czwartek, 11 czerwca 2015

Obietnica Łucji

Czy książki należące do popularnego gatunku obyczajowe, które dość mocno zakorzeniły się na polskim rynku wydawniczym, wypełniając rodzinne biblioteczki kolejnych pokoleń płci żeńskiej, mogą w pewnym momencie po prostu się znudzić? Od zawsze uważałam się za zagorzałą czytelniczkę rodzinnych, ciepłych historii, w których aromatyczne zapachy kawy i domowego drożdżowego ciasta, wypełniały zakurzone kąty starego domu, mieszając się z gwarem rodzinnych przekomarzań, rozmów i śmiechów. Dlaczego więc po lekturze debiutanckiej książki Doroty Gąsiorowskiej, idealnie odpowiadającej kolorytom klasycznej powieści obyczajowej, nie jestem w pełni zachwycona i usatysfakcjonowana, tak jak miało to miejsce dotychczas ?

Główną bohaterką książki jest Łucja Wróblewska, czterdziestoletnia kobieta, która na drodze rewolucyjnych życiowych zmian, ucieka z ukochanego Wrocławia, pozostawiając za sobą nie tylko samodzielnie założone biuro podróży, będące wynikiem jej tułaczych upodobań, ale przede wszystkim własnego męża, z którym przez ostatnie lata łączyło ją jedynie wspólne mieszkanie i nazwisko. Łucja postanawia osiąść w niewielkiej wsi – Różanym Gaju, w której podejmuje pracę miejscowej nauczycielki historii. Elegancka i zadbana kobieta, początkowo wycofana i nieśmiała w relacjach z ludźmi, dźwigająca na wątłych, delikatnych ramionach ciężkie brzemię doświadczeń, pod wpływem ujmującej atmosfery miejsca, stopniowo coraz śmielej otwiera swoje serce. Nie tylko na innych mieszkańców wioski, którzy odważnie przekraczają progi jej własnych strachów i barier, ale także bolesnej przeszłości, wspomnień trudnego dzieciństwa, które ukształtowały fundamenty pod jej dalsze życie.

Zachowanie kobiety zmienia się wraz z poznaniem jednej z uczennic – cichej Ani , która pod maską nieśmiałości i lęku, skrywa bolesną prawdę o swojej rodzinie. Łucja w małej, zahukanej dziewczynce widzi samą siebie sprzed lat – wystraszone i lękliwe dziecko, które w trudnej prozie życia, pozbawione matczynej opieki i troski, uciekało przed roześmianymi, dziecinnymi rówieśnikami. Kobieta, poruszona losem dziewczynki, postanawia jej pomóc, angażując nie tylko swoje dotychczas uśpione uczucia, ale składając również śmiałą obietnicę, która zaważy na jej przyszłym życiu...

„Obietnica Łucji” to dobrze napisana, ujmująca historia obyczajowa, która na kilka godzin zabiera czytelnika do cichego i urokliwego Różanego Gaju, niewielkiej wsi, w której każdy z nas nie tylko nasyci oczy pięknym krajobrazem przyrody, ale przede wszystkim zwolni w swoim nieustannym biegu oraz nabierze dystansu do wielu spraw, które w ciszy miejsca pozwolą spojrzeć mu na nie z zupełnie innej perspektywy. Autorka, w swojej powieści, używa plastycznego, lekkiego języka, który maluje przed czytelnikiem nie tylko przepiękne krajobrazy tradycyjnej polskiej prowincji, ale pozwala odczuć atmosferę miejsca, niezwykłą więź łączącą jego mieszkańców.

Mimo nadmienionych zalet, wspomniałam jednak wyżej, że recenzowana książka, w ogólnej ocenie, nie zachwyciła mnie tak, jak się tego przed jej lekturą spodziewałam. Schemat, którym autorka zauważalnie posłużyła się w swojej powieści, nie tylko znacząco wpływa na odbiór całej powieści, ale przede wszystkim sprawia, że książka jest przewidywalna, na żadnej ze stron nie zaskakując czytelnika. Wszystkie wątki, pisane z przesadną starannością, podane są niemal na tacy, żaden nie wprawia czytelnika w stan oczekiwanej konsternacji czy zamyślenia, w konsekwencji ujmując szereg emocji i uczuć, które potencjalnie mogłyby wypełnić serce czytelnika.

Cała historia jest również przesłodzona: trochę naiwna i niewiarygodna w zestawieniu z brutalną codziennością współczesnych czasów. Zbyt wiele szczęśliwych okoliczności i optymistycznych rozwiązań autorka zastosowała w swojej powieści. Przykład? Nauczycielka, która choć nie pracowała w zawodzie dobrych kilkanaście lat, bez znajomości wymaganych standardów, obecnego programu nauczania itp., ni stąd ni zowąd, zostaje zatrudniona jako historyczka w maleńkiej wiosce, gdzie na domiar wszystkiego panuje dość duże bezrobocie. Brzmi trochę naiwnie, prawda?

„Obietnica Łucji” to lekka, sielankowa opowieść, która mimo goryczy poruszanego tematu, doprawiona jest nutą sporej słodyczy i subtelności. Jednych słodki smak optymizmu i radości zachwyci i oczaruje na wiele godzin, drugich zaś naiwna oprawa całej historii zdenerwuje, wynudzi, a nawet zemdli. Mnie samą historia Łucji jednak trochę zawiodła, bo choć otrzymałam sporą dawkę ciepła i rodzinnej atmosfery, doprawioną pięknym, starannym językiem, to za dużo wplecionej tu było naiwnej bajkowości, która niezamierzenie odarła całą historię z tonów realizmu.
Ocena: 6/10

Za egzemplarz książki bardzo serdecznie dziękuję: 

24 komentarze:

  1. Ja osobiście rzadko kiedy czytam powieści obyczajowe. W stosunku do tej mam mieszane uczucia. Jeszcze jej nie kupiłam, więc niezbyt zależy mi na jej lekturze. Widziałam, że niebawem ma się ukazać drugi tom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię powieści obyczajowe i mam nadzieję, że mi się nigdy nie znudzą. Szkoda, że Książka Cię rozczarowała. Nie lubię naiwnych i przeslodzonych lektur, więc nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że historia jest trochę naiwna.. Lubię obyczajówki, na tę jakoś straciłam ochotę... chociaż nigdy nie mów nigdy! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czasem sięgnąć po dobrze napisaną książkę obyczajową. Niestety schematyczność i przewidywalność - to wrażenia, które często towarzyszą lekturze...

    OdpowiedzUsuń
  5. Już spotkałam się z określeniami, że "Obietnica Łucji" jest nieco przesłodzona i naiwna, więc mimo ślicznego wydania, tym razem podziękuję. PS. Piękny blog, taki słodki i bardzo kobiecy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię zaglądać do powieści obyczajowych, więc i tę książkę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorzej jest, gdy spodziewamy się czegoś więcej po danej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie mam na nią ochoty. I to 6 na 10 to trochę za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie najbardziej raziła nieznajomość ilości godzin historii w szkole! Żeby kobieta miała cały etat, musiałyby być po 3 równoległe klasy w sp.

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki obyczajowe uwielbiam, a "Obietnica Łucji" jest od dawna na mojej liście książek do przeczytania. Koniecznie muszę poznać tą historię, zwłaszcza że już niedługo ma się ukazać druga powieść autorki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej się w obyczajówkach nie zaczytuję, a ta aż tak bardzo nie kusi, wiec dam sobie spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam, że to całkiem miła obyczajówka - takim nie odmawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się ta książka bardzo podobała, może akurat w tej chwili potrzebowałam tej jej "bajkowości" :) Czekam niecierpliwie na kontynuację :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro Twoim zdaniem „Obietnica Łucji” to dobrze napisana, ujmująca historia obyczajowa, to ja w takim razie chętnie ją poznam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię naiwnych powieści, ale nigdy nic nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za powieściami obyczajowymi zwłaszcza naiwnymi, więc raczej nie skuszę się na tę książkę.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany! Mam ograniczone zaufanie do obyczajówek, zwłaszcza tych które wyszły z pióra polskich pisarzy i obawiam się, że w tej chwili nie byłabym w stanie sięgnąć po tę książkę, nawet gdybym ją miała pod ręką. :/ Bałam się właśnie tej słodyczy, a ty potwierdziłaś moje obawy, więc... na chwilę obecną podziękuję, może kiedyś mi się coś odmieni, ale w tej chwili, wiem że jest dużo ciekawszych tytułów do przeczytania.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  19. No zawiodła mnie ta książka, zbyt schematyczna, dla mnie nijaka :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Moze kiedyś przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Po Twojej recenzji czuję,że bezpieczniej zrobię ,jak ją sobie odpuszczę ;)
    http://czytaniemoimhobby.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdecydowanie zgadzam się z Tobą. Autorka tak bardzo rozpędziła się w opisywaniu rzeczy nieistotnych, że straciła gdzieś poczucie realizmu. Zabrakło mi też tajemniczości i napięcia, ale generalnie ciepło wspominam tę powieść i czekam na kolejny tom.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio coraz częściej widzę nazwisko autorki. Jej twórczość zaczyna mnie interesować..

    OdpowiedzUsuń