środa, 24 września 2014

CZY DOBRO DZIECKA MOŻE USPRAWIEDLIWIAĆ DZIAŁANIA POZA PRAWEM?


Diane Chamberlain  - wielokrotnie nagradzana autorka powieści obyczajowych, która w swoich książkach podejmuje się przede wszystkim tematów trudnych i zawiłych, często zabarwionych problematyką społeczno-etyczną. Jej najnowsza powieść - "Dobry ojciec", która swoją premierę miała w sierpniu tego roku, stanowiła dla mnie swoistą zagadkę. Jako że zachwalana przez czytelników autorka, dla mnie samej wciąż pozostawała postacią nieznaną, oczekującą dopiero na feerię moich własnych opinii i odczuć, z tym większym zainteresowaniem sięgnęłam po jej utwór. Czy potwierdzam ogólny zachwyt nad twórczością Diane Chamberlain? Czy przypadł mi do gustu jej pisarski styl? W końcu, czy przeczytam kolejne tytuły autorki znajdujące się w jej dorobku literackim?

Dwudziestotrzyletni Travis Brown miał dwa wyjścia. Mógł porzucić obowiązki, oddalić od siebie wszelkie zobowiązania i wbrew własnemu sumieniu, kroczyć prostą i niewymagającą drogą, bez czepliwych kolców różnych problemów, które zwykły atakować człowieka w najmniej odpowiednim momencie. Jednakże odpowiedzialny chłopak dokonał innego wyboru. Od czterech lat odważnie podąża wyboistą i krętą ścieżką, na której co i rusz zaskakują go nowe niespodzianki i zmartwienia. Uciążliwy i niełatwy szlak życia, w zamian za ciągłą harówkę i poświęcenie, oferuje chłopakowi niewątpliwie coś bardzo cennego, coś o co warto dzielnie walczyć w pocie czoła. Jego trud i walka umotywowana jest bowiem najczystszym przywiązaniem i uczuciem, szczerą miłością do swojej córeczki Belli, którą zdecydował się cztery lata temu samotnie wychować.

Niestety złośliwy los bywa przewrotny i ponownie doświadcza boleśnie mężczyznę, dając mu kolejną lekcję życia. Nagły pożar niszczy doszczętnie nie tylko jego rodzinny dom, z którym wiąże wiele cudownych wspomnień z lat dzieciństwa, ale zabiera mu również ukochaną matkę - babcię i opiekunkę Belli. Ogień grzebie też bezpowrotnie szansę na normalne i godne życie. Mężczyzna traci pracę, która dotychczas była gwarancją ciepłego posiłku dla córeczki. Bez pieniędzy, bez bezpiecznego dachu nad głową, Travis zmuszony jest zamieszkać z Bellą w zimnej i obskurnej przyczepie. Niespodziewana szansa zarobienia dużych pieniędzy w bardzo krótkim czasie, może być dla Travisa jedynym ratunkiem w tej patowej sytuacji. Praca, która równie prędko może go zaprowadzić za kratki. Czy smutna rzeczywistość, która szeroko roztacza przed chłopakiem swoje wątpliwe wdzięki, zmusi go w ostateczności do popełnienia niewyobrażalnych czynów, które niebezpiecznie ocierają się o granicę prawa i etyki, stawiając pod znakiem zapytania życie wielu ludzi?

Historia zaprezentowana przez autorkę z pewnością nie należy do banalnych i łatwych opowieści, o których czytelnik bardzo szybko zapomni. Autorka w prostych słowach przekazuje istotę rodzicielstwa. Przede wszystkim rosnącą pustkę w sercu w obliczu tragedii straty, która wraz z upływem czasu wcale się nie zasklepia. Następnie trud i poświęcenie, które w akcie czystej miłości, nie są wynoszone na piedestał, wręcz przeciwnie, są jedynie następstwem uczucia, jego nieodłączną i nierozerwalną częścią. Autorka w swojej książce niejednokrotnie zmusza do refleksji, niemal wprost zadaje czytelnikowi pytania. Czy Travis w obliczu biedy i głodu jest usprawiedliwiony do działania poza prawem? Czy jego nieetyczne działanie, podyktowane głosem serca i miłością do córki, może być uzasadnione? Jakie czyny decydują o godnym rodzicielstwie?

Jestem pod ogromnym wrażeniem całej historii, którą autorka utkała w bardzo dokładny i precyzyjny sposób. Nie potrafię się przyczepić do stylu, do wykonania, do niczego. Ujęła mnie za serce postawa Travisa, którego zachowanie przepełnione było szczerym oddaniem i ogromną miłością. Który mężczyzna bowiem w wieku dziewiętnastu lat, kiedy większość znajomych korzysta z życia, chodząc na dyskoteki, czy umawiając się na kolejne randki, podjąłby się ze szczerą chęcią samotnego wychowywania dziecka?
"Dobry ojciec" to historia przepełniona szeregiem różnobarwnych emocji. To właśnie uczucia budują całą tą trudną historię, to właśnie one sprawiają, że opowieść o Travisie i jego małej córeczce na długo pozostaje w sercu czytelnika. Polecam!
Ocena: 8/10 

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję:

 

34 komentarze:

  1. Oo, to jest ksiązka dla mnie. Moja tematyka. Chciałabym sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam!
    Zgłosiłaś się na konkurs u mnie a nie wybrałaś nagrody, jeśli nie napiszesz nie jesteś brana pod uwagę w konkursie :)
    http://mobscene69.blogspot.com/2014/08/konkurs-2-losowanie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki, które na długo zostają w sercu czy w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka dni temu kupiłam tę książkę, ale jeszcze się za nią nie zabrałam. Cieszę się, że Twoja opinia jest pozytywna, bo dzięki temu szybciej po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa pozycja. Rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się ciekawie, ale na chwile obecną zbyt emocjonujący dla mnie temat. Książka na potem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie historie. Mają coś w sobie... pozostawiają człowieka z mnóstwem refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba stykam się z tą książką pierwszy raz. Wydaje się bardzo dobrą pozycją i z chęcią ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. I kolejna książka, którą powinnam przeczytać..

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy czytałam pierwszą recenzję tej książki wahałam się, po Twojej wiem, że chciałabym ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę poznać tę powieść, jestem jej niesamowicie ciekawa właśnie ze względu na nietypowego bohatera. Matka ma 9 miesięcy na to, żeby przygotować się na narodziny dziecka, czuje z nim więź, natomiast myślę, że ojcom może to przychodzić trudniej, zwłaszcza jeśli są tak młodzi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa tematyka, zapiszę tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż sama się sobie dziwię, bo na co dzień nie czytam takich historii, ale pomyślałam sobie, że chcę przeczytać tę książkę. Porusza bardzo trudny temat i jestem ciekawa jak autorka sobie z nim poradziła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w planach tę autorkę, tak jak i Jodi Picout, ale plany znowu muszę odłożyć na bok niestety, bo za dużo książek w kolejce...

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że książka nie należy do banalnych. Zapisałam sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, słyszałam o tej książce wiele przychylnych opinii. Zresztą od dawna widnieje ona na mojej półce. Oczywiście ją przeczytam, ale bałam się, że jest słaba. Teraz widzę, że nie. Choć przyznam szczerze, że początek Twojej recenzji raczej wskazywał na negatywną opinię. ;-) Dobrze, że doczytałam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A wiesz, że do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej książki autorki? Jednak tematyka mnie przekonuje, a Twoje zdanie jak zwykle jest dla mnie ważne. chciałabym rozciągnąć czas by zmieścić te wszystkie książki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgodzę się ze stwierdzeniem, że autorka jest ostatnio bardzo popularna w blogosferze. Ja podobnie, jak Ty do tej pory nie miałam okazji przeczytać nic jej autorstwa. Powyższa pozycja z pewnością nie należy do łatwych. Jestem ciekawa, jak postąpił samotny ojciec, który praktycznie nie miał nic.

    OdpowiedzUsuń
  19. Skoro nie ma się do czego przyczepić to nic tylko czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tej książki od dość długiego czasu jestem ciekawa, a Twoja opinia tylko utwierdziła mnie w tym, że muszę się zmobilizować i przeczytać ją! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę, muszę zapoznać się w końcu z tą panią! Na razie mam za sobą Jodi Picoult, ale czuję, że książki Diane Chamberlain mogą być równie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za książkę i miły dodatek do niej :). Niestety nie czekałam na rozpoczęcie książki "Zakochać się", bo kawę wypiłam przy okazji czytania "Przegląd Końca Świata: Deadline" :)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tej autorki, ale chcę przeczytać tę książkę. Miałam ją nawet dzisiaj w rękach. W końcu ją jednak odłożyłam mówiąc sobie, że mam tyyyyyyyyyyyyle do czytania xD Teraz żałuje, mogłam ją kupić!

    OdpowiedzUsuń
  24. Panią Diane mam zamiar poznać jeszcze w tym roku (mam nadzieję), tym bardziej, że zdobyłam któreś ebooki jej książek i choć jestem prawie pewna, że "Dobrego ojca" wśród nich nie ma, to wierzę, że styl pani autorki również w innych jej powieściach jest tak wspaniały jak piszesz. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  25. Od dłuższego czasu poluję na tę książkę (podobnie jak na inne tej autorki) może kiedyś wpadnie w moje ręce (biblioteka lub wymiana ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam książki tej autorki, a ta już cierpliwie czeka na swoja kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Różnorodne uczucia, skomplikowane problemy jeśli te elementy są w powieści, to z 99% pewności jest ona dla mnie. Tu jednak wyraźnie czuję, ze ta powieść trafiłaby w moje serce. Dopisuję sobie do listy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo zachęciłaś mnie swoim opisem. Książa musi być przesycona emocjami, a takie uwielbiam. Zwykle zostają w głowie na długo.
    Pozdrawiam i dopisuję do 'chcę przeczytać'

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam inne książki autorki i bardzo mi się podobały, te na pewno też będę chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  30. Przeczytałam jak dotąd tylko jedną książkę tej pisarki, ale wiem, że na tym się nie skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moja mama czytała coś tej autorki. Może i ja się skuszę w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O autorce słyszałam same dobre rzeczy, więc jak najbardziej mam ochotę ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń