piątek, 17 października 2014

KRÓTKA LEKCJA MOTORYZACJI... ORAZ WYNIKI DWÓCH KONKURSÓW:)

Oj, nie było mnie długo tutaj, ale wracam z szerokim uśmiechem do Was, do Waszych recenzji., w końcu i do siebie na bloga:) Wracam z nową recenzją i rozwiązaniami dwóch konkursów. Wyniki pod opinią.



„Samochód dla Pań. Krótki kurs motoryzacji dla każdej z nas” to książka ewidentnie babska! Ile razy bowiem, przejeżdżając przez duże, zatłoczone rondo, włączała Ci się automatycznie czerwona lampka, będąca jedynie rezultatem stresu , a nie braku znajomości przepisów drogowych? Dzięki najnowszej pozycji Wydawnictwa Lingo, nie tylko poznasz instrukcję pokonania kłopotliwego ronda, które wielokrotnie spędzało Ci sen z powiek, ale również od podstaw zgłębisz budowę Twojego czterokołowca. Tłoki, cylindry czy świece zapłonowe przestaną się już jawić jako bezkształtne, niewiele mówiące przedmioty, ale nabiorą konkretnej formy, których wspólna praca odpowiedzialna jest przecież za Twoje zakupowe przejażdżki do pobliskiego centrum handlowego! Oprócz tego dowiesz się także, kiedy i co należy wymieniać w samochodzie, aby nie dopuścić do niepotrzebnego opróżnienia portfela, na co należy zwracać uwagę przy wyborze nowego i kupnie używanego czterokołowca, dlaczego czerwony kolor pojazdu jest najbardziej pechowy, a w końcu jak należy się zachować, gdy z właściwym dla siebie rozkojarzeniem, zatankujesz benzynę do diesla.

Autorka książki– Urszula Nelken, od wielu lat związana zawodowo z motoryzacją, w niezwykle jasny, przystępny a przede wszystkim zabawny sposób, ujawnia wszystkie niezbędne informacje na temat ulubionego krążownika. Porządna dawka wiedzy, przekazana z przymrużeniem oka, przeplatana jest „samochodowymi” ciekawostkami, które nie tylko uprzyjemnią nam czas spędzony przy lekturze tej książki, ale pozwolą nieco szerzej spojrzeć na tematykę zdecydowanie przecież męską. Czy wiedziałaś, że słowo „samochód”, wybrane w drodze konkursu, miało przyjąć niezwykle oryginalną i nietypową nazwę - „samojedź”? Zaś jedną z pierwszych Europejek, która zdobyła prawo jazdy była Polka – Maria Skłodowska – Curie? To jedynie kilka fascynujących nowinek z całej palety dostępnej w książce.
„Samochód dla Pań” oprócz założeń dydaktycznych, ma na celu uzmysłowić nam – kobietom, że niezbyt przyjazne, ale bardzo powszechne na drogach określenie „jeździsz jak baba”, powinno być odbierane jedynie jako komplement. Panie bowiem, jeżdżą zdecydowanie uważniej, ostrożniej i kulturalnej, a w konsekwencji wywołują niemal czterokrotnie mniej(!) wypadków od mężczyzn, którymi bardzo często podczas jazdy rządzi zgubny testosteron. Dzięki lekturze zyskasz też w końcu niezbitą pewność, że z wielu samochodowych opresji możesz wyjść sama obronną ręką, bez niezbędnego dotychczas męskiego wsparcia! Drogie Panie, książka w rękę, kluczyki do torebki i wyruszmy razem w pasjonującą motoryzacyjną podróż po nieznanych szosach. Szerokiej drogi! 
Ocena: 9/10 

Recenzja napisana dla portalu:



A teraz pragnę przedstawić Wam wyniki jesiennego rozdania. Spośród 60 zgłoszeń, za które z całego serca dziękuję, moja maszyna losująca wybrała: 

Serdecznie gratuluję!:))

Z kolei drugi konkurs - maturalny, który cieszył się znacznie mniejszym zainteresowaniem, uruchomił chyba we mnie jakąś rozrzutność, bowiem postanowiłam nagrodzić wszystkie osoby, które wzięły w nim udział:). Oczywiście tylko jedna osoba otrzyma główną nagrodę - książkę "Samotność ma Twoje imię". Pozostałe osoby dostaną tytuły - niespodzianki pochodzące z mojej własnej biblioteczki.
Edyta Chmura - do Ciebie trafia główna nagroda! Serdecznie gratuluję i dziękuję za udział, za wysiłek!:)


 


48 komentarzy:

  1. Gratulacje dla wszystkich nagrodzonych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję.
    Odnośnie książki - wprost dla mnie, na pewno do niej zajrzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepisy drogowe są dla mnie raczej jasne, ale budowa i naprawa samochodu to nie moja bajka. I tak już chyba pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wygranej, a jeśli pozycja motoryzacyjna rzeczywiście napisana jest z humorem, to chętnie bym poznała:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To znaczy że w tym drugim ostatnim konkursie i ja wygrałam? Bo wyslałam pracę :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jednak książka nie dla mnie :D a zwycięzcom gratuluję !:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paulina, książka trafi i do Ciebie. Zaraz napiszę zresztą do wszystkich e-maile:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję! Popatrzyłam najpierw na zdjęcie z losowania i myślę: "No nie, ale byłam blisko!". Czytam dalej, a tu moje nazwisko :) Ale niespodzianka :) Mail jeszcze nie zdążył do mnie dojść, więc napiszę pierwsza :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zawsze panie jeżdżą lepiej od mężczyzn, ale na pewno jeżdżą spokojniej, choć i tu bym trochę popolemizowała, gdyż pamiętam swoje pierwsze początki z jazdą i te moje nielegalne wyścigi z chłopakami, to aż mi się włos jeży na głowie. Taka byłam bezmyślna. Ale teraz mam rodzinę, więc uspokoiłam moje emocje, dlatego jeżdżę zdecydowanie wolniej i bez brawury.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że nie posądzałabym Cię o aż taką brawurę:D Ale w młodości chyba większość z nas robiła jakieś głupoty, które wtedy jawiły się jako pasjonujące, choć nie do końca były bezpieczne:) Niestety ja prawa jazdy nie mam, jakoś nie odczuwam większej potrzeby, ale za to chcę kontynuować swój kurs na motocykl:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zdałam na prawko kilka razy, ale pozycję chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratki dla wszystkich i życzę miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś dla mnie:) Uwielbiam jeździć i oczywiście uważam, że robię to lepiej niż mój mąż :D
    Gratulacje Doomisiu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja żyłam w kłamstwie i myślałam, że to kobiety wywołuję więcej wypadków drogowych.
    Gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję bardzo :))
    Już wysłałam maila :D
    I gratuluję Edycie :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję nagrodzonym :) A książka niezwykle osobliwa, ciekawa tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co prawda prawo jazdy mam, ale nie uważam się za szczególną fankę jeżdżenia samochodem - jeżdżę, gdy muszę ;) W związku z tym, książka raczej nie dla mnie, ale jak najbardziej dla mojej siostry, która jeździć uwielbia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oo :D Być może za rok jak będę robić prawo jazdy to po nią sięgnę. ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chętnie przeczytałabym tę publikację :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Hm. Coś nowego. Nawet ostatnio w mojej klasie wywiązała się kłótnia pomiędzy mną, a tak zwanym "kolegą" i nauczycielem - obydwaj szowiniści - na temat jeżdżenia pań i jestem tym skrajnie wykończona. Tym bardziej, że sama jeszcze nie mam prawa jazdy ^^
    Wszystko przede mną :D
    W każdym razie, gratuluję zwyciężczyniom konkursu!
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  22. Motoryzację w miarę ogarniam, więc nie skuszę się na lekturę ;D A co do wyników to zwyciężczyni GRATULUJĘ! :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaka fajna książka! Przydałaby mi się, bo kierowcą jestem koszmarnym, do tego stopnia, że jeżdżę tylko w miejsca, które znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluje zwyciężczyniom, a co do książki to zobaczymy - może kiedyś się na nią skuszę - może być ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratulacje i wspaniale, że wróciłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaka genialna książka, muszę ją koniecznie przeczytać, bo jak to mój brat określił, w sprawach motoryzacji, jestem tępa jak but :D Mam nadzieję, że żartował, ale to nie zmienia faktu, że pasowałoby sie nieco podszkolić w tej dziedzinie :D
    Książka zabawna, przydatna i ciekawa, moje nowe must have :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, niezła książka! Muszę ją przeczytać, bo warto byłoby wiedzieć coś więcej w tej dziedzinie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Książka w sumie może i by była przydatna ;). Chociaż ja o motoryzacyjne rady wolę zawsze Tatę poprosić :), bo on się bardzo dobrze na tych tematach zna.

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka zdecydowanie dla mnie. Zaskoczona jestem trochę, albowiem dopiero pierwszy raz widzę ją u Ciebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przeczytałabym choćby i dla samych ciekawostek, jak np. ta o Skłodowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Na wstępie rzecz jasna gratulacje dla zwyciężczyń!
    A co do książki, kusisz, nawet bardzo kusisz, ale nie jest to moja tematyka, ponadto mam teraz dużo ciekawych pozycji do czytania, więc chyba na razie sobie odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  32. P.S. Ja też nie mogę się doczekać Wnuczki do Orzechów!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Na razie do samochodów mnie jeszcze nie ciągnie... Jakoś mnie przerażają.

    OdpowiedzUsuń
  34. Przede mną kolejny egzamin na prawko , ale jeszcze nie wiem kiedy się na niego wybiorę ;) Wcześniej na pewno zajrzę do książki :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratuluję!
    A książka warta uwagi, chociaż wcale bym się tego po niej nie spodziewała.

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratulacje dla zwyciężczyń, a co do aut... och, uwielbiam nimi jeździć! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ktoś, kto namiętnie interesuje się motoryzacją powinien zgłębiać wiedzę od samego początku jej istnienia. Klasyczne wozy dzisiaj robią wrażenie, nie te najnowsze z salonów. W końcu samochód to drugie ciało człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  38. Analiza motoryzacji w jej ogólnym znaczeniu - całkiem fajnie brzmi. Kobiety nie rozmawiają ze sobą na te tematy, więc można przynajmniej o nich poczytać. Na pewno nie jest to nudna lektura, jak się wnioskuje.

    OdpowiedzUsuń