sobota, 30 sierpnia 2014

"PRZECIEŻ DOROTKA WYGLĄDA NICZYM WYCIĘTA ZE STARYCH REKLAM MAKARONU. BRAKUJE JEJ TYLKO KRACIASTEGO FARTUSZKA Z FALBANKAMI ORAZ CEDZAKA RETRO W ODCIENIU POZIOMEK"



Życie to bardzo często rosnąca drabina wzniosłych oczekiwań i nadziei. Spuścizna niezrealizowanych marzeń rodziców czy dziadków. Gorzki owoc ich niespełnionych pragnień, które my, we własnym już życiu, winniśmy, krok po kroku, punkt po punkcie, skrupulatnie realizować. Prestiżowe i ambitne studia, przy akompaniamencie stresu i ciągłej rywalizacji. Czemu nie? Dochodowa praca, gwarantująca w przyszłości luksusową willę na obrzeżach dużego miasta. Zaciśniemy mocniej zęby i damy radę! Ale chwileczkę. Obowiązkowo jeszcze gromadka własnych słodkich dzieci u boku, które w przyszłości, podążą przetartą już ścieżką sukcesu. Cudowna i satysfakcjonująca wizja, zakrojona do minimum własnych dawnych planów i marzeń. Spokojnie. Słodką nagrodą za życie realizowane pod dyktando innych, będzie przecież gwarancja stabilizacji i spokoju, niezbędna przecież na czas upragnionej emerytury. A co, jeśli uhierarchizowany i dokładny szkic naszej przyszłości nie do końca nas przekonuje? Uciekamy szybko od strzelistej drabiny wymagań, która niezależnie od rosnącego dystansu, w dalszym ciągu wychyla się do nas dumnie w każdej sferze życia.



Dorotka, trzydziestoletnia dziewczyna, która po kilku latach ciągłej tułaczki po świecie,wraca do rodzinnego Krakowa, by ponownie zmierzyć się z własnym życiem, z niedoścignionymi marzeniami mamy, a przede wszystkim, z pozostawiającą wiele do życzenia dorosłością, przed którą uciekła przed laty, porzucając wbrew rodzicom prestiżowe studia na ASP. Dziewczyna, w ciasnej i ograniczonej polskiej rzeczywistości, obcej na wszelkie dziwactwa i ekstrawagancje, próbuje żyć na nowo, według własnego, fantazyjnego planu, rysując po godzinach na skórze barwne symbole w postaci tatuaży. Tak! Dorotka jest tatuażystką, ale prawdziwą i oddaną, bowiem podchodzi do swojego fachu z godnym podziwu zaangażowaniem i pasją. Dziewczyna na każdym roku manifestuje swoją odrębność. Czerwone, krwiste usta, ciemna kreska na oku oraz blada cera w zestawieniu z obcisłymi gorsetami i rozkloszowanymi, barwnymi spódnicami tworzą oryginalny wizerunek pin-up dziewczyny, której nie powstydziłaby się sama Marilyn Monroe! Niedojrzała, oryginalna, pozornie nieczuła na nowe amory Dorotka, musi dzielnie zmierzyć się w Polsce z tym co nieuniknione, otrzymując w zamian od losu paletę barwnych i ciekawych znajomych, a nawet cichą szansę na nowe uczucie...



Najnowsza powieść Izabeli Sowy, to słodko-gorzka opowieść o współczesnych, młodych Polakach, którzy w bolesnej konfrontacji z życiem, muszą na nowo poskładać własne marzenia i plany, bowiem szara codzienność, weryfikując ich górnolotne cele, pozostawia jedynie niedosyt i dziwną pustkę. Autorka, poprzez postać niedojrzałej Dorotki, która oryginalnym ubiorem i ekstrawaganckim sposobem bycia, tylko pozornie manifestuje luz i swobodę, przedstawia postawę pełną strachu i lęku, z którą utożsamiać się mogą miliony młodych ludzi. Strach przed prozą życia. Obawa przed wzniosłymi pragnieniami ambitnych rodziców. A przede wszystkim lęk o własną przyszłość, w której pojawia się więcej pytań, niż gotowych odpowiedzi. Autorka, w swojej powieści, nie skupia się na zapierających dech w piersiach zwrotach akcji. Wręcz przeciwnie, więcej tu mamy spokojnej refleksji nad życiem, w której możemy dostrzec własną absurdalną rzeczywistość. Rzetelny obraz codzienności, okraszony specyficznym humorem i ironią, prezentuje się jeszcze bardziej niedorzecznie i karykaturalnie, zaś liczne interakcje Dorotki z ludźmi, z jej klientami, przyjaciółmi czy rodziną to odbicie naszych własnych wad, przywar, czy dziwacznych przyzwyczajeń, które nietrudno dostrzec w kontaktach z innymi.



„Powrót” to powieść ciepła, absurdalna, ale przede wszystkim rzetelna i szczera w swym przekazie. Warto poznać tę historię również dla samych nieszablonowych postaci: uroczej i niedojrzałej Dorotki, oryginalnej i nietypowej Ren czy ekstrawaganckiej babci i jej obowiązkowej paczki papierosów w kieszeni z chmurą cuchnącego tytoniowego dymu wokół. Polecam!

Ocena: 7/10

Za udostępnienie egzemplarza książki bardzo serdecznie dziękuję:)














37 komentarzy:

  1. Rzadko czytam książki polskich autorów i na tę raczej się nie skusze, gdyż jakoś treść mnie nie zaciekawia :) Poza tym jakoś twórczość Sowy do mnie nie przemawia :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi interesująco, ale nie wiem, czy nie byłaby to dla mnie jednak taka jakaś męcząca lektura. Wszystko zależy od wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie uciekanie przed dorosłością zauważam u wielu osób. Sama, będąc przed trzydziestką, czuję się na 20 lat. Jestem więc ciekawa kreacji głównej bohaterki. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresował mnie Powrót. Szczególnie postać głównej bohaterki, tatuażystki i wielbicielki stylu pin up budzi ciekawość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poczułam prawdziwą sympatię do Dorotki. Tyle było o syndromie Piotrusia Pana, teraz coś dla kobiet. Chętnie poznałabym tę historię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No faktycznie, bohaterowie ciekawi i warci uwagi. Mogłabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo aktualny problem. Chyba potraktowałabym tę książkę osobiście. Widzę żeńską wersję syndromu Piotrusia Pana, presję otoczenia i różnice w dorosłości kiedyś i dorosłości dziś. To może być bardzo ciekawa i pouczająca lektura jeśli kończy się puentą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam Azyl tej autorki i tak średnio mi się podobał, choć miło wspominam. Tę pozycję też kojarzę, ale nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie czytałam nic Izabeli Sowy, więc trzeba sięgnąć po "Powrót".

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej autorki, ale o samej książce trochę czytałam i mam na nią wielką ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz styl pin-up jest bardzo modny, tak więc przynajmniej w moim mieście Dorotka znalazłaby zrozumienie:) A tak serio, nie czytałam jeszcze tej autorki, myślę, że książka mogłaby mi się spodobać. Zapiszę sobie tytuł, może kupię w prezencie pewnej pin-up girl :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzydziestoletnia kobieta jest nazywana Dorotką? O matko, jak mnie to drażni, ale słodko-gorzkie opowieści bardzo lubię. Bardzo, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ktoś napisał, że to aktualny problem i ja się z tym zgadzam. Z jednej strony już dorosłość, a z drugiej jeszcze chęć pozostania - wiecznie młodym i beztroskim, bez wyborów i decyzji dojrzałości. Do tego ta prześmiewcza forma - myślę, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nie czytałam nic tej autorki, ale jestem ciekawa Dorotki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając Twoją recenzję zwróciłam uwagę na bohaterów i też myślę, że warto przeczytać książkę właśnie dla nich. Chętnie to zrobię.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno temu czytałam jakąś powieść Sowy, nie pamiętam tytułu, ale niestety nie podobała mi się i od tej pory omijam książki tej pisarki. Może źle robię, ale nie mogę się przemóc.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, a po Twojej recenzji widzę, że warto by dać szansę tej książce. Nie przeszkadza mi nawet to, że akcja jest raczej wolna, bo i bez tego książka może okazać się całkiem ciekawa ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Fabuła wydaje się ciekawa. Czytałam jedną książkę tej autorki, a zorientowałam się widząc komentarz Kiti. Znam "Azyl" i choć podobała mi się ta powieść to miała kilka niedociągnięć. I przede wszystkim nie zapadła mi w pamięć, więc chyba zrezygnuję z zapoznawaniem się z dalszą twórczością tej autorki na ten moment. Może kiedyś tam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mówię nie - może kiedyś, ale nie w tej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przekonuje mnie ta książka, trochę nie moja tematyka. Raczej nie przeczytam :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Już słyszałam o tej książce, ale nie moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę niepokoi mnie ta niedojrzałość głównej bohaterki, mimo że był to zabieg celowy, zastosowany przez autorkę. Myślę, że lektura może rzeczywiście być tak ciekawa jak mówisz, ale chyba trochę nie w moim stylu. ;) Tym razem zatem, zmuszona jestem podziękować. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  23. Drażni mnie trochę fakt, że główna bohaterka jest "Dorotką", a nie po prostu "Dorotą", zupełnie jakby była jakaś... Ale ogólnie rzecz biorąc książka ma w sobie jakieś mądrości i może gdybym miała więcej czasu, to może bym się skusiła ;)
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam ciepłe historie, więc książka powinna mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię książki polskich autorów, chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzadko czytam coś 'polskiego'. Zazwyczaj brakuje mi czegoś w fabule. Ta książka wydaje się ok ale raczej nie przeczytam. Nic mnie nie zaciekawiło. Mimo, że recenzja bardzo ciekawa i dobrze napisana;)
    Pozdrawiam!
    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa fabuła, jak na "polską" książkę. Brzmi interesująco, ale chyba raczej nie na teraz dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem w połowie jej czytania. Nie chcę nic zdradzać dopóki nie przeczytam jej w całości.

    OdpowiedzUsuń
  29. to nie do końca moja bajka, ale Twoja recenzja dość mocno mnie zachęca, więc nie mówię nie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakoś mnie ta książka nie pociąga ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam twórczości tej autorki, ale jakoś fabuła powyższej książki nie zaciekawiła mnie na tyle, bym chciała ją natychmiast poznać, dlatego na razie podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo bym chciała przeczytać!! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Tak fajnie o niej piszesz, ale jakoś nie przemawia do mnie ta książka. Obawiam się tej niedojrzałości głównej bohaterki, nawet jeśli jest celowa.

    OdpowiedzUsuń
  34. Z tego co pamiętam to czytałam już jedną książkę pani Sowy. Nie za bardzo mi się ta książka wtedy podobała, ale może dam autorce kolejną szansę i przeczytam "Powrót" :)

    OdpowiedzUsuń