceniasz bardzo dobrze, co mnie ogromie cieszy, bo ja także mam na jej temat pozytywne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo wszystko sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po przeczytaniu Twojej recenzji już jestem pewna, że ten tytuł jest przeznaczony dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi się ta książka podobała (co mnie strasznie zdziwiło) ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak bardzo chce to przeczytać!!!


    z-ksiazka-w-reku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak tylko ujrzałam tę książkę w zapowiedziach wiedziałam, że muszę ją przeczytać! Kiedy już wyszła i okazało się, że to trylogia postanowiłam poczekać na resztę tomów i dopiero zapoznać się z tą historią. Przyznam szczerze, że miałam już styczność z taką tematyką, ale chętnie zobaczę jak przedstawia to inny autor.

    OdpowiedzUsuń