poniedziałek, 8 września 2014

Druga cesarzowa


Czytając książki historyczne, wciąż na nowo zaskakuje mnie ich specyficzny klimat, który z różnym skutkiem przekazuje nam wyjątkowego ducha tamtych lat. Owe powieści, prezentujące dawną etykietę, dawne stroje czy choćby w końcu rządzące wówczas style w architekturze, rysują przed czytelnikiem często bardzo rzetelny obraz minionych wieków. Dokładny rzut na historyczne postacie, których czyny zaznaczyły się, mniej lub bardziej, w przeszłości, czy specyficzny, przyczynowo - skutkowy układ fabularny, ściśle połączony z chronologią zdarzeń, to cechy, które wspólnie układają się na pasjonującą i przede wszystkim autentyczną lekcję historii. "Druga cesarzowa" autorstwa Michelle Moran to powieść reprezentująca w mistrzowski sposób swój gatunek.
 
Maria Ludwika, dziewiętnastoletnia córka cesarza Austrii, zmuszona jest zawrzeć, typowe dla tamtych lat, małżeństwo polityczne ze nienawidzonym Bonaparte, mężczyzną znanym w kręgach, przede wszystkim, ze swojego nieokrzesanego charakteru, wyzutego z jakichkolwiek znamion ogłady czy kultury. Młodziutka kobieta, dla dobra własnego kraju, opuszcza rodzinną Austrię, pozostawiając za sobą wszelkie zalążki uczucia zwrócone w stronę innego mężczyzny. Po długiej i męczącej podróży, w końcu trafia na dwór Bonapartów, gdzie już pierwszego dnia, w całej okazałości, poznaje grubiański charakter męża...

Człowiek, który trząsł całą Europą, siejąc w potomnych widmo kolejnej wojny, Zwykły generał, który na ruinach kraju wyniszczonego wojną, zbudował prawdziwe imperium. W końcu największy prostak, którego charakteryzowała niemal maniakalna ambicja. Napoleon! Mężczyzna, który cierpiał na obsesję dworskiej etykiety, który traktował kobiety jedynie jako źródło zaspokajania własnych potrzeb. Autorka nie pozostawia złudzeń, bezwstydnie obnażając grubiański charakter cesarza. Wszystkie skandale, które regularnie wybuchały na dworze francuskim, stanowiły źródło pikantnych plotek, którymi karmiły się kraje Europy. Z rosnącym niedowierzaniem czytałam o kolejnych brutalnych ekscesach Bonapartego, dziękując w duchu autorce za ten niesamowicie rzetelny obraz jego osoby. Zaś z drugiej strony, kibicowałam z całego serca Marii Ludwice, która pomimo licznych upokorzeń ze strony nieobliczalnego męża, zawsze zachowywała swoją godność, z prawdziwą pasją zastępując go na tronie podczas wojen. 
 
Autorka przedstawia też w swojej powieści niezwykle kontrowersyjną postać siostry Napoleona, Paulinę, których stosunek daleki był od wizerunku spokojnego rodzeństwa, wręcz przeciwnie, szokował pożądaniem, niezdrową relacją, która miała znamiona kazirodztwa. Bezwzględna, zimna, oddana bezwarunkowo swojemu bratu oraz idei, której przyświecała chorobliwa chęć rządzenia światem. Niczym mityczne postacie faraona Ozyrysa i Izydy, Paulina pragnęła stanąć u boku Napoleona, zarówna jako jego kochająca żona, a zarazem najwierniejsza siostra. Ponętna nimfomanka, której główną uciechą były łóżkowe ekscesy. Jej niezwykle specyficzny charakter przejawiający objawy prawdziwego szaleństwa, szokował dawniej ówczesnych ludzi, ale bulwersuje i teraz, na każdej stronie książki coraz bardziej oburzając czytelnika. 
 
Ogromną zaletą recenzowanej powieści jest przedstawienie całej historii z perspektywy trzech osób: Marii Ludwiki, Pauliny i Paula Moreau – jej szambelana. Autorka operując tym specyficznym sposobem narracji, umiejętnie odsłania drzemiący w sercach bohaterów wielobarwny koktajl uczuć, obnaża targające nimi na co dzień bolączki oraz w końcu oddaje bardziej kompletny obraz rodziny Bonapartów. Warto zwrócić też uwagę na wszystkie źródła, którymi posługiwała się autorka, w celu odtworzenia ostatnich sześciu lat panowania Napoleona. Tysiące rzetelnych materiałów, a nawet liczne zachowane listy, których fragmenty Michelle Moran przytoczyła w swojej powieści, szokują swoim autentyzmem, dają prawdziwy wgląd w kontrowersyjne życie Napoleona. Zachęcam Was szczerze do lektury „Drugiej cesarzowej”, która otworzy wam podwoje do pikantnych sekretów francuskiego dworu. Jestem wprost zachwycona tą pozycją i mam nadzieję, że poznam przyszłości w inne utwory tej utalentowanej autorki. Polecam!
Ocena: 9/10

Za możliwość poznania kontrowersyjnej historii Bonapartów bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga:) 

 

43 komentarze:

  1. Nie mam niestety zbyt dużego doświadczenia związanego z tego typu literaturą, ale na pewno chciałabym kiedyś uzupełnić moje braki związane z tą kwestią. A ponieważ bardzo wysoko oceniłaś tę książkę, będę ją miała wtedy na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja często po przeczytaniu książki historycznej przede wszystkim bardzo się cieszę, że żyję obecnie, a nie dawno temu. Zaciekawiłaś mnie, więc chętnie tę książkę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten etap historii mnie pasjonuje. Chętnie przeczytam Drugą cesarzową :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rzadko czytam książki historyczne, ale ostatnio mnie naszło. Czekam teraz na ,,Cesarzową nocy", a może i na tę pozycję także się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytuje książek historycznych, bo uważam, ze to nie jest dla mnie, ale od jakiegoś czasu bardzo chcę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że powstała ta książka :D Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam :D
    Jakiś nowy szablon? ładnie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo dowiedziałam się o Napoleonie z książki "Czarny hrabia" Toma Reissa. Chętnie poczytam jeszcze raz, w zupełnie innych, buduarowych okolicznościach...

    OdpowiedzUsuń
  8. Z książkami historycznymi to jest tak, że je trzeba po prostu umieć pisać ;) Nie każdy potrafi odzwierciedlić ducha epoki niestety ;) Skoro jednak jesteś zachwycona, to mniemam że było warto.
    Czyżby kolejna zmiana szablonu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko czytam książki historyczne, ale gdy sięgam, to najczęściej po te napisane przez Philippę Gregory - potrafi to robić rzetelnie i tak, by zaciekawić historią, a nie odstraszyć od niej. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresował mnie sam tytuł, potem okładka, a teraz Twoja recenzja. Chcę ją!;) Czasem warto oderwać przy książkach historycznych:D
    Pozdrawiam!
    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko sięgam po literaturę historyczną, ale po tą książkę na pewno nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie kusisz, właśnie kolejna książka dołączyła do mojej listy :C

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że zmiany u Ciebie:) Bardzo mi się podoba.
    Książkę bardzo chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. O, lubię książki historyczne, a o tej autorce jeszcze nie słyszałam. Z okładki wnioskuję, że napisała już kilka książek i same tytuły kuszą... :) Co do Napoleona - ostatnio widziałam trylogię o Józefinie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna okładka, taka jakie lubię! Zapowiada się interesująca lektura, którą chętnie bym przeczytała :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam dwie powieści Michelle Moran i bardzo dobrze je wspominam, więc zamierzam poznać całą twórczość pisarki, najnowszą książkę również :)

    Mam nadzieję, że nie obrazisz się za zwrócenie uwagi, ale "ów" powinno się odmieniać, dlatego nie "Ów książki", a "Owe książki" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Austria, książka historyczna! Muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma sprawy, w sumie dzięki Twojej uwadze poprawiłam całe zdanie, które mi nie do końca grało:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie powieści historyczne, przedstawiające dzieje sławnych ludzi z całą pikanterią:-)
    Koniecznie muszę ja zdobyć:-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. To raczej nie moje klimaty, ale nie mówię nie - może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie powiem, zaciekawiłaś mnie historycznym wątkiem. Mogłabym spróbować choć historia nigdy nie była moją mocną stroną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chcę! O jej, ten klimat, dawne czasy, ta kazirodcza relacja, no i przede wszystkim przedstawienie wydarzeń przez 3 narratorów mnie zachęcają. A ta ostatnia rzecz najbardziej, bo dzięki temu można lepiej poznać i bohaterów, i poszczególne wydarzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo rzadko sięgam po książki historyczne, ale udało Ci się mnie zainteresować. O Bonapartem wiem niewiele ponad wiedzę szkolną, lekko juz przedawniona. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak będę miała ochotę przeczytać jakąś historyczną książkę to na pewno będzie to "Druga cesarzowa" - po tak zachęcającej recenzji nie może być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. @Antykwariat, uff, cieszę się, że Cię nie zirytowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Książki historyczne to jednak nie mój klimat. Ale może kiedyś zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oczywiście, że ją chętnie przeczytam! Propozycja dla mnie obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Koniecznie muszę przeczytać, już zapisałam tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojejku! Koniecznie coś dla mnie!
    Uwielbiam powieści historyczne! A na pewno nie odmówiłabym historii z Napoleonem!

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię książki historyczne i z chęcią zapoznałabym się z tą. Koniecznie muszę ją gdzieś wyhaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurcze, ale mi apetytu narobiłaś

    OdpowiedzUsuń
  32. Książki historyczne to coś dla mnie :) Choć przyznam, że chętniej sięgam po pozycje naukowe, niż zbeletryzowane opowieści. Mimo to będę pamiętać o tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  33. O, kurczę, nie wiedziałam, że Bonaparte był aż tak kontrowersyjną postacią. Lubię dowiadywać się o życiu znanych osobistości, a Napoleona wydaje się niezwykle ciekawe.

    + Prześwietna zmiana jeśli chodzi o wygląd bloga. Jest przeuroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Książkę mam, gdyż przypadkiem dostałam ją w prezencie od koleżanki. Początkowo trochę byłam zniechęcona, bo na co dzień zazwyczaj gustuje w innego typu gatunkach literackich, ale skoro ty tak bardzo ją zachwalasz, to chyba się jednak skuszę. A nóż mi się spodoba?

    OdpowiedzUsuń
  35. ale zmiany na stronie! fabuła nie w moim guście, ale wiem komu z chęcią polecę tę książkę;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Też czasami lubię poczytać książki historyczne :). Ostatnio mi nawet Mama jedną podobno świetną poleciła, ale jeszcze się do niej nie zabrałam ;).

    OdpowiedzUsuń
  37. Ostatnio bardziej mnie ciągnie do książek historycznych, więc zapisuję sobie "Drugą cesarzową" w pamięci, a nóż natknę się na nią w bibliotece. Muszę przyznać, że już w trakcie czytania Twojej recenzji współczułam z całego serca Marii Ludwice takiego męża, więc w prost nie mogę sobie wyobrazić, co będę czuła podczas lektury. Niemniej jednak bardzo mnie ona ciekawi. Z chęcią przeczytam!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Może to niekoniecznie mój ulubiony okres z historii, ale książkę mogłabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  39. Koniecznie muszę przeczytać, zafascynowały mnie książki historyczne :) A Moran polecam Ci inne książki (jeśli nie czytałaś) np. "Madame Tussaud" lub autorstwa Erikson "Sekretne życie Józefiny".

    OdpowiedzUsuń
  40. O rany! I znów, opisałaś książkę w taki sposób, że mam ochotę rzucić wszystko w trzy diabły i biec do księgarni. :) Uwielbiam książki historyczne, a jeśli przedstawiają postacie mi znajome, to jestem tym bardziej chętna do ich poznania. Odnośnie autorki, to mam na tablecie jej "Heretycką królową" i zbieram się za jej poznanie, ale już wiem, że "Drugą cesarzową" będę chciała również kupić. :) I może nawet tym razem pokuszę się o wersję papierową? :) Okładka mi się strasznie podoba. :) I sam pomysł przedstawienia dworu francuskiego... i Napoleona... I jego gwałtownej natury... Już jestem zachwycona. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń