czwartek, 14 sierpnia 2014

"CZY WIERNOŚĆ TO NIE TAKŻE MIŁOŚĆ?"


Człowiek zrodzony w najczystszym akcie namiętności i pożądania, już od poczęcia naznaczony jest piętnem miłości. Stworzony do przelewania swoich uczuć na innych, przez kolejne lata w swoim życiu uczy się kochać bezinteresownie, wiernie i szczerze.
Jednakże miłość to nie tylko idylliczne szczęście i różowa rzeczywistość bez skazy. Bo te jedno krótkie słowo, zawiera w sobie ogrom wykluczających się znaczeń. Miłość to zło i dobro. To euforia i spokój. Uśmiech i łzy. Ogień i woda. Miłość, która z pozoru ma nieść radość, jest nierzadko źródłem wieloletniego cierpienia i obezwładniającego bólu. Czy związek dwóch młodych ludzi, których połączył, z pozoru niezniszczalny i trwały, żelazny łańcuch miłości, jest w stanie przezwyciężyć wszystkie palące go przeszkody? Czy z upływem lat, ten wytrzymały łańcuch przywiązania i wiecznego oddania, nie pokryje się z czasem grubą warstwą rdzy zapomnienia? Czy w końcu uczucie miłości, skazane na lata cierpienia i rozłąki, na powrót rozbłyśnie prawdziwym ogniem pożądania?

Madeleine, młoda i niezwykle ambitna studentka farmacji, po ukończeniu pracowitego roku akademickiego, wyrusza do rodzinnego normandzkiego miasteczka, gdzie rutynowo ma spędzić wakacje. Dziewczynie towarzyszy u boku ukochany mężczyzna, Helier, przyszły lekarz, z którym planuje wspólną idylliczną przyszłość. Zakochani pragną bowiem oficjalnie ogłosić swoje zaręczyny, otrzymując uprzednio pełną aprobatę ze strony ojca Madeleine. Miłość, która połączyła obojga młodych ludzi już pierwszego spojrzenia, zdaje się być tym jedynym, najsilniejszym uczuciem, którego nie sposób zniszczyć. Jednakże, okrutny los oferuje zakochanym zupełnie inną ścieżkę życia, która naznaczona cierpieniem, niejednokrotnie wystawi ich uczucie na ciężką próbę. Na drodze do ich wspólnego szczęścia, staje bezwzględna postać, Yvonne, kuzynka głównej bohaterki, która niezwykłą urodą i niezłomnym charakterem, złamała dotychczas niejedno męskie serca. Kobieta knuje kolejne intrygi, tworzy sieć kłamstw, uwodzi odpornego na jej uroki Heliera, a wszystko po to, by rozdzielić szczęśliwą parę. Czy uczucie dwojga młodych ludzi przetrwa karuzelę nieszczęść? Czy podstępna gra Yvonne, odniesie sukces i zniszczy silny łańcuch miłości, których połączył zakochanych? 

„Madeleine” najnowsza powieść Consilii Marii Lakotty, to nie tylko brawurowa opowieść o uczuciu, które pod wpływem niesprzyjających okoliczności, znajduje się na krawędzi zniszczenia. To przede wszystkim obraz przedstawiający rzetelną paletę ludzkich charakterów, w którym na zasadzie kontrastu, zestawiona jest osobowość spokojnej i zrównoważonej Madeleine oraz głośnej i cynicznej Yvonne. Obie kobiety, darzące uczuciem jednego mężczyznę, prezentują zupełnie inne oblicza, motywujące ich późniejsze położenie. Ognista i kokieteryjna Yvonne, która nie bacząc na konsekwencje, dąży po trupach do wcześniej obranego celu. I obok niej cicha i nieśmiała Madeleine, która z właściwą sobie dumą i dystansem, usuwa się w cień kuzynki, godząc się na przykre koleje losu. Autorka w sposób doskonały wykreowała żeńskie postacie, każda bowiem stworzona przez nią kobieta wzbudza szczere emocje: z jednej strony złość i wzburzenie, z drugiej zaś żal i litość. Nieco gorzej wypadła kreacja mężczyzn, którzy jako postacie bezbarwne i niesamowicie uległe, przywodzili na myśl facetów bez niezbędnego testosteronu.

Już od pierwszej strony, zaintrygował mnie niezwykle podniosły, niemal poetyki język autorki, który w moim mniemaniu, przywodził bardziej na myśl prawdziwą, malowniczą baśń, a nie powieść osadzoną we współczesnych realiach. Początkowo ten specyficzny styl, który nie każdemu może przypaść do gustu, utrudniał mi wdrożenie się w fabułę opowieści. Jednakże, z każdą kolejną przewróconą stroną, stawałam się częścią całej historii, z coraz większym zainteresowaniem poznając nieszczęśliwe losy bohaterów.
„Madeleine” to klasyczny romans, zabarwiony poetyckim i podniosłym językiem, który niesie ze sobą ładunek różnorodnych, skrajnych emocji. Tajemnice, intrygi i kłamstwa, które wiodą prym w tej pozycji, wyróżniają powieść spośród szeregu innych książek z tego gatunku. I choć książka jest na wskroś przewidywalna, przemycając z sobą obraz wiecznej miłości, to i tak z niemałą uwagą śledziłam wyboistą drogę bohaterów do upragnionego szczęścia. 
Ocena: 7/10

Za udostępnienie egzemplarza książki bardzo serdecznie dziękuję: 

60 komentarzy:

  1. Nie przepadam za romansami, a o książce w ogóle nie słyszałam. Kiedy jednak czytałam recenzję niezwykle mnie zainteresowała :D Być może wyląduje wkrótce na mojej półce.
    http://artemis-shelf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, że o tej książce nie słyszałaś dotychczas, bo ten tytuł bardzo często jest recenzowany na blogach :D

      Usuń
  2. Siostra czytała i mówiła, że dobra pozycja. Ja jeszcze nie zapoznawałam się z nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zajrzyj, jak nie będziesz miała już co czytać:)

      Usuń
  3. Och, czasami sięgam po tego rodzaju książki jak nabiorę ochoty, więc i z Madelaine bardzo chętnie się zapoznam, zwłaszcza, że już naczytałam się wielu pozytywów o tej książce, a Twoja recenzja dołącza do ich grona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takk, książka zbiera całkiem dobre opinie, więc warto się jej przyjrzeć:)

      Usuń
  4. Już widziałam kilka recenzji tej książki, autorka staje się sławna :). Podobają mi się na pewno odległe czasy, choć trochę szkoda, że nie ma dat...(ktoś w swojej recenzji tak napisał). Może kiedyś po nią sięgnę.

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak piszesz, daty konkretnej nie ma, ale można jednak wywnioskować , że jest to niedaleka przeszłość, bo mamy m.in. już operę Wagnera czy ogólnodostępne taksówki:)

      Usuń
  5. Och, i u Ciebie ta książka? Wow. :)
    Ciekawe może być ukazanie w jednej książce tylu całkiem innych ludzkich charakterów i osobowości. Poza tym kusisz tym pięknym językiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że idealnie zgrałam się z Kwiatusią, bo i ona dziś dodała swoją opinię:) A język książki przywodzi na myśli jakąś baśń, szczerze mówiąc.

      Usuń
  6. uwielbiam, gdy książka jest napisana niezwykłym, poetyckim językiem, a gdy dodatkowo jest ona o miłości - to książka dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam na początku lipca i wydała mi się trochę banalna, acz warta przeczytania. Cieszę się, że Tobie też przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam już Twojej opinii, a jestem bardzo ciekawa, jak Ty oceniłaś książkę:)

      Usuń
  8. Świetna recenzja i cieszę się , że i Tobie recenzja przypadła do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, miło mi to słyszeć.:) Takk, książka całkiem przypadła mi do gustu.

      Usuń
  9. Książka czeka na półce, więc cieszę się, że Ci się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to w takim razie czekam na Twoją recenzję, bo przyznam, że jestem bardzo ciekawa, jak ocenisz książkę:)

      Usuń
  10. Słyszałam o niej i jestem coraz bardziej zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, co i rusz, pojawiają się w blogosferze opinie tego tytułu. Aż w pewnym momencie, odechciało mi się nawet ją czytać:)

      Usuń
  11. Spotkałam się już z kilkoma recenzjami tej książki i jeśli tak dalej będzie to coś mi się wydaję, że w końcu po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę ze ostatnio prym wiedą romanse :) nie lubię ich czytac rzadko zdarza się by mnie czymś zaskoczyły

    Dzikie-anioly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, ten gatunek raczej mało jest zaskakujący:)

      Usuń
  13. Lubię takie książki, więc i tę mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że uda Ci się ją w takim razie przeczytać:)

      Usuń
  14. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam takie powieści! Z przyjemnością przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli więc książka jest w Twoim guście, to musisz ją przeczytać:)

      Usuń
  15. Brzmi bardzo ciekawie, w dodatku spodobała mi się okładka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takk, okładka jest bardzo ładna i przykuwa oko:) Mnie też się bardzo podoba.

      Usuń
  16. No, zainteresowałaś mnie, mimo, że nie przepadam za tego typu tematyką.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie spodobała się Twoja recenzja :) I przyznam szczerze, że zaintrygowałaś mnie już tytułem posta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że kompletnie nie wiedziałam, jak zatytułować cały post, poszłam więc na łatwiznę i wstawiłam cytat:) Bardzo dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  18. Czytałam już dwie, inne książki tej autorki i jej proza do mnie trafia. Także do tej powieści również zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, a ja właśnie z chęcią bym przeczytała inne książki autorki, bo w ogóle nie mam porównania. :)

      Usuń
  19. Czytałam i nawet mi się spodobała, w szczególności za piękny styl autorki. Mimo to, trochę ciężko mi się ją czytało, jakoś nie mogłam się porządnie na niej skupić. Ale to nadal dobra książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci rację, że momentami dość ciężko się książkę czytało, szczególnie na początku.

      Usuń
  20. Głośno o tej książce, a ja dopiero u Ciebie pierwszy raz czytam recenzję;D Nie wiedziałam kompletnie o czym to :D Brzmi nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też tak miałam, tylko nie pamiętam już o jaki dokładnie tytuł chodziło:)

      Usuń
  21. Mnie nie porwała tak jak ciebie, być może nie był to gatunek odpowiedni dla mnie. Jak wiele umysłów tak wiele spostrzeżeń :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja właśnie nie odebrałam jej jako romansu :) pewnie jestem mało romantyczna :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja o tej książce nie słyszałam, a szkoda :) Opis fabuły jest ciekawy. To kolejna książka, którą dopisuję do kolejki :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten język może wprowadzać w niepewność na początku, ale potem się czytelnik przyzwyczaja, tak było i w moim i w Twoim wypadku :) Ja Lakottę uwielbiam i bardzo cenię, a "Madeleine" uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czuję, że mogłaby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To faktycznie zgrałyśmy się idealnie z umieszczeniem recenzji dotyczącej tej książki ;)) I oceniamy prawie podobnie ;)
    Spodobała mi się ta powieść, muszę koniecznie zapoznać się z kolejnymi książkami autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wczoraj czytałam dość negatywną recenzje tej książki, a twoja natomiast jest pochlebna i teraz mam dylemat, bo nie wiem, komu zaufać :) Postanowiłam zatem wstrzymać się z decyzją kupowania tej pozycji, chyba że sama trafi w moje ręce to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurczę, nie ukrywam, że bardzo ciekawi mnie ta książka, zwłaszcza, że już po twojej recenzji trzymam kciuki za tytułową bohaterkę. To aż przykre, że gronie jej rodziny znalazła się taka... bezwