czwartek, 25 grudnia 2014

Chorwacja o zapachu lawendy przyprawiona szczyptą świątecznego klimatu


Czy słoneczna i spokojna Chorwacja, z unoszącym się wokół słodkim zapachem lawendy, znanej przede wszystkim z mocy oczyszczania i przywoływania szczęścia, może stanowić swoisty azyl dla rozchwianej duszy? Czy potęga przykrych doświadczeń z przeszłości, w kojącej ciszy miasta, zostanie w końcu uśpiona, a w sercu zakiełkuje nadzieja na nowe uczucie?

Najnowsza powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej "Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna" to pierwszy tom chorwackiej trylogii, opowiadającej o losach trzech sióstr Skotnickich: Zuzanny, Zofii i Gabrieli. Każda z kobiet to zupełnie inna indywidualność z paletą własnych lęków i brzemieniem doświadczeń, które mniej lub bardziej dotkliwie, ukształtowały je jako ludzi. Zuzanna to typowy pionek korporacyjnej machiny, która za cenę wolności i okrojonej do minimum prywatności, ograniczonej jedynie do samotnie spędzanych nocy i smutnych szarych poranków, zdobyła prestiżowe stanowisko dyrektorka działu w ogólnopolskiej firmie farmaceutycznej. Kobieta, po godzinach spędzonych w pracy, po zdjęciu już maski surowej i wymagającej szefowej, budzącej ogólny strach i respekt wśród podwładnych, barykaduje się w czterech ścianach własnego mieszkania, zamykając się na uroki życia w ogóle. Bolesny zawód miłosny z lat młodości sprawił, że Zuzanna wyposażyła swoje serce w ciężką zbroję, która przez lata nie tylko chroniła ją przed bólem i cierpieniem, ale przede wszystkim zamknęła ją na innych ludzi, na zasmakowanie prawdziwego uczucia miłości.

Wspólny wypad z bliźniaczką – stateczną Zosią oraz jej mężem Adamem, do urokliwej i słonecznej Chorwacji, gdzie mieszka najmłodsza siostra Skotnicka, Gabriela, budzi bowiem uśpione przed laty uczucia, które z nową energią prowokują kobietę do refleksji. Zuza godząc się na niezaplanowany urlop u Gabrysi, nie zdaje sobie sprawy, że będzie to również niespodziewane zderzenie się z z przeszłością, która zmusi kobietę do zmierzenia się z własnym bólem i cierpieniem, w końcu do przewartościowania na nowo swojego własnego życia . Rodzinny wyjazd do Chorwacji zbiega się bowiem w czasie z jubileuszem firmy Adama, który ma być zorganizowany również u stóp słonecznego półwyspu. To właśnie tam, pośród słodkiego zapachu lawendy, mężczyzna z przeszłości, który przed laty zranił duszę Zuzy, ćwiartując nastoletnie wówczas serce kobiety na milion małych kawałków, ponownie pojawia się w jej życiu, domagając się nie tylko przebaczenia, ale przede wszystkim odbudowanie na nowo zaufania i szansy dawno utraconej miłości. Czy Zuzanna przebaczy mężczyźnie i rozbudzi pogrzebane przed laty uczucia, które uśpione pod warstwą obojętności i miłosnego marazmu, gotowe są ponownie ubrać jej szarobure życie w barwy miłości? 

„Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna” to lekka, niezobowiązująca historia trzech sióstr, które mimo zauważalnej różnicy charakterów oraz dzielącej je odległości, potrafią docenić każdą sekundę wzajemnej obecności i towarzystwa. Siła sióstr Skotnickich tkwi bowiem w ich głębokiej więzi, która nienaruszona pętlą czasu i istniejącymi kilometrami, jest wciąż mocna i nierozerwalna. Autorka kultywuje w swojej powieści rolę rodziny, przypomina, że nawet najmniejszy problem, zamknięty w pancerzu samotności, urasta rangą do największej tragedii, zaś prawdziwe kłopoty, w atmosferze rodzinnego wsparcia i zrozumienia, stają się w końcu nieistotną błahostką. W swojej najnowszej powieści autorka stawia również na piedestale samo pojęcie miłości, przystrojone nie tylko w dobrze znane barwy radosnej i namiętnej czerwieni, ale równie w kolory smutku i największego cierpienia. Autorka zwraca uwagę, że pogrzebane w sercu niewygasłe uczucia, w każdej chwili mogę niespodziewanie zaatakować z nową siłą, pustosząc nietrwałe fundamenty, na których opierało się dotychczas nasze życie.

