niedziela, 12 kwietnia 2015

Fortuna i namiętności


Dobra powieść historyczna nie tylko wprawnie przybliża czytelnikowi przełomowe wydarzenia z dziejów świata, ale w sposób szczególny oddaje klimat dawnych lat, czy to poprzez swoistą stylizację językową, nawiązującą do ówczesnej gwary, czy poprzez plastyczne opisy, przedstawiające starodawne kostiumy, wyposażenie wystawnych dworków i prostych chat. Czy najnowszą powieść polskiej autorki Małgorzaty Gutowskiej – Adamczyk „Fortunę i namiętności” można włączyć w poczet godnych przeczytania książek historycznych?

Akcja książki rozgrywa się w XVIII wieku na Litwie, gdzie na tle burzliwych losów państwa polskiego, opartych w dużej mierze na zaciętej walce o tron między dwoma rywalizującymi dynastiami, w efekcie prowadzącej do podwójnej elekcji, poznajemy cały szereg nietuzinkowych i charakternych postaci. Na pierwszy plan wysuwają się jednak dwie szlachetnie urodzone kobiety, które niczym przeciwne żywioły, oddziałują ze spotęgowaną siłą na wyobraźnię czytelnika. Zofia jest młodą wdową z dwójką dzieci, która po niespodziewanej śmierci męża, musi na nowo odbudować swoje życie, oddając się w pełni roli statecznej i usłużnej żony. Kobieta z niespotykaną siłą i odwagą zarządza majątkiem zmarłego męża, ignorując przy tym coraz głośniejsze nawoływania stęsknionego serca. Cecylia to bogato urodzona szlachcianka, córka miejscowego kasztelana, która z typową dla siebie pewnością, oddaje się kolejnym gorącym romansom. Kobieta zimna i bezwzględna, która dla własnych korzyści, gotowa jest wtrącić poddanych do lochów. Dwie kobiety, których los niespodziewanie zmieni swój bieg, za sprawą złowrogiej klątwy, rzekomo rzuconej przez miejscową czarownicę...

„Fortuna i namiętności” to przede wszystkim obraz przedstawiający dzieje polskiego społeczeństwa, w którym autorka, na przykładzie wykreowanych przez siebie postaci, oddała klimat ówczesnych czasów. Nieustanne kłótnie, porwania, najazdy czy pełna knowań i spisków postawa szlachty, to rzeczywistość XVIII - wiecznej Polski. Autorka, posługując się językiem stylizowanym na ówczesną gwarę, oraz wykorzystując plastyczne i barwne opisy, w sposób przekonujący przybliża czytelnikowi atmosferę oraz życie codzienne polskiej szlachty: wystawne bale, barwne stroje czy monumentalne zamki. Autorka zadbała również o sferę dydaktyczną, wiernie przekazując w swojej powieści istotne dla naszego kraju fakty historyczne. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak wprawnie autorka żongluje słowem, stylizując język adekwatnie do czasów rozgrywania się powieści. Niejednokrotnie miałam wręcz wrażenie, że recenzowana książka została napisana paręset lat temu, przez uznanego twórcę wybitnych dzieł. Warto jednak dodać, że nie każdemu ta specyficzna, a przy tym i niezbędna stylizacja językowa przypadnie do gustu, bowiem wymaga ona od czytelnika pełnego zaangażowania i skupienia.

Jedynym niedociągnięciem, który według mnie utrudnia poznawanie całej historii, jest mnogość występujących w powieści bohaterów. Autorka kreując swoje postaci, przybliża czytelnikowi osobno ich losy, które choć wzajemnie się splatają, według mnie wprowadzają pewien chaos. I tak na tle burzliwych losów państwa, poznajemy codzienność wspomnianej kasztelanki Cecylii i miecznikowej Zofii, bitnego Jandźiwiłła czy podstępnego Strasza i wielu, wielu innych bohaterów. W ostatecznym rozrachunku muszę jednak podkreślić, że książka jest godną uwagi lekturą, która wymaga szerokiej rekomendacji w literackim świecie, bowiem autorka, jak nikt inny, w sposób malowniczy i przekonujący przekazuje ważną lekcję historii. Przemyca nie tylko obraz buńczucznego szlachcica z rozłożystym wąsem, ale przede wszystkim portret uległej kobiety, która wbrew istniejącym obyczajom, pragnie przede wszystkim żyć w zgodzie z podszeptami serca.
Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki do recenzji bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia :)

 

30 komentarzy:

  1. Książka wydaje się bardzo ciekawa. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa tego gwarowego języka. Mnogość bohaterów może przerażać, ale chyba się skuszę na tę powieść. Nie czytałam wcześniej nic podobnego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ta książka nie zachwyciła. Język mi się nie podobał..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem bardzo tej stylizacji językowej. Kilka książek pani Małgorzaty mam już za sobą i zastanawiam się, czy i tym razem powieść trzyma "poziom".

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pewnością przeczytam tylko nie wiem kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią się z tą pozycją zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym poznać tę historię. Nie odstrasza mnie ilość bohaterów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, że mnogość bohaterów w książkach często jest dość zgubne, przynajmniej dla czytelnika. Ale ciekawie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie pożyczyłam w bibliotece i niedługo się za nią zabieram.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przepraszam, za to, co napiszę, ale wyjątkowo bardziej od książki podobają mi się kwiatki ze zdjęcia :) są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też się podobają. Moja mama ma oko do kwiatków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trochę mnie zaciekawiłaś :) przyznaję, że w duchu odpuściłam sobie tę pozycję, a teraz chyba na nowo ją rozważę

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ja na komodzie, czeka na przeczytanie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm... Mimo nadmiernej ilości bohaterów jestem ciekawa tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie nie mam ochoty na powieść historyczną, dlatego odpuszczę sobie tę pozycję. Ale kto wie, może kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba bym przeczytała :) jeśli się nie pogubię w bohaterach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy ta książka mi się spodoba, ale okładka i tytuł są intrygujące, a recenzja zachęca do jej przeczytania. ZObaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie ta książka była rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  19. Poznałam już prozę tej autorki i nie ukrywam, że chętnie przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Często czytam książki, w których jest duża liczba bohaterów, więc nie powinno mi to przeszkadzać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tym razem raczej nie podzielę Twojej fascynacji książką. Nie przemawia do mnie styl pisarki, choć moja mama jest zachwycona ;) pewnie spróbuję przysiąść do niej po raz kolejny, za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej, zaczynam żałować, że się nie zdecydowałam na ten tytuł, ale nic straconego, jeszcze zdążę naprawić swój błąd ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obiecuję sobie, że zacznę czytać książki, których akcja rozgrywa się w dalekiej przeszłości i ciągle to odkładam. Zapisuję tytuł i gdy wreszcie zacznę nadrabiać zaległości, na pewno przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tej autorki czytałam jedynie książkę dla dzieci, ale kolejne też mam w planach! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. oj, chyba jednak nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Słyszałam, że jest naprawde dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham książki historyczne, ale jeśli mam być szczera - nie te, które dotyczą Polski. Obawiam się, że lektury zabiły we mnie przyjemność czytania o naszym kraju i... nic nie jestem w stanie z tym zrobić. ;) I mimo że zachęcasz - a ja walczę ze sobą, czy by nie zapisać sobie gdzieś tego tytułu, to chyba jednak muszę zrezygnować. :/
    Co ta szkoła potrafi z ludźmi zrobić...
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnogość bohaterów mnie trochę odstrasza, ale lubię klimatyczne książki historyczne :)

    OdpowiedzUsuń