środa, 29 października 2014

"TO MIŁOŚĆ POPYCHA MNIE DO WALKI... O TO, BY ODDYCHAĆ."



Jaką porcję cierpienia człowiek jest w stanie udźwignąć w nierównej walce z własnym życiem? Czy nieznośny ból hańby i upokorzenia, żłobiąc potężną wyrwę tęsknoty w sercu, może się zasklepić pod wpływem nowego uczucia? W końcu, czy miłość do chłopaka może popchnąć do walki o to, by...oddychać?

Emma Thomas w swoim szesnastoletnim życiu niemal do perfekcji opanowała grę opartą na pozorach i kłamstwie. Pod fasadą ułudy i fałszu ukrywa bowiem twarz skrzywdzonej przez życie dziewczyny, która z zaciśniętymi zębami musi znosić codzienną dawkę bolesnych ciosów i słów upokorzenia. Rodzinna tragedia napiętnowała przyszłość dziewczyny, zmuszając ją do szybkiej i niespodziewanej przeprowadzki. Emma trafia do wuja - brata swego zmarłego ojca. To właśnie tam dziewczyna kosztuje prawdziwą gorycz życia, poznaje smak potwornego bólu i strachu, w końcu doświadcza prawdziwej przemocy, której jedynym widocznym śladem są siniaki, sumiennie ukrywane pod warstwą ubrań. Evan Matthews - nowy kolega, który z dnia na dzień pojawia się w życiu dziewczyny, przewraca do góry nogami jej poukładany świat, przewartościowując wszystkie jej plany i cele. Czy nieznajomy chłopak jest w stanie zburzyć potężny mur obojętności, który Emma przez lata wokół siebie budowała? Czy przekona ją do walki o kolejny oddech, o normalne i godne życie po prostu?

Przemoc i agresja wraz z płynącym z nią upokorzeniem i wstydem, zawsze stanowić będzie temat tabu, który należy bezwzględnie ukrywać pod warstwą milczenia i pozornej normalności. Emma, jako przykładna uczennica i wzorowa koleżanka, wydaje się być zwykłą, szczęśliwą nastolatką, żyjącą w spokojnym idyllicznym świecie, w którym problemy sprowadzają się jedynie do rozmiarów typowo miłosnych rozterek. Jednakże jej nieskazitelny charakter posiada jedną głęboką rysę - dziewczyna wraz z powrotem do domu, zdejmuje maskę obojętności, tym samym przygotowując się do kolejnego starcia z bezwzględną ciotką. Bolesny cios pięścią w brzuch czy uderzenie twardą patelnią w tył głowy to smutna codzienność, którą Emma dzielnie ukrywa przed światem.

Autorka doskonale wykreowała postać głównej bohaterki - skrzywdzonej nastolatki, która pozostawiona sama sobie, nie ma z kim dzielić ogromu bólu i cierpienia Jej życie, naznaczone ciągłym strachem i obawą, nie jest normalną egzystencją młodej osoby. Dziewczyna żyje jak w letargu, bez przyjaciół, koleżanek czy romantycznych wypadów na randki. Jej bierność, która wielokrotnie wprawia czytelnika w złość i konsternację, jest niemym przyzwoleniem na warunki w jakich żyje, Dopiero pojawienie się Evana w życiu dziewczyny, nadaje zupełnie nowy bieg jej życiu. Polubiłam główną bohaterkę, mimo wszystko, bowiem jej siła i niezłomność charakteru w połączeniu z wycofaniem i nieśmiałością wzbudza w czytelniku nie tylko prawdziwe współczucie, ale i niedowierzanie poparte czystym uczuciem sympatii. Wartą uwagi postacią jest również jedyna przyjaciółka głównej bohaterki - atrakcyjna Sara, której wizerunek przedstawiony jest na zasadzie kontrastu: odważna, bogata, pewna siebie dziewczyna, która pomimo szczęśliwego i spokojnego dzieciństwa, nie jest obojętna na krzywdę Emmy, wręcz przeciwnie, pomimo sieci kłamstw, które Emma buduje wokół swojego życia, Sara z właściwą dla siebie wrażliwością, stara się poznać prawdziwe źródło wycofania i nieśmiałości przyjaciółki.

Książka, pomimo wagi przedstawionego w niej problemu, czyta się jakby sama, bowiem lekki język autorki sprawia, że kartki przewijają się automatycznie, prowadząc nas nieuchronnie do końca powieści. Atmosfera książki, budowana przede wszystkim na trwałych fundamentach emocji sprawia, że cała opowieść na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Historia Emmy wstrząsa, bulwersuje, szokuje - słowem - niesie z sobą ogromny ładunek emocjonalny. Jedynym zauważalnym niedociągnięciem jest, według mnie, nadmierna drobiazgowość w prowadzeniu akcji. Wiele scen przedstawiono bowiem ze szczególną dbałością o szczegóły, które w moim mniemaniu, były niepotrzebne, wręcz burzyły tempo całej fabuły.

"Powód by oddychać" to historia walki o własne życie. To opowieść o sile przyjaźni, która pcha do przodu. W końcu to hołd złożony miłości, która mocuje skrzydła i zmusza do niemożliwego. Polecam!

Za udostępniony egzemplarz książki do recenzji bardzo serdecznie dziękuję:



36 komentarzy:

  1. Obecnie potrzebuję pozytywnych, optymistycznych powieści. Ta pozycja na razie poczeka na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę tę ksiązkę w koncu kupić. Brakuje mi pozycji, które mnie poruszą. takich książek jest bardzo mało...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam poruszające książki, więc oczywiste, że i na tę mam ogromną ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię YA i naprawdę wiele książek z tego gatunku już przeczytałam. "Powód by oddychać" przypomina mi trochę "Morze spokoju" albo "Hopeless", a to znaczy, że mogę spodziewać się naprawdę świetnej powieści :) Dopisuję do mojej listy :)

    http://czytanie-i-ogladanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, to chyba nie była łatwa lektura :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę już czytałam o tej książce. Na pewno w końcu po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zastanawiam się nad tą trylogią:)
    Ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wreszcie zdobyć tę książkę do swojej kolekcji, przydałoby mi się trochę płaczu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Już tyle recenzji tej książki czytałam... i wszystkie pozytywne. Więc pewnie i ja się skuszę :)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie musiałaś mnie przekonywać do tej pozycji, bo już mam na nią ochotę od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest na mojej liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To może być ciekawe, kto wie może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam o niej podobne zdanie :) chociaż zauważyłam chyba więcej minusów

    OdpowiedzUsuń
  14. Również nie lubię, gdy w książkach autorzy są za bardzo drobiazgowi, choć to jeszcze zależy od pozycji - w jednych jest to dopasowane, a tutaj według Ciebie przeszkadza. Mimo wszystko mam mocną ochotę na tę książkę, bo swoje zalety też ma. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, a po Twojej recenzji wydaje się ciekawa. Zapiszę sobie tytuł i może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzę o tej książce, odkąd tylko pojawiła się w księgarniach. Ale postanowiłam sobie, że nie będę nic kupować. Przez tą, i wiele innych nowości, boję się, że nie wytrwam. :P
    Słyszałam, że "Powód, by oddychać" to New Adult. Po przeczytaniu tej książki też masz takie wrażenie, czy wręcz przeciwnie?

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mnie zainteresowałaś tą książką - cóż może świetna recenzja? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dalej chcę przeczytać tę książkę. I to bardzo! :D

    http://pokoj-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. No cóż, wciąż mam swoje obawy co do tej pozycji, ale pewnie w końcu i ten tytuł trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka porusza trudny temat, ale nie wiem czy chcę zaczynać kolejny cykl... Poczekam, zobaczę - pewnie kiedyś i tak wpadnie mi w ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytam raczej same pozytywne opinie na jej temat. Kiedyś także i ja chciałabym się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka obowiązkowa. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię książki, które łatwo się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam już o tej książce i mam ją w planach. Zbiera dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  25. wiele recenzji tej książki widziałam, nie miałam sama jednak okazji jej przeczytać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od chwili pierwszej zapowiedzi bardzo chcę przeczytać tą ksiazkę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam. Widzę, że i Tobie książka się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wydaje mi się, że jest to książka bardzo trudna i bolesna, wywołująca skrajne emocje, jeśli akurat będę miała ochotę na tego typu opowieść to na pewno sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka wzbudzająca wiele emocji - nie mogę się już doczekać drugiej części. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię czytać takie książki, ale bardzo żałuję, że nie tylko w książkach dzieją się tak okropne rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  31. Cześć :)
    Bierzesz nadal udział w Wyzwaniu Czytelniczym Klucznik? Proszę o zostawienie wiadomości u mnie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Koniecznie muszę przeczytać tą powieść! Już nawet nie chodzi o fakt, że kocham Young Ault i jestem wielką romantyczką, ale sama książka chodzi za mną już od jakiegoś czasu, a twoja recenzja upewnia mnie w przekonaniu, że to coś dla mnie. :) Skoro bohaterka ma taki charakter, a nie inny, podejrzewam, że mnie również będzie działać na nerwy bezsilnością, ale to samo sprawi, że będę jej współczuć. A naprawdę lubię darzyć bohaterów powieści jakimiś uczuciami. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  33. O tej książce zrobiło się ostatnio naprawdę głośno. Temat przemocy, zwłaszcza domowej, do najprostszych nie należy i efekty literackie nieczęsto są zadowalające. Jak dotychczas napotkałam jednak same pozytywne opinie, więc na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie jesteś zbyt surowa i wprowadzasz zamęt w mojej głowie ;) Naczytałam się, że jest źle, fatalnie, lub co najmniej słabo, a Ty mi przywracasz nadzieję. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiesz co, im dłużej myślę o tej książce, tym bardziej czuję, że książka mi się podobała. Jestem też bardzo ciekawa, co Ty byś o niej napisała:)

    OdpowiedzUsuń