niedziela, 16 listopada 2014

"Mój przyjaciel Meaulnes" - arcydzieło literatury francuskiej!

Naiwne plany i niedoścignione marzenia. Niespełnione miłości i młodzieńcze przyjaźnie na całe życie. Wartości, stanowiące główny fundament jedynej ukończonej powieści francuskiego powieściopisarza Alaina-Fourniera "Mój przyjaciel Meaulnes", który w owej historii nawiązał do własnego  nieszczęśliwego epizodu miłosnego z lat młodości. 

Francja tuż przed wybuchem I wojny światowej. Młody i porywczy Augustyn Meaulnes niespodziewanie przybywa do szkoły Sainte-Agathe, znajdującej się w małym prowincjonalnym miasteczku, burząc jednogłośnie panujący w nim spokój. Jego siła i niezłomność charakteru, w połączeniu z okazałym wzrostem sprawia, że chłopiec z miejsca zjednuje sobie przychylność klasowych kolegów, stając się nie tylko ich liderem, ale przywódcą i sędzią  wszystkich organizowanych w szkole gier i zabaw. Jednakże Augustyn, spośród całej gromady otwartych na jego przyjaźń kolegów, do roli wiernego kompana i towarzysza wybiera cichego i chorowitego Francoisa, syna wiejskich nauczycieli. Chłopcy, pomimo dzielących ich różnic, szybko odnajdują wspólny język, który w efekcie stanowić będzie podwalinę ich przyszłej przyjaźni. 

Augustyn, dla potwierdzenia stworzonego przez siebie wizerunku żądnego przygód i nowych wrażeń lekkomyślnego młodzieńca, niespodziewanie wybiera się w tajemniczą podróż, znikając na trzy długie dni ze szkolnego korytarza. Przypadkowo trafia do klimatycznej, sprawiającej wrażenie opuszczonej posiadłości, w której poznaje przepiękną Yvonne de Galais, właścicielkę majątku. Gorąca wymiana spojrzeń oraz krótka niepozorna rozmowa z nieznajomą sprawia, że serce porywczego Augustyna rozpala się namiętnym żarem, zagłuszając rozsądny głos rozumu. Wspomnienie dziewczyny zmienia na zawsze zakochanego w niej Augustyna, niepostrzeżenie niewoląc chłopaka tym płomiennym uczuciem pierwszej miłości, zapętlając nie tylko jego beztroskie dzieciństwo i młodość, ale również przyszłe marzenia i plany, które od tej pory sprowadzać się będą jedynie do nadrzędnej misji, jaką jest odnalezienie ukochanej, nawet za cenę wszelako pojętej wolności. 

Bohaterzy powieści przedstawieni są w książce z szerokiej perspektywy dwóch ram czasowych: z jednej strony w ujęciu beztroskiej sielanki, przez którą przewijają się ich wspólne zabawy, dziecięce krzyki i głośne śmiechy, rozbijające się o ściany szkolnych korytarzy, zaś z drugiej, u progu dojrzałości, gdzie smutna proza życia weryfikuje ich dawne marzenia. Książka, z właściwą dla klasycznej prozy niewymuszoną elegancją i klasą, przemyca cenne prawdy, które budują nas jako ludzi. Dziecięca beztroska bowiem, w zderzeniu z powagą dorosłego życia, pociąga zawsze za sobą uczucie melancholii i dziwnej nostalgii, tęsknoty za przeszłością, której wagę i piękno doceniamy dopiero wówczas, gdy bezpowrotnie już minie. Autor z niesamowitym wyczuciem przedstawia wszystkie bolączki, które karmią się sercem bohaterów, uzewnętrznia ich namiętności, w końcu przedstawia młodość z uwzględnieniem pełnej palety jej kolorów. 

"Mój przyjaciel Meaulnes" to historia, którą należy nieśpiesznie się delektować. Poetyczny język, w połączeniu z baśniowym klimatem i magicznym tonem całego utworu, tworzy spokojną opowiastkę, która niekoniecznie porywa szybką i dynamiczną akcją, ale wypełnia serce czytelnika uczuciem radości i literackiego spełnienia. Książka, którą z pewnością docenią sentymentalne jednostki, bowiem z właściwą dla siebie wrażliwością, wychylą się ponad fasadę przebijającej się ze stron pozornej nudy, dostrzegając prawdziwe piękno całej historii. Polecam! 
Ocena: 8/10


P.S. Wyniki rozdania ogłoszę we wtorkowym poście, bardzo przepraszam za opóźnienie, ale sytuacja rodzinna zmusiła mnie, niestety, do nagłej zmiany planów.
P.S.2 Ha! Dziś w końcu zasiądę wieczorem przed komputerem i poczytam Wasze recenzje:)

27 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie lektury. Podoba mi się, ale brakuje mi w niej... "tego czegoś" - nie wiem jak to nazwać. Brakuje mi w tej powieści magii, w przeciwieństwie do Ciebie. No cóż, zobaczymy co będzie dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne lata, w których dzieje się akcja i bardzo interesująca fabuła. Chyba się skuszę, zapisuję tytuł :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi naprawdę bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowałaś mnie :) Mam chyba ochotę na taką pozycję

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznaję, nie słyszałam nigdy o tej książce, a zapowiada się naprawdę dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewspółczesna Francja, niemal opuszczone domostwo...Chcę mieć tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chociażby ze względu na czas akcji chciałbym przeczytać tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czas akcji bardzo mi dopowiada,a do tego ta magiczna okładka, czegóż chcieć więcej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydanie też niczego sobie. Jest przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie wzięłam się za "Pana Mercedesa" i mi się spodobał, więc mam zamiar pozostać przy książkach w takim klimacie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, czytałam już kiedyś recenzje tej książki, ale nie jestem pewna, czy to mój typ lektury.

    OdpowiedzUsuń
  12. To moja tematyka, więc mogłoby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę KONIECZNIE przeczytać tą książkę! Wydaje mi się, że nawet mignęła mi gdzieś kiedyś w bibliotece, także następnym razem kiedy się wybiorę - mam nadzieję, że nie zapomnę wziąć również tej pozycji. :) Zapowiada się naprawdę piękna historia. I to francuska! :3
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu mam tę książkę na półce, a Twoja recenzjq jeszcze bardziej mnie zachęciła do tego, aby czym prędzej po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może w niedalekiej przyszłości przyjrzę się tej książce (o ile dorwę ją w bibliotece). :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuję się zaintrygowana tą książką i chętnie ją poznam, mimo że akcja nie pędzi na łeb, na szyję, a tematyka też taka jakby "nie moja". Ale przeczytam i tak :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaintrygował mnie baśniowy klimat tej książki. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak wpadnie w moje łapki to wezmę do domu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Baśniowy klimat lubię, ale poetycki język niekoniecznie, dlatego zastanowię się jeszcze nad tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej nie dla mnie, ale wciąż podoba mi się ta okładka :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiedziałam, że ta książka będzie swoistą perełką ;) Bardzo fajna okładka, a Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Obawiam się, że może być nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  23. Fabuła brzmi super i naprawdę kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi zachęcająco, nic tylko muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapisałaś się do mojego wyzwania "Stare, dobre czasy", ale na razie jeszcze żadnej książki do niej nie wysłałaś... bierzesz jeszcze udział w wyzwaniu? Bo ta książka by pasowała ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie jestem pewna, czy to by przypadkiem nie było dla mnie za poetycko-romantyczne...

    OdpowiedzUsuń