sobota, 17 stycznia 2015

W sidłach pracoholizmu!

Kolorowe i towarzyskie, choć przy tym niespokojne i burzliwe - lata powojennej biedy, lata dzieciństwa naszych babć i dziadków. Dawno minione czasy, naznaczone obecnością drugiego człowieka, cichą adoracją przyrody, w końcu nieustanną refleksją nad życiem. Czasy zachęcające do niespiesznego spaceru pod osłoną dostojnych drzew, w atmosferze cichego zachwytu nad pięknem otaczającej przyrody. Ale przede wszystkim lata, które rozbudzały w nas chęci do obcowania z ludźmi, nadając przy tym naszemu życiu odpowiednich barw zieleni - koloru nadziei, ożywianej cichą ludzką obecnością.

Współczesne skomputeryzowane czasy, zdominowane przez technikę i internet, bezczelnie odarły nas z wrażliwości i typowo ludzkiej empatii, zmuszając jedynie do nieustannego biegu, w rytm kolejnych rozkazów i obowiązków. Szaleńczy bieg na szczyt, na oślep, na gwałt, w którym prawdziwie istotne wartości sprowadzają się do roli brzemienia, utrudniającego naszą samorealizację, jest domeną współczesnych czasów. Ludzie, niczym nieczułe i bezwładne pionki, są częścią korporacyjnej machiny, w której każda relacja z drugim człowiekiem sprowadza się do roli wyścigu, zaś wszystkie czyny są częścią chorej i absurdalnej gry. Gry o prestiż, o pieniądze, o sławę, o karierę, o uznanie. Gry, która gwarantuje dobra doczesne, a przy tym odziera bezwzględnie z szacunku do samego siebie...

Ewa Kowalewska to młoda i ambitna kobieta, która związana od kilku lat ze swym chłopakiem Markiem, prowadzi w miarę ustabilizowane życie w niewielkim, ale własnym mieszkanku. Wszystko zmienia się w dniu, gdy dotychczasowa sympatyczna pani dyrektor w firmie dziewczyny, przechodzi na zasłużoną emeryturę, a na jej miejsce przybywa młody i wymagający Waldemar Brzozowski, mężczyzna siejący zamęt i postrach wśród wszystkich pracowników przedsiębiorstwa. Nowy szef wymaga od swoich podopiecznych pełnego zaangażowania, nawet kosztem rodziny, a przede wszystkim własnego zdrowia. 

Codzienne nadgodziny bowiem i niepochlebne uwagi ze strony pana Brzozowskiego, niemające nic wspólnego z docenianiem satysfakcjonujących wyników pracy, przedkładają się na zachowanie głównej bohaterki. Dziewczyna, żyjąc w nieustannym stresie, podyktowanym nie tylko obawą o utratę pracy, ale przede wszystkim nieprzyjemnym zachowaniem kierownika, zatraca się coraz bardziej w tej chorej grze, w której prym wiodą zobowiązania wobec Brzozowskiego. Ewa, niczym bezmyślny pionek, pragnie sprostać nowym wymaganiom, angażując się jeszcze dotkliwiej w swoją pracę, odsuwając na bok nie tylko obowiązki domowe, ale przede wszystkim uczucia wobec ukochanego mężczyzny, który z dnia na dzień staje się dla niej coraz bardziej obcym człowiekiem...

"Zatrzymać chwilę", debiutancka powieść Marii Wolskiej, przedstawia współczesne, nieobce nam realia XXI wieku, zdominowane przez nieustanny pośpiech, wykańczający stres i przede wszystkim ciągłą pracę, która w dzisiejszych czasach, często stawiana na piedestale, przysłania nam prawdziwe wartości, za którymi winniśmy torować sobie drogę. Autorka, w niezwykle wiarygodny sposób, ukazała mierne skutki pracoholizmu, które niczym błędne koło, raz wprowadzone w ruch, nie potrafi na moment stanąć w miejscu, coraz bardziej pochłaniając naszą energię, odsuwając nas również od drugiego człowieka, w końcu od ukochanej rodziny. Choć poruszona w powieści historia nie jest do końca oryginalna, to w sposób bezbłędny przekazuje ona czytelnikowi nadmiar złych emocji, które z każdą kolejną stroną, kumulują się w głównej bohaterce. Do czego może doprowadzić bowiem nieustanny stres, zapijany hektolitrami kawy i uśmierzany kolejnym papierosem?

Książka, poprzez swoistą symbolikę, w pewnym stopniu nawiązującą do słynnej „Opowieści wigilijnej” Dickensa, niesie z sobą pewien morał, który stanowić może doskonałą lekcję dla wszystkich zapracowanych ludzi, którzy w tym nieustannym pośpiechu, zgubili gdzieś cząstkę siebie.
Ocena: 7/10

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina:)


26 komentarzy:

  1. No tak: pośpiech, stres, praca - straszny ten XXI wiek. Książka porusza prawdziwe tematy dzisiejszych czasów, chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dla mnie. Nie przepadam za takim typem książek.
    www.rozdzial5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż za wstęp:) To nawiązanie do Dickensa wydaje mi się interesujące...

    OdpowiedzUsuń
  4. Praca pochłania wielką część naszego życia. Fajnie jeśli ją lubimy, mamy fajnego szefa, wtedy jakoś leci, ale jeśli nie...ciężka sprawa. Ciekawy temat wybrała autorka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozycja dosyć istotna, bo warto przypomnieć, że w pogoni za pieniędzmi, dobrami materialnymi ludzie przestają być ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się być przewidywalna, ale i wartościowa. Ciężko jest skończyć z nawykiem, oderwać się od pracy, która jest dla człowieka wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Twojej recenzji wnioskuję, że książka jest bardzo życiowa i problem stresy, pośpiechu może dotyczyć tak naprawdę każdego z nas. Z chęcią sięgnę po ten warty uwagi debiut.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie debiuty, nie odpuszczę i tego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sądzę, że jest warta przeczytania. Może dać do myśelnia

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że z naszymi czasami nie jest jeszcze tak źle :) Nie przeczę, że książka może ciekawić, ale akurat mnie do niej nie ciągnie, więc chyba odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Coraz więcej osób, obarczonych pracoholizmem, a przecież nie o to chodzi.. jak będę miała szansę, to przeczytam książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja recenzja skutecznie mnie zachęciła do poznania tej książki, dlatego będę mieć ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że dość dobry debiut - sięgnę jeśli tylko będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka czeka na mojej półce, i widzę, że będzie to wspaniała lektura.

    OdpowiedzUsuń
  15. Interesująca książka :D Stres i pośpiech to niestety wyznaczniki naszego życia

    OdpowiedzUsuń
  16. O pisałaś te książkę tak,ze mam ochotę natychmiast biec do księgarni. A tak niepozornie wyglądała ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka bardzo na czasie... Może kiedyś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsze słyszę, ale mam nadzieję, że nie ostatni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, masz niesamowity dar przekonywania. Kilka akapitów, a ja już chcę mieć tę książkę. Mam nadzieję, że w tym całym pośpiechu i stresie odnajdę cząstkę siebie, ukrytej w tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka idealna dla mojej mamy. Żeby tylko znalazła na nią czas.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesie morał mówisz? Kurczę, przez całą recenzję byłam na skraju zainteresowania, a uprzedzenia do powieści obyczajowych, ale tym morałem to mnie strasznie zaciekawiłaś. :) Muszę się zastanowić nad tym tytułem, ale już teraz go sobie zapisuję, żeby przypadkiem nie zapomnieć. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  22. W tym pośpiechu zapominamy o wartościach tj. zdrowie, relacje rodzinne. ..

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię "Opowieść wigilijną", dlatego z chęcią przeczytam coś do niej podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla tej książki warto zatrzymac chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się bardzo interesująca. Z chęcią sięgnę, jeśli nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  26. książka widać życiowa, niekoniecznie moje klimaty czytelnicze, ale te realia, pośpiech i ta tendencja istniejąca w dzisiejszym świecie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń