poniedziałek, 26 października 2015

Przypadki Callie i Kaydena



„Hipnotyzująca opowieść o przeznaczeniu” – możemy przeczytać na okładce książki. Przekorny los bowiem, niespodziewanie splata z sobą w tej historii samotne, zranione przez życie dusze: Kaydena i Callie, dwoje nastolatków, którzy w codziennym milczeniu, odnaleźli ujście dla własnego cierpienia. 

Kayden Owenson nie może pochwalić się beztroskim, radosnym dzieciństwem, naznaczonym śmiechem i codzienną zabawą, a przede wszystkim troską, odbijającą się w spojrzeniach kochających rodziców. Chłopak już od najmłodszych lat zmuszony był opanować do perfekcji sztukę osiągania niewidzialności, która pozwalała mu przetrwać dramat rozgrywający się w rodzinnym domu. Ojciec Kaydena zwykł bowiem karać swoich trzech synów siłą własnej, chorej perswazji: krzykiem, awanturą, w końcu zaciśniętą pięścią, gotową w każdej chwili zadać miażdżący ból. Nic więc dziwnego, że wycofany, zastraszany Kayden wypełniał bez mrugnięcia okiem wszystkie polecenia ojca, swoim zachowaniem budując jedynie iluzję idealnej rodziny. W dniu, w którym czara wyrządzonej agresji zdaje się zostać przelana, niespodziewanie pojawia się ona – cicha i zahukana dziewczyna, gotowa przerwać, płynący nieustannie od lat, nurt bólu i cierpienia.

Callie nie zawsze stroniła od ludzi, świadomie zamykając się w zbroi marazmu i obezwładniającego strachu. Przed swoimi dwunastymi urodzinami, była radosną i szczęśliwą dziewczyną, która w chwili, gdy bezwzględnie odebrano jej dziecięcą niewinność, pogrzebała wszelkie marzenia o szczęśliwym życiu. Teraz, po sześciu latach od wydarzenia, które napiętnowało jej codzienność, dziewczyna w dalszym ciągu nosi w sobie widmo tragicznych wspomnień. Jednak w chwili, gdy poznaje Kaydena, uśpiona wola walki odżywa, a kolejne punkty na mapie jej życiowych planów, zostają odhaczone. Czy spotkanie tych dwojga nastolatków to konsekwencja istniejącego przeznaczenia? Czy stopniowo rodzące się uczucie ma prawo bytu w świecie naznaczonym strachem i nieufnością?

„Przypadki Callie i Kaydena” to mocna, wstrząsająca historia, która porusza tematy społecznie ważne, często okryte mgłą milczenia. Z niesamowitym wyczuciem autorka dotyka problematyki niewygodnej dla społeczeństwa, w konsekwencji więc zepchniętej w kategorię tematów tabu. Codzienny dramat, napiętnowany agresją i psychicznym wykorzystaniem, to pewna stała, rozgrywająca się za murami pozornie idealnego domu. Jessica Sorensen w swojej książce, zwróciła przede wszystkim uwagę na zaniedbywany problem rodzinnej agresji, przedstawiając go jako jeden z fundamentalnych obrazów swojej historii. Autorka, poprzez wizerunek postaci, ich codzienne wycofanie, zdolność do samookaleczania się i stopniowej autodestrukcji, przedstawiła faktyczną moc oddziaływania noszonych w pamięci wspomnień na życie młodego człowieka. 

„Przypadki Callie i Kaydena” to też historia o prawdziwej mocy przyjaźni, zdolnej do największych poświęceń, gotowej wyrywać z otępienia i uśpienia. Autorka z prawdziwym smakiem przedstawiła obraz rodzącej się stopniowo miłości, która z całym jego uczuciowym inwentarzem, spada na ramiona bohaterów. Nie ma w tej historii sztucznych czy przesłodzonych dialogów dwojga zakochanych, których głodne namiętności ciała, oddają się kolejnym uniesionym. Nie ma naiwnych, domorosłych zachowań, które odzierają bohaterów z nastoletniej niewinności. Jest za to wiarygodne, szczere uczucie, budowanie na fundamencie wzajemnego zaufania.

Warte uwagi czytelnika są również przekonujące sylwetki charakterologiczne postaci, które nie tylko oddziałują na jego wyobraźnię, ale również wielokrotnie skłaniają do refleksji. Usta czytelnika mimowolnie zastygają w wyrazie niedowierzania, w momencie, gdy zaczyna wczuwać się w losy bohaterów, stając się niemym świadkiem ich tragicznej, ale pięknej historii. Cała opowieść nacechowana jest charakterystycznymi dla gatunku New Adult wątkami, w które wspólnie tworzą misternie skonstruowany szkielet. Trudna przeszłość oraz bolesne wspomnienia, utrudniające nastoletnią egzystencję, a wszystko to przedstawione w przekonującej i subtelnej scenerii rodzącego się uczucia. Polecam!
Ocena: 8,5/10

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję: 


15 komentarzy:

  1. Lektura wydaje się być podobna do 'hopeless' :P z wielką chęcią sięgnę, aby się upewnić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lektura wydaje się być podobna do 'hopeless' :P z wielką chęcią sięgnę, aby się upewnić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam już na półce, nie mogę się doczekać lektury! :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością przeczytałam Twoją recenzję i podpisuję się pod nią w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już sporo o tej książce. Czuję, że by mnie bardzo wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym przeczytać w przyszłości tę serię. Może nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio ciekawe powieści są w gatunku New Adult.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko sięgam po taki gatunek, ale raz na jakiś czas może mnie czymś zaskoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią bym ją przeczytała. Ale u mnie ostatnio czasu na czytanie brak, a jak mam czas, to znów sił brakuje. Ale mam nadzieję, że niedługo się ogarnę i znów wrócę do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam już tą książkę na wielu blogach, ale raczej nie czytałam recenzji. Z tego, co widzę, książka mogłaby mi się spodobać. Wydaje się ciekawą i stosunkowo łatwą lekturą, więc może kiedyś? To się jeszcze okaże....

    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama się sobie dziwię, bo na co dzień nie czytam historii tego typu, ale mam ochotę na poznanie tej książki. Będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O proszę, a ja myślałam, że to jakieś tanie romansidło! A to obiecująca lektura, chętnie poznam tę wstrząsającą historię!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawi mnie ta historia, więc na pewno, prędzej czy później, sięgnę po nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niby nie mój klimat, ale zaciekawia...
    http://czytam-pisze-recenzuje-polecam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bywała przerażającą i nie jednokrotnie zaskakiwala, ale mimo wszystko to świetna historia :)

    OdpowiedzUsuń