czwartek, 7 sierpnia 2014

"PRZEKROCZYŁEM PEWNĄ GRANICĘ, ZZA KTÓREJ NIE MA POWROTU"



Nieograniczona chęć władzy oraz upajająca wizja potęgi i siły działa jak najczystszy narkotyk. Ten najsilniejszy. Najbardziej uzależniający. Najbardziej toksyczny. Stopniowo wypiera z nas wszelkie pierwiastki dobra, siejąc potęgującą zawiść, pogardę oraz przede wszystkim nieustające pragnienie panowania i zwierzchnictwa. Walka dobra ze złem nierzadko znajduje swoje źródło właśnie w żądzy władzy, która kiełkując w sercu człowieka, coraz głębiej i trwalej mocuje swoje toksyczne, potężne korzenie. Obraz pełnego posłuszeństwa, posłuchu i strachu, jaki roztacza z sobą wizja władzy, jest tak niezwykle upajający, że każda ofiara, każda osobna śmierć to tylko kolejna cyferka w nudnych statystykach.

Osiemnastoletnia Catherine Montmaire nie należy do zwyczajnych ludzi. Wręcz przeciwnie. Jako jedna z członków potężnej Gwardii, organizacji stojącej na straży porządku w świecie magii, posiada prawdziwie nadnaturalne umiejętności. Dziewczyna jest jedną z centuri, a oprócz tego przejawia niezwykłe zdolności panowania nad żywiołami. To właśnie na niecodzienna umiejętność władania mocami natury sprawia, że Cathy jest w niebezpieczeństwie, bowiem przedstawiciel wrogiej organizacji, Zakonu, pragnie przyłączyć dziewczynę w swoje szeregi. Zakon od setek lat skupia wybitnie uzdolnione i potężne istoty nadnaturalne, których głównym celem jest szerzenie zła oraz nikczemności. Zakon pragnie również posiąść niezwykłe kamienie, które dają właścicielowi swoistą, niezwykłą moc. Istnieją bowiem od wieków dwa potężne klejnoty - niebieski diament Azul, oraz kremowa perła Sefid, których ogromne moce wzajemnie się uzupełniają, dając nieograniczoną władzę nad życiem i śmiercią. Gdy jeden z kamieni zostaje skradziony, dostając się w ręce bezwzględnego Zakonu, rozpoczyna się prawdziwa walka dobra ze złem, której stawką jest życie wielu niewinnych istot.

"Klejnoty elfów" to debiut literacki Clarissy Black, w którym autorka roztacza przed czytelnikiem niezwykły obraz świata elfów i innych istot nadnaturalnych. Autorka z niezwykłą lekkością kreuje magiczną rzeczywistość, która kusi tajemnicą i...niedopracowaniem. Powieść, mimo pewnego schematu, który niełatwo ominąć w historiach z tego gatunku, nie razi czytelnika banalnością i przewidywalnością. Na pierwszy plan wysnuwa się bowiem brak porządnego zarysu historii. Przez cały czas odnosiłam wrażenie,ą że "Klejnoty elfów" to kolejna część większej serii. Niedopracowani bohaterzy, brak szerszego szkicu samej wizji magicznego świata to cechy, które znacząco ujmują całej opowieści. Bohaterzy, na pozór ciekawi i nieszablonowi, są w rzeczywistości obcy i bezosobowi. Nie znamy bliżej ich historii, nie wiemy nic więcej o  drzemiących w nich magicznych siłach. Brak większego zaangażowania autorki w tworzoną historię jest widoczne i odczuwalne. Szkoda. Historia ma ogromny potencjał, który nie pokrzepiony odpowiednią porcją uwagi i  dopracowania, wypadł trochę blado i nijako. 

Powieść, pochodząca spod pióra debiutującej autorki, mimo widocznych uchybień, posiada też kilka widocznych zalet. Lekki, barwny i obrazowy język sprawa, że kartki same, w zawrotnym tempie, się przewijają, a czytelnik nawet nie wie, kiedy ostatnia postawiona kropka wieńczy całe dzieło. Postać tajemniczego Angelo, przedstawiciela mrocznej rasy Cieni, który niezdolny do jakichkolwiek uczuć, zakochuje się w głównej bohaterce, warty jest również szczerej uwagi, zaś subtelny i delikatny obraz miłości, który stopniowo wyłania się z książki, w tej pozycji działa jedynie na jej korzyść. 

Debiut Clarissy Black to historia lekka i niezobowiązująca, w której ciekawa i dynamiczna akcja krzyżuje się z widocznym nieodpracowaniem. Jestem pewna, że książka przypadnie do gustu  młodszym czytelnikom, którzy nie oczekują od powieści szerokiego szkicu historii i pełnego dopracowania charakterów postaci. tylko pragną spędzić magiczną chwilę w towarzystwie utalentowanych elfów.
Ocena: 6,5/10

Za udostępnienie egzemplarza książki bardzo serdecznie dziękuję:





28 komentarzy:

  1. Fabularnie tak średnio mi pasuje, a dodatkowo skoro jest jeszcze niedopracowana to raczej nie mam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tematyka książki nie bardzo Ci odpowiada, to rzeczywiście odpuść:)

      Usuń
  2. To zdecydowanie nie moje klimaty. Jeżeli mam czytać o elfach to tylko u Tolkiena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie Tolkiena jeszcze nie czytałam, a przyznam, że bardzoooo mnie kusi:)

      Usuń
  3. Nie widziałam tej książki w zapowiedziach, a brzmi świetnie ;) Chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiłaś mnie teraz:) Myślałam, że książka nie do końca jest w Twoim guście:)

      Usuń
  4. Ciekawa propozycja, która idealnie nada się na wakacyjny wypoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, a że elfom mówię zdecydowane tak, to będę mieć ten tytuł na uwadze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie, ellfy, są mało "elfowe" w tej powieści

      Usuń
  6. Dla młodszych czytelników. Może mi się spodoba bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja kuzynka lubi wszelkie książki, w których pojawiają się elfy, więc jej polecę ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że książka nie została dopracowana, ale i tak mam na nią ochotę. Lubię elfy w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedawno czytałam książkę, w której występowały elfy i całkiem przypadły mi do gustu te istotki. Może kiedyś i po tę książkę sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię elfy i podobne im istotki, więc będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie do niej nie ciągnie. To niedopracowanie, o którym piszesz oraz nijacy bohaterowie zrobili swoje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wolę raczej inne książki, po takie lekkie sięgam rzadko, aczkolwiek zdarza się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nie jestem do niej przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie sięgnęłabym po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  15. Może przeczytam. Kiedyś sięgnęłam po książkę "Lament" i mnie urzekła...

    OdpowiedzUsuń
  16. Debiutantce można sporo wybaczyć. Nie wiem, czy nie jestem za stara na tę lekturę... Pewnie też bym się trochę czepiała:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przykro mi, ale raczej nie sięgnę po tę książkę. Myślę, że mi się nie spodoba. Może kiedyś zmienię zdanie, ale na razie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Po debiuty lubię sięgać, dlatego chętnie zapoznam się z powyższą książkę tym bardziej, że mimo pewnych niedociągnięć, masz na jej temat całkiem pochlebne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Może tę książkę sobie podaruję, ale jeśli autorka w przyszłości coś napisze, to chętnie poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej nie będę poszukiwała tej książki, nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę zgodzić się z przedmówcami, nie mój klimat, niestety, ale recenzja całkiem fajna :3
    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, nie... mimo wszystko dziękuję ;/

    OdpowiedzUsuń