wtorek, 25 listopada 2014

"W szóstym dniu...odbiorę ci życie, bo ja jestem twoim bogiem".


Delikatne zielonookie blondynki to główny cel psychopatycznego mordercy, który pod osłoną nocy grasuje po ciemnych ulicach śląskich miast, atakując niewinne młode kobiety. Mężczyzna z szaleńczą pasją realizuje swój własny chory plan, w którym w roli wszechmocnego boga, porywa atrakcyjne blondynki, zaś w szóstym dniu od uprowadzenia, z zimną krwią odbiera im życie. Inspektor Marcin Langer, szef Śląskiej Grupy Śledczej, jako najlepszy i całkowicie oddany swojej pracy policjant, podejmuje się niełatwego śledztwa, w którym na szali znajduje się życie wielu młodych i niewinnych kobiet. Dochodzenie jest niezwykle skomplikowane, bowiem brak w nim jakichkolwiek tropów, prowadzących do odkrycia profilu bezwzględnego mordercy, zaś jedyną poszlaką są krótkie słowa, będące niejako motywem krwawych zabójstw:
"W szóstym dniu Bóg stworzył człowieka – mężczyznę i kobietę. W szóstym dniu… odbiorę ci życie, bo ja jestem twoim bogiem". 

W celu szybszego ujęcia psychopaty, Marcin zwraca się o pomoc do najlepszego profilera - Alicji Szymczak, która na podstawie bieżących informacji, ma stworzyć pełen portret psychologiczny poszukiwanego zabójcy. Jednakże liczba ofiar nieustannie rośnie, a sam morderca zdaje się działać jakby wbrew stworzonemu wcześniej planu, atakując na oślep, zupełnie przypadkowo, zielonookie blondynki. Prowadzonemu śledztwu towarzyszą też romantyczne uniesienia i miłosne rozterki głównego bohatera. Pojawienie się pięknej pani aspirant stanowi bowiem punkt zwrotny w życiu inspektora Langera. Mężczyzna dotychczas w pełni oddany swojej pracy, wciągnięty w wir kryminalnego półświatka, żył mechanicznie, niczym robot nastawiony na nowe obowiązki, bez zasmakowania upajającego aromatu miłości. Towarzystwo atrakcyjnej Alicji, która zdaje być równie mocno zainteresowana osobą inspektora, porusza dawno zastane struny w sercu mężczyzny, uwalniając głęboką skrywaną namiętność. Mimowolne drżenie rąk czy w końcu płomiennie trzepoczące motyle w brzuchu to dla obojga zakochanych słodka codzienność, która w zestawieniu z grozą prowadzonego w międzyczasie śledztwa, stanowi ciekawy, acz nietypowy kontrast. Czy rodzące się uczucie nie będzie barierą w prowadzonym dochodzeniu, a bezwzględne dzieło psychopatycznego mordercy zostanie w końcu przerwane?

"Szósty" Agnieszki Lingas - Łoniewskiej to książka reprezentująca dwa przenikające się wzajemnie gatunki literackie. Powieść łączy bowiem z sobą elementy dość banalnego, acz ciekawego kryminału z portretem obłąkanego zwyrodnialca w roli głównej, oraz obraz płomiennego romansu, posiadającego momentami znamiona fantastyki. Autorka przedstawia motyw zbrodni z trzech uzupełniających się perspektyw: prowadzących sprawę policjantów, samego zbrodniarza oraz jego niewinnych ofiar, dając tym samym czytelnikowi szerszy wgląd w sprawę poznawanego śledztwa. Zamieszczone w powieści fragmenty, przedstawiające przeszłość samego mordercy, pozwalają zrozumieć jego poturbowaną przez bolesne doświadczenia psychikę, nieraz przy tym wywołując podczas lektury niespodziewany dreszcz emocji. Fabuła nakreślona w książce, poprzez lekki styl autorki oraz szybkie tempo akcji, nie pozwala w żadnym wypadku się nudzić, utrzymując nieustannie wysoki poziom adrenaliny, zaś wplecione między strony śmiałe sceny erotyczne, dodają tylko niezbędnej pikanterii całej historii.

Niektórzy czytelnicy, w ostatecznym rozrachunku, mogą być zawiedzeni sposobem poprowadzenia samego wątku śledztwa, który w powieści Łoniewskiej nie dominuje nad inne sceny, wręcz przeciwnie, jest idealnie równoważony obrazem rodzącej się miłości głównych bohaterów. Osobiście lubię takie połączenia i w żadnym wypadku nie przeszkadzała mi mnogość zawartych w książce scen intymnych. Jednakże niektóre dialogi między kochankami były zbyt przesłodzone i jakby mało wiarygodne, a miejscami nad wyraz ckliwe i  pretensjonalne. Kolejnym niedociągnięciem, który w moim mniemaniu, obniżył nieco jakość całej przedstawionej w powieści historii, są liczne, często naiwne zbiegi okoliczności, które w prawdziwym życiu raczej nie występują, chyba, że pod postacią prawdziwych cudów.

Podsumowując, "Szósty" to całkiem dobry kryminał, który raz wywoła niespodziewany dreszcz niepokoju, raz zrodzi szkarłatny rumieniec na twarzy, ale przede wszystkim urozmaici na kilka godzin listopadowy ponury wieczór. Polecam!
Ocena: 7/10


Za udostępniony egzemplarz książki do recenzji bardzo serdecznie dziękuję:











38 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie ta książka, tak jak i sama autorka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam! To była moja pierwsza powieść tej autorki. I co mi utkwiło w pamięci? Wysocy bohaterowie i liczne błędy w wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach ten tytuł ^^ Twoja recenzja mnie tylko upewniła w tej decyzji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam sporo czasu temu, bardzo fajna książka, miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wątek kryminalny wydaje mi się zbyt... Nie wiem, jak to nazwać. Nie naciągany, ale coś w tym rodzaju. A wątków romantycznych w kryminałach nie lubię, więc książka dla mnie się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory autorka nie pokazała mi się z dobrej strony, dlatego nie planuję na razie jej innych książek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą książkę, czytałam i uważam, że jak na polską w zasadzie debiutantkę, bo to była jej chyba 1 czy 2 książka uważam, że jest bardzo dobra

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety, książka nie jest w moich klimatach. Jako że lubię relaksować się przy lekturze, po tę pozycję raczej nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ta książka bardzo się podobała. Uwielbiam autorkę w takim kryminalno-sensacyjno-romansowym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tylko jedną książkę autorki do tej pory i mam w planach inne, ale akurat tej raczej nie przeczytam ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety jeszcze nie znam twórczości autorki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo się ostatnio czyta o autorce. Dość rzadko sięgam po tego rodzaju powieści, ale zdarza się. Kiedyś będę musiałą sięgnąć po jakąś książkę, która wyszła spod pióra Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Może po tę, choć ma kilka makamentów :) Dobrze, że jestem przefarbowana na czarno, bo inaczej byłabym w grupie podwyższonego ryzyka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm... Ostatnio spotkałam się z książką, w której wątek kryminalny był na drugim miejscu, a na pierwszym miłość i nie wyszło to dobrze książce, a przynajmniej mnie w ogóle się to nie spodobało, bo obraz miłości był po prostu zbyt słodki, naiwny i dziwny. Na razie chyba wolę nie ryzykować z "Szósty" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobała mi się ta książka, naprawdę dobra, niestety inna książka autorki już tak mi się nie podobała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że dla takiego laika jak ja, nie byłoby to złym wyjściem sięgnąć po ten kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gatunkowo ta książka mnie nie przekonuje, raczej nie czuje, żebym dobrze się przy niej czuła.

    OdpowiedzUsuń
  17. "Szósty" to jedna z nielicznych książek Agnieszki Lingas - Łoniewskiej, której jeszcze nie czytałam. Ale mam ją już na swojej półce, więc może niedługo się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam, rzadko sięgam po kryminały, ale ten wydaje się interesujący.. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Szósty" jeszcze przede mną, jak i kilka innych tytułów autorki, które mam na półce.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam w planach, chociaż zazwyczaj połączenia romansu i kryminału mi się nie podobają. Ale mam nadzieję, że tutaj będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam już o tym kryminale. I nie ukrywam, że chciałabym go przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze, że nie jestem zielonooką blondynką :)
    Z przyjemnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny blog i ciekawa recenzja. Bedę odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam tę książkę jakiś czas temu i byłam naprawdę zadowolona z treści :) Miałam podobne uwagi jak Ty, ale ogólnie przyjemna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Listopad niedługo się skończy, ale i tak chętnie przeczytam tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie ta książka trochę rozczarowała. Sztuczne dialogi i zbiegi okoliczności o których wspominasz - to pierwsze; a po drugie: jednak liczyłam na więcej kryminału w kryminale, a tutaj miałam wrażenie że wątek romansowy go zdominował.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam tę książkę w planach. Może nie najbliższych, ale mam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię kryminały, ale to połączenie z romansem, chyba w moim przypadku nie wypali ;) Nie lubię przesłodzonych dialogów :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta autorka siedzi mi w glowie od dawna:) i musze siegnac, musze tylko nie wiem kiedy :D

    OdpowiedzUsuń
  30. nie jestem do końca przekonana, jakoś mnie nie porywa już nawet fabuła, ale jestem ciekawa ogólnie autorki

    OdpowiedzUsuń
  31. Książka może być ciekawa, ale ja podziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chce w końcu poznać twórczość autorki, być może tak książka jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy mogę Cię zaprosić na wymiankę świąteczną? Super, jeśli dołączysz do zabawy :)

    http://krolowamoli.blogspot.com/2014/11/wymianka-swiateczna.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Z autorką jeszcze styczności nie miałam, ale czytałam już wiele recenzji na temat jej książek i teraz poluję na jakąś, by w końcu poznać styl Pani Agi. :)
    Jeśli chodzi o "Szóstego" to pierwsze słyszę o tej pozycji, nie powinno to być jednak dla nikogo dziwne, bo naprawdę mój upór do nielubienia rodzimych autorów jest... wciąż trwały ^^ Natomiast to jak przedstawiłaś książkę... Jako mieszankę romansu i sensacji z kryminalnym wątkiem, strasznie mnie zaciekawiło! I muszę przyznać, że jakby ktoś właśnie w tym momencie postawił przede mną ten tytuł, porzuciłabym pozycje, które czytam i skupiła się właśnie na nim. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  35. Chętnię po nią sięgnę. Choć obawiam się, że niektóre momenty będą mnie drażnić. c:
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  36. Brzmi naprawdę nieźle, tylko zielonookich ludzi ponoć jest bardzo mało, gdzieś czytałam, że 1%, a jeśli to prawda to jaki jest procent zielonookich blondynek:)? Ciągle nie mogę się zabrać za tą autorkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Od dawna mam zamiar poznać powieści tej pisarki, ale do tej pory jeszcze tego nie zrobiłam, muszę to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  38. W stosunku do tej autorki nigdy nie mam zastrzeżeń, wiem, to nieprofesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń