sobota, 27 czerwca 2015

Pęknięte odbicie




Depresja poporodowa? Czas zerwać kurtynę milczenia i rzucić światło na problem, który ożywia najgorsze lęki świeżo upieczonej matki…

Poznajcie Annę – młodą mężatkę z ponad dwuletnim stażem, która w obliczu miłosnych uniesień, pragnie stworzyć wraz z ukochanym mężczyzną rodzinę, w pełnym tego słowa znaczeniu. Po wielu miesiącach wspólnych staraniach, upragnione dziecko pojawia się w końcu w ich życiu. Anna, już przed zajściem w długo oczekiwaną ciążę, stworzyła w swojej wyobraźni model idealnej mamy: perfekcyjna, niemal podręcznikowa wiedza, zdobyta  z najlepszych poradników, pełne oddanie i poświęcenie, przejawiające się miedzy innymi w wyborze metody karmienia czy spędzania wolnego czasu. Jednakże prawdziwa rzeczywistość dopiero zweryfikuje jej wyobrażenia w nieskazitelnej wizji bycia matką.
Nieprzespane noce, zmęczenie, ból podczas karmienia piersią, w końcu kompletny brak czasu dla własnych pasji sprawia, że Anna, dotąd nieustępliwa w realizacji modelu idealnej mamy, stopniowo zaczyna odczuwać wątpliwości, w jej głowie mnożą się pytania o prawdziwą istotę rodzicielstwa. Kobieta, znużona ciągłą rutyną, obojętnością partnera  oraz wygórowanymi oczekiwaniami, którym nie potrafi sprostać, zaczyna przejawiać oznaki depresji: marazm i zniechęcenie, w końcu ciche głosy, które z dnia na dzień coraz śmielej wypełniają myśli Anny... 

„Pęknięte odbicie” to przejmująca, trudna opowieść, która wnikliwie i z przerażającą szczerością przedstawia brutalny obraz nieleczonej depresji poporodowej. Autorka nie tylko w sposób wiarygodny przedstawia studium psychologiczne osoby chorej, ale zwraca również uwagę, na same źródło choroby oraz płynących z niej tragicznych skutków.  Wygórowane ambicje młodej mamy, przesadne oczekiwania najbliższej rodziny oraz często nieuzasadniony strach i brak pomocy ze strony partnera, to główne czynniki, które inicjują szereg nieszczęśliwych zdarzeń, napędzając machinę strachów i niedomówień. 

Dawn Baker stworzyła historię, w której nie stawia niepotrzebnych wyroków, nie osądza, nie prowadzi czytelnika w stronę własnych uprzedzeń i racji, tylko przedstawia wagę problemu z perspektywy każdego pokrzywdzonego: męża głównej bohaterki, jego rodziców, a nawet matki  chorej i jej przyjaciół. Poznajemy dramat w szerokim ujęciu wszystkich uczestników. Czytelnik ma więc okazję zweryfikować własne poglądy, samodzielnie osądzić bohaterkę, w końcu odpowiedzieć na trudne, moralne pytanie:  czy karę za dokonaną zbrodnię, można umniejszyć w przypadku osoby, która nie działała w pełni władz umysłowych?
„Pęknięte odbicie” to pełna bólu, smutku i trudnych emocji książka, która winna stać się swoistą przestrogą dla świeżo upieczonych matek. Kobiet,  które w zderzeniu z niełatwą rodzicielską rzeczywistością, często gubią prawdziwą istotę bycia matką: czystą i naturalną radość z posiadania własnego maleństwa.

Oficjalna recenzja dla portalu dlaLejdis:


23 komentarze:

  1. Znów - poważny temat. I w sumie byłabym skłonna temu przyjrzeć się bliżej, ale nie w najbliższym czasie. Po pierwsze: trochę chyba jeszcze mi brakuje, żeby mierzyć się z taką tematyką, po drugie: naprawdę nie mam ochoty w tej chwili na nic przygnębiającego. :(
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  2. Poważny temat, który warto zgłębiać. Chętnie przeczytam tę książkę w okresie powakacyjnym, bo teraz nadrabiam zaległości w lekturach podróżniczych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto by przeczytać ;)
    Teraz np. jestem przed lekturą: "Pękniętego... miejsca" (ach, te tytuły) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesuje mnie ta książka. Mam ją na swojej chciejce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem się zastanawiam, skąd pomysły by ukazać tak smutne historie, w dodatku ciężkie tematy, jednak właśnie takie tematy są bardzo potrzebne, możliwe, że rozejrzę się za tą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę mam na półce, więc to tylko kwestia czasu, kiedy się z nią zaznajomię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Depresja poporodowa? To kompletnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważny temat poruszono w powieści, bardzo chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz częściej sięgam po książki poruszające takie trudne, życiowe tematy. Tę również chętnie bym poznała w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że takie książki też powstają. Będę chciała ją kiedyś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciężki temat. Jestem pewna, że książka wiele za sobą niesie, ale to jeszcze nie dla mnie. W swoich lekturach szukam ucieczki od poważnych problemów przez co po takie tematy sięgam rzadko. Może kiedyś mi się odmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tematyka książki kompletnie nie dla mnie, przynamniej na dzień dzisiejszy. Macierzyństwo, depresja poporodowa i związane z nimi sprawy to dla mnie jeszcze abstrakcja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trudny, ale aktualny i często spotykany problem. Z pewnością przeczytam za jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka porusza bardzo ważny temat i dobrze, że takie dzieła są wydawane.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tym tematem w literaturze się jeszcze nie spotkałam, więc tym bardziej jestem na "tak".

    OdpowiedzUsuń
  16. Temat na pewno bardzo poważny i trudny, ale zarazem wart poznania. Naprawdę mnie zachęciłaś .. i to jak :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O książce czytałam wile dobrego, ale przeczytam ją dopiero po wakacjach, ze względu na trudny temat :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Poważny temat i książka wydaje się naprawdę wspaniała, choć nie jestem co do niej całkowicie przekonana.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. To bardzo poważny temat, a zarazem jakieś tabu. Myślę, że przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  20. Trudny temat, bardzo życiowy i trochę niedoceniany w naszym kraju. Trzeba przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Depresja poporodowa to problem nadal lekceważony. Cieszę się, że w końcu się o tym zaczyna mówić i pisać. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Depresja jest u nas niesamowicie zaniedbywana, jako temat w szpitalach (zwłaszcza małych) nie istnieje., A skutki oglądamy potem w wiadomościach... Chętnie przeczytam, ba! Nawet muszę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Tematyka bardzo "moja", bo jestem w 7 miesiącu ciąży, chociaż wierzę, że nie dotknie mnie depresja poporodowa. Aktualnie jestem w 1/3 książki, ale pewnie niebawem ją skończę, bo bardzo intryguje mnie ta historia.

    OdpowiedzUsuń