Historia trzech sióstr Skotnickich to ciepła i sympatyczna powieść obyczajowa, która na jeden krótki wieczór przeniesie nas do słonecznej i urokliwej Chorwacji, gdzie pośród słodkiego aromatu lawendy oraz w ujmującej ciszy poranka, nauczymy się niezwykle trudnej i wymagającej lekcji wybaczania. Polecam!
Ocena: 7/10


***
Kochani, w ten świąteczny czas pragnę Wam życzyć przede wszystkim miłości, żeby na stałe zagościła w Waszych sercach. Niegasnącej pasji i optymizmu! I radości, która zawsze gotowa będzie rozsłonecznić Wam smutny dzień!:)

"Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?"

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?
Dlaczego śpiewamy kolędy?

Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa.
Dlatego, żeby podawać sobie ręce.
Dlatego, żeby się uśmiechać do siebie.
Dlatego, żeby sobie przebaczać.

ks. Jan Twardowski



28 komentarzy:

  1. Mam tę książkę w planach, ale patrząc na to, co jeszcze nieprzeczytane - raczej szybko po nią nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już kilka niezbyt pozytywnych opini i raczej nie mam zamiaru czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam i bardzo miło ją wspominam, choć przyznam, że była jak dla mnie odrobinę zbyt ''ugrzeczniona''.
    Dziękuję za życzenia i wzajemnie-zdrowych, wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka jeszcze przede mną :) Bardzo się z ego powodu cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Liczyłam na kolejny kryminał jak "Szósty" czy "Bez przebaczenia", a to jakiś wyciskacz obyczajowy, no nie. Spodziewałam się po Pani Agnieszce czego innego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba książka nie bardzo dla mnie.
    wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam prawie wszystkie książki autorki, tylko opuściłam dwie. Ta także mnie bardzo ciekawi, nie wiem, czy nie poczekam aż zostanie wydana całość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Historia może nie należy do najoryginalniejszych, ale mi się podobała i czekam na kontynuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię książki autorki, lawenda już za mną, czekam na kolejne tomy! :) Książka jest nieco inna od wcześniej przeze mnie czytanych, ale i tak ma swój urok i mi się podobała.

    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym przeczytać, ale to raczej dalsze plany patrząc na moje ogromne stosiki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O pierwszej części tej trylogii słyszałam, i nie ukrywam, że bardzo chciałabym ją przeczytać, gdyż to moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli ta trylogia będzie tak dobra, jak "Zakręty losu" to z pewnością po nią sięgnę.
    Tobie również życzę radosnych Świąt w gronie rodzinnym pełnych niezapomnianych wrażeń.

    PS Wszystkie wierszyki na moim blogu są mego autorstwa :D
    Następne pojawią się w najbliższe dni świąteczne (26 i 31 XII oraz 1 I).

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi jakoś zbytnio nie podeszła ta książka, ale dla wielu może być niezłą perełką:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chorwacja wcale mi się lawendą nie kojarzy, a do samej książki nie ciągnie mnie zbytnio... tak czy siak, magicznych świąt, póki trwają!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam tylko "Zakręty losu" tej pani i zanim zabiorę się za nową trylogię, wypadałoby skończyć tamtą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta okładka jest wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię lawendę, a w Chorwacji nigdy nie byłam, więc książka mogłaby mi przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książkę szukałam w bibliotece, ale niestety jej nie było:( A szkoda, bo wspomnienia z wakacji, spędzonych w Chorwacji, są bardzo miłe.
    Nawzajem:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lawenda to ostatnio bardzo modny motyw :P
    Choć już prawie po świętach, życzę ci z ich okazji wszelkiej pomyślności, spokoju oraz pogody ducha :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka kompletnie nie dla mnie, a poza tym nie wyobrażam sobie czytać książki o ciepłych klimatach w zimie :D Jestem zagorzałą fanką zimna, więc sama myśl o słońcu i plusowych temperaturach przyprawia mnie o ból głowy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi dobrze, ale zupełnie nie w moim typie. Ale cieszę się, że Tobie się podobała :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie przeniosę się do ciepłej Chorwacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chorwacja to naprawdę piękne miejsce. :)
    co do książki, raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dostałam na święta i bardzo jestem ciekawa czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze mówiąc, twórczość tej autorki mnie ciekawi, a o tej książce jak dotąd czytałam same pozytywne opinie, także twoja recenzja upewnia mnie w przekonaniu, że kiedyś i ja będą musiała dać jej szansę. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń