wtorek, 12 sierpnia 2014

"JEŚLI SĄDZISZ, ŻE W DOBIE KOMPUTERÓW SZTUKA CZYTANIA ZANIKŁA..." - CZYLI MOJE DZECIŃSTWO Z HARRYM


Kojarzysz drobnego, kościstego i zielonookiego chłopca w okrągłych okularach, którego czoło naznaczone jest cienkim zygzakiem błyskawicy w postaci blizny? Przeżyłeś razem z nim i jego wiernymi przyjaciółmi wspaniałe przygody? Czy słyszałeś może o Sam- Wiesz - Kim i jego mrocznej historii? Czy kiedykolwiek razem z Harrym odwiedziłeś ulicę Pokątną, przeglądając różdżki i zachwycając się nowymi modelami mioteł wyścigowych? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedziałeś "tak", to znak, że nie jesteś MUGOLEM, a Twoim światem na pewien czas (bardzo długi w moim przypadku) zawładnął ten jedenastoletni chłopiec.


"Będzie sławny… stanie się legendą… wcale bym się nie zdziwiła, gdyby odtąd ten dzień nazywano Dniem Harry’ego Pottera… będą o nim pisać książki… każde dziecko będzie znało jego imię" 

Wychowałam się na siedmiotomowej historii stworzonej przez J.K. Rowling. Razem z bratem codziennie w domu, już po szkolnych zajęciach, organizowaliśmy sobie własną szkołę, ale o wiele bardziej pasjonującą i nietypową, bo okraszoną magią i czarami.


"Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." 

W dzisiejszym poście, chciałabym Wam przedstawić moje niektóre nabytki, które są niejako efektem ogromnej pasji zaszczepionej w dzieciństwie. Po pierwsze zeszyt, w którym wklejałam wszelkie zdjęcia i artykuły, poświęcone ekranizacji Harry'ego. Księgi czarów wykonane pracą niecierpliwych dziecięcych rąk. Różdżka wystrugana dzięki kochanemu dziadziusiowi. Miotła wyścigowa z gatunku tych piwnicznych, które okupywały niegdyś korytarz u babci. I tak dalej... Z dzieciństwa została tylko jedna księga czarów oraz zeszyt o wdzięcznym tytule "Harry Potter". Różdżka została całkiem niedawno wyrzucona podczas wiosennych porządków, a miotła pewnie nadal stoi zakurzona w piwnicy.


"Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom".

Pamiętam doskonale, jak podczas zabawy w lekcję eliksirów, siadałam w kuchni przy stole, wyciągałam duży garnek i wrzucałam do niego różne specyfiki: od kwasku cytrynowego, po herbatę, sodę oczyszczoną, a nawet nutellę. Wszystko składniki razem mieszałam, a później z nietęgą miną wypijałam;)


"Będziemy na tyle silni, na ile będziemy zjednoczeni i na tyle słabi, na ile podzieleni." 

"Prawda to cudowna i straszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie." 

Kojarzycie albumy na naklejki, które skrupulatnie należało kolekcjonować? Posiadam dwa takie w swojej kolekcji. Pamiętam, jak ogromne uczucie zniecierpliwienia, towarzyszyło mi przy otwieraniu paczek z naklejkami :)

  
"To dziwne, ale kiedy człowiek się czegoś boi i oddałby wszystko, byle tylko spowolnić upływ czasu, czas ma okropny zwyczaj przyspieszania swego biegu." 

 Posiadam nawet pościel z Harry'ego, którą otrzymałam 3 lata temu w prezencie. Mimo, iż miałam wtedy 19 lat, wcale nie uważałam, że jestem na taki prezent "za stara". Wręcz przeciwnie. Cieszyłam się jak małe dziecko. :)

I choć dziś już nie wycinam z gazet kolejnych zdjęć, kolejnych artykułów, to ciągle na nowo przeżywam całą tę niesamowitą historię podczas czytania książek, czy oglądania filmów. 
                                                                        



70 komentarzy:

  1. Niestety nie jestem taką osobą, która wychowała się na HP. A szkoda bo widać, że miałaś super dzieciństwo :) Pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie czytałaś, a jak nie, to widziałaś którąś ekranizację:)

      Usuń
  2. Ja się wychowałam na Tomkach Szklarskiego i Ani z Zielonego Wzgórza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takk, przygody o Tomu Wilmowskim też są bardzo ciekawe:)

      Usuń
    2. Ja też na Tomku Wilmowskim się wychowałam i uwielbiam tę serię :) HP też czytałam, ale już nie wzbudził we mnie takich emocji - w końcu to już nie te lata :D

      Usuń
  3. Ja również wychowałam się na HP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, że strasznie nudno byłoby bez barwnych wspomnień z dzieciństwa z Harrym w tle.:)

      Usuń
  4. Mogę się spokojnie podpisać pod tym postem, również wychowałam się na HP :) A Twój zeszycikowy "Podręcznik eliksirów" jest wprost uroczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:) Żałuję tylko, że jeden taki zeszyt się uchował.

      Usuń
  5. KOCHAM! Czytałam całą serię, niektóre z tomów po kilka razy i przeczytam jeszcze nie jeden raz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że te książki chyba już będą nam służyć na wieki:)

      Usuń
  6. Ow... Ale masz wspomnienia! Ja nigdy w eliksiry się nie bawiłam... Dobrze, że którymś ze swych specyfików się nie zatrułaś!

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. HP to całe moje dzieciństwo :) I ja również bawiłam się w Szkołę Magii razem z moim rodzeństwem i kuzynostwem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również wychowałam się na Harry'm! Uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książek nigdy nie czytałam, a filmy mi się podobały, szczególnie "HP i Czara Ognia", ale aż tak na na punkcie tego czarodzieja nie oszalałam :D Na pewno też nie wypiłabym takiego "domowego eliksiru" :D Odważna jesteś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie najbardziej się podobały 3 pierwsze i trzy ostatnie części;) A te eliksiry, to nie zawsze były takie niesmaczne. Choć pamiętam, że eliksir śmierci był przeokropny, ale z wiadomych przyczyn, nigdy go nie wypiłam ;D

      Usuń
  10. Niezła kolekcja! Ostatnio oglądałem wszystkie filmy po kolei ;D Książce nie dorównują, ale ubaw niezły;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się w 100%, że ekranizacje nie dorównują książkom, ale na swój sposób, też są niesamowite:)

      Usuń
  11. Nigdy ta seria do mnie nie trafiała, więc nie jestem zdecydowanie fanką, ale doceniam jak wiele HP zrobił dla czytelnictwa dziecięcego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Już słynne hasło, którego fragment przytoczyłam w tytule, działał jak magnes ;)

      Usuń
  12. Popieram Twój post w 200%! :) Podzielam miłość do Harrego Pottera :) Uwielbiam i książki i filmy :) I mam cichą nadzieję, że J. Rowling wróci kiedyś do dalszych przygód czarodzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też jako dziecko czytałam HP. i od tamtego czasu się chyba zaczęła tak wielka miłość do książek, bo potrafiłam usiaść i cały tom 4 przeczytać zaczynając po szkole a kończąc kolejnego dnia rano (czytałam całą noc przy latarce :P). pamiętam że ostatni tom czytalam już w gimnazjum, ale i tak urok pozostał. Teraz podchodzę do tych książek z sentymentem, ale już nie pasjonują mnie tak jak kiedyś..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie takie książki są według mnie najlepsze, które zaszczepiają prawdziwą pasję czytania. A tym czytaniem po nocach z latarką w ręku, to mnie zadziwiasz. Sama tak, niestety, nie potrafię za żadne skarby, bo zaraz mi się oczy kleją:)

      Usuń
  14. Ja również tak samo jak Ty jestem Potteromaniaczką. Uwielbiam książki i filmy o Harrym Potterze oraz wszystko co z nimi związane :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Harry jakoś nie był moim faworytem. Widziałam kilka ekranizacji kolejnych części, ale to zupełnie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie są to Twoje klimaty, to jak najbardziej rozumiem. Mój tata, na przykład, jak widzi ekranizację w tv, to zaraz przełącza na inny kanał:)

      Usuń
  16. Nie czytałam Harrego :D Ale ja tak uwielbiam "Zwiadowców" już od lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet "Zwiadowców" nie kojarzę. Muszę się im bliżej przyjrzeć:)

      Usuń
  17. Ale super, widać, że naprawdę byłaś fanką :D Ja nie czytałam i oglądałam tylko jeden film, jakoś mnie do tego aż tak nie ciągnęło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale w końcu są różne gusta:) Może jeszcze kiedyś, w przyszłości, się skusisz:)

      Usuń
  18. Aż taką fanką Harrego nie byłam, ale był dla mnie ważny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Och, zazdroszczę tak cudownego dzieciństwa z Harrym! :) Mnie to ominęło niestety, uparłam się kiedyś, że skoro cały świat się HP zachwyca, to ja go nawet nie ruszę. Cóż.. W każdym razie potem ktoś mnie bardzo, bardzo namawiał, a to było w okresie, kiedy pokochałam czytać i za sobą miałam miałam zaledwie parę powieści, do których teraz ciężko mi się nawet przyznać (co ja w tym widziałam?), więc wypożyczyłam z biblioteki Komnatę Tajemnic (ktoś nie oddał tomu pierwszego niestety :() i zaczęłam czytać... i pokochałam cały świat wykreowany przez Rowling. :) Teraz jestem ogromną fanką i korzystając z wakacji postanowiłam sobie serię odświeżyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak właśnie bywa, że jak dana książka cieszy się ogromną popularnością, to ktoś, trochę na przekór, nie chce jej wcale poznać..:) Fajnie, że sobie chcesz całą serię odświeżyć, ja nie mam serca i siły, bo wiem, że zakończy się to porządnym kacem książkowym, po którym nie będę potrafiła czytać innych tytułów, niestety.

      Usuń
  20. Byłaś niemal jak psychofanka ;) Jak mogłaś pić własne eliksiry? A gdybyś nie przeżyła, lub zamieniła się w mysz? ;)
    A poważnie, zazdroszczę tak rozwiniętej pasji, ja jedynie czytałam Harrego kilka razy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynie, albo aż kilka razy.:) A wypicie tych "smacznych" eliksirów, należało do obowiązków każdego ucznia w mojej wyimaginowanej szkole magii. I aż takie złe one nie mogły być, skoro jakoś się uchowałam:)

      Usuń
  21. Na brodę Merlina kolejna fanka Potter'a! Ja również jestem fanką tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje dzieciństwo tez było mocno związane z Harry'm Potterem. Nadal zresztą uwielbiam tę serię. Chętnie bym przeczytała Twój Podręcznik eliksirów :). Ja mam zeszyt, w której pisałam jakby książkę o losach Lily Evans... :D

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, te dalszy losy Lily muszą być bardzo interesujące i z chęcią bym je przeczytała:)

      Usuń
  23. Dzieciństwo z Harrym, skąd ja to znam...

    OdpowiedzUsuń
  24. W dzieciństwie byłam tą serią mega zauroczona :) Też bawiłam się z rodzeństwem a nawet i znajomymi w Hogwart. Tych albumów miałam bodajże 3, zresztą... czego ja z Harrym nie miałam. No może pościeli, chociaż tę akurat miał mój brat. Miło było przypomnieć sobie czasy dzieciństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przy Tobie to ja nawet nie wiem czy mogę nazwać się fankom Harrego Pottera. Nie mam ani zaszytu, w którym miałambym jakiekolwiek skrawki artykułów o Harrym, ani nie robiłam sobie różdzki, ani nie latałam na miotle. Jedynie miałam w posiadiu swoja wyobraźnie, w której wyobrażałam sobie, ze ja także należę do przyjaciół Harrego Pottera. Piękne to były czasy, chętnie bym do nich wróciła i zabawiła długi czas. Pozostają jak zwykle wspomienia. Wspaniale czytało mi się Twój post. Dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za te miłe słowa. I wiesz co. Jak tak myślę o tych naszych wspomnieniach różnych z dzieciństwa, to czuję, że łza w oku się już kręci:)

      Usuń
  26. Fanka jak się patrzy ;) Ja mam w domu tylko filmy i książki, ale uwielbiam Pottera całym sercem ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie czytałam Harrego Pottera. Czy zamierzam? Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak kiedyś?:) Choć wydaje mi się, że na tej ogromnej fali popularności, trochę trudniej po niego sięgnąć:)

      Usuń
  28. Tak tak, ja też się na nim wychowałam;) Powiem coś lepszego nadal uwielbiam go czytać i oglądać;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nigdy nie przepadałem ani za tą książką, ani za tą ekranizacją. W ogóle dzieciństwo, powiedzmy do lat 12, spędziłem na podwórku bawiąc się w chowanego i w podchody, a dopiero później, koniec podstawówki/gimnazjum, zacząłem sięgać po książki, muzykę, filmy.

    OdpowiedzUsuń
  30. nawet nie wiesz jak bardzo dobrze Cie rozumiem :) też uwielbiam Harryego, ale moja pasja zbieracza skupia się na Muminkach. nie ważne ile mamy lat, ważne że tacy bohaterowie nadal cieszą drzemiące w nas dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny post, a ja byłam jakimś dziwnym dzieckiem, bo Harrego w młodości nie znosiłam, obejrzałam ylko jedną część i jakoś nie przypadła mi do gustu, wiele lat później zaczęłam czytać pierwszą część, przez mojego brata i świat Harrego wciągnął mnie totalnie, mimo że dzieckiem już nie byłam i po przeczytaniu pokochałam filmy i Hogwart! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie czytałam HP tylko dlatego,że pierwsze oglądałam filmy i to odebrałoby mi całą przyjemność. Ale lubię Igrzyska Śmierci i wszystkie inne tego typu więc wiem ze by mi Harry przypadł do gustu :) Ja uwielbiam wszelkie fantasy więc .. <3 Ale to prawda. Harry to juz legenda. Boję się jednak ,że w dobie komputerów dzieci niedługo nie bd wiedzieć o książkach więcej niż to ,że są z papieru. :(
    Pozdrawiam
    moje-poczytajki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam kilka książek i filmów o Harrym Potterze, ale niestety nie przepadam za tą postacią i nic na to nie poradzę.

    OdpowiedzUsuń
  34. uwielbiam Harrego i tak już będzie zawsze :) o cholibka, rozwaliłaś mnie tym piciem własnych eliksirów :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Cały czas sobie obiecuję, że kiedyś wrócę do serii o Harrym. I mam nadzieję, że mi się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja niestety nie potrafię przebrnąć przez ani jedną książkę ani film z HP. Choć się starałam. :) Fantastyka to nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wspaniałe wspomnienia, szczególnie spodobała mi się zabawa w lekcję eliksirów :-) Sama byłam już nieco starsza ale i tak pamiętam emocje towarzyszące premierom kolejnych książek. To były czasy :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem pod wrażeniem tego, jak seria książek wpłynęła na Ciebie i Twojego brata. Ja jestem z ciut starszego pokolenia wychowanego na Panu Samochodziku, Winetou, Dzikiej Mrówce. Ale... o ile pierwszy film o HP mi se podobał (z racji zawodu musiałam obejrzeć), o tyle przez książkę nie byłam w stanie przebrnąć, utknęłam zaraz na początku. Podręcznik eliksirów zrobił na mnie piorunujące wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  39. Też miałam taki zeszyt :), ale go teraz nie mogę znaleźć... :(. W każdym razie, mimo średniego zakończenia, dalej całą serię lubię (fanfiki chyba moje zainteresowanie podtrzymały). Chciałabym się kiedyś wybrać do jednego z tych specjalnych parków tematycznych... Może się kiedyś uda.

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiałam zawsze HP, może nie do tego stopnia, żeby pisać zeszyty, strugać różdżki i robić eliksiry... Ale albumy z naklejkami były, oczekiwanie na kolejną część też. Tylko nie wszystkie ekranizacje oglądałam :c (ale staram się to nadrobić).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Też się wychowałam na Harrym Potterze :) Wcześniej jednak kolekcjonowałam wszystko związane z ,,Czarodziejką z księżyca".. ehh to były czasy :))

    OdpowiedzUsuń