niedziela, 30 listopada 2014

"Każda kobieta marzy o odrobinie szaleństwa - na przykład kąpieli w toni burgunda"



Wiele w ostatnim czasie powstało na rynku wydawniczym powieści, przybliżających portrety zdradzonych kobiet, które po latach małżeńskiego letargu, żyjąc w cieniu rosnących potrzeb nieczułego męża, zostały nikczemnie porzucone. Kobiety skrzywdzone i nieszczęśliwe, ograniczone jedynie do życia pod dyktando surowego małżonka, często z tobołem zbędnych kilogramów oraz wierną przyjaciółką u boku to pewien schemat, który rządzi się w tego typu historiach. Niełatwo jest więc stworzyć opowieść, która czerpiąc z doskonale znanych, nieco oklepanych źródeł, nie będzie kolejną drętwą i przewidywalną kopią, ale zupełnie świeżym i nieszablonowym ujęciem prozaicznego z pozoru tematu.

"Szczęście w kolorze burgunda" to tylko iluzorycznie powieść, jakich wiele dostępnych jest na rynku, bowiem autorka, poprzez niesamowity dar tworzenia ciekawych i absorbujących uwagę wątków oraz doskonałą umiejętność kreowania niebanalnych, a przede wszystkim ludzkich postaci, stworzyła z niepozornej historyjki prawdziwie zabawną i życiową opowieść o perypetiach sympatycznej czterdziestolatki. Ale zacznijmy od początku...

Główną bohaterką powieści Karoliny Kubilus jest Magda - stateczna matka, głodna uwagi i romantycznych uniesień żona, w końcu specjalistka w pisaniu konkurencyjnych projektów unijnych w małej firmie. Kobieta dzieli czas między pracę, wychowywanie dwójki dzieci oraz pielęgnowanie zwiędłych kwiatów dawnego uczucia, które zrodziło się lata temu między nią a jej małżonkiem - Bogusiem. Nieustanna nieobecność męża oraz zakorzeniona przez lata w jego sercu, znieczulica na wdzięki partnerki sprawia, że w ich związku zadomawia się rutyna, a w głowie Magdy rodzą się podejrzenia, czy aby apatyczny i leniwy Boguś nie posiada czasem kochanki. W tym samym czasie kobieta otrzymuje również romantyczne wyznania, w postaci anonimowych smsów, które dla utrzymania potrzebnej równowagi, rozniecają przygaszony żar namiętności w jej monotonnym i statecznym życiu. Jak potoczą się dalsze losy zwariowanej Magdy? Czy kobieta odkryje prawdziwe źródło nieustannej nieobecności męża u jej boku?

"Szczęście w kolorze burgunda" to powieść będąca faktycznym, wręcz idealnym odwzorowaniem naszej rzeczywistości, skomplikowanych relacji damsko-męskich, w końcu niekłamanym portretem rodzących się w małżeństwach pomyłek, będących jedynie wynikiem  przypuszczeń i nawarstwiających się niedomówień. Autorka niejednokrotnie udowadnia, jak doskonałym obserwatorem życia pozostaje, idealnie zarysowując naszą wrodzoną kobiecą umiejętność komplikowania prostych faktów, wyolbrzymiania nic nieznaczących incydentów, słowem - robienia przysłowiowych "igieł z wideł". Autorka przemyca w swojej powieści niezliczone życiowe prawdy, wplatając w swoją historię humorystyczne anegdoty czy zabawne żarty. Główna bohaterka, poprzez swój niegasnący optymizm i ogromny dystans do własnych wad i potknięć, z miejsca przypada do gustu czytelnika, zaś jej nieudane próby walki z łakomstwem sprawiają, że instynktownie utożsamiamy się z jej nieidealną postacią. W książce, oprócz wiarygodnie wykreowanej osoby Magdy, poznajemy również jej dwie wierne przyjaciółki - Majkę i Dorkę, które mimo własnego brzemienia doświadczeń, zawsze gotowe są wesprzeć Magdę pokrzepiającym słowem czy ironicznym, ale otrzeźwiającym komentarzem na sprawy doczesne. 

Jestem zaskoczona, że z pozoru banalna historia tak prawdziwie chwyciła mnie za serce. Humor, który mnie szczerze bawił, bohaterki, których nie da się nie lubić, słowem - historia idealna na jesienną chandrę, "Szczęście w kolorze burgunda" to niezwykle ciepła i optymistyczna opowieść o przyjaźni na całe życie, o miłości, która rodzi niezliczone wątpliwości, w końcu to przekonujący portret nas samych, zakompleksionych i niepewnych siebie kobiet, które w codziennej walce z życiem, szukają oddania i szczerej akceptacji w oczach ukochanego. Polecam!
Ocena: 8/10  

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji bardzo serdecznie dziękuję:


23 komentarze:

  1. Takie piękne opowieści są idealne właśnie na mroźne dni - rozgrzewają serduszko! Warto by przeczytać! :)
    A! PS. Zazwyczaj te najbardziej banalne z pozoru historie są najmilszymi niespodziankami! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce, ale jakoś nie przekonuje mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za takimi książkami..

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami lubię poczytać takie książki, więc czemu i po tę miałabym nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazwyczaj omijam podobne powieści, ale staram się nie zamykać na żaden gatunek, więc o tym tytule postaram się pamiętać. Skoro historia napisana przez Karolinę Kubilus przypadła Ci do gustu, to na pewno ma w sobie to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że "Szczęście w kolorze burgunda" przypadło ci do gustu. Ja również niezwykle pozytywnie wspominam tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak cudna okładka... Ostatnio często czytam podobne książki, więc może i na tę się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Humor i bohaterka, którą da się lubić. Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aktualnie nie jestem zainteresowana taką książką, ale to aktualnie. Nie wiadomo, czy mi się nie odmieni, gdy ją spotkam na półce w bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niby banalna historia, ale pełna prawd życiowych. Chętnie przeczytam jak nadarzy się okazja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kto wie - brzmi ciekawie, może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chętnie sięgnęłabym po taką ciepłą i optymistyczną powieść :). Myślę że mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie ciepłe opowieści, to moje klimaty. Chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna recenzja, ale książka nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chętnie poznam ze względu na ten humor:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym razem również dam się skusić, dwie dobre opinie moich ulubionych blogerek to już coś :)
    Ps. Nie martw się brakiem szczęścia w moich konkursach, będą jeszcze 2. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O! Tę książkę mam ochotę poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Humor zawsze dobrze pasuje w książkach, nie słyszałam wcześniej o tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią sięgnę. Książka na pierwszy rzut oka niepozorna a kryje w sobie ciekawą treść :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Obawiam się, że to nie jest książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam już kilka opinii na temat tej książki i co mnie zaskoczyło - fakt, że nikt nie wytyka jej wad. :D Cieszę się, że powieść i twoją przychylność zdobyła, bo przypomniałaś mi o tym tytule, a teraz poczułam nieskłamaną ciekawość odnośnie tej lektury. :) Naprawdę strasznie bym się ucieszyła, gdyby moja biblioteka zakupiła ten tytuł. Myślę, że taka szalona historia byłaby idealna na nadchodzące, mroźniejsze dni. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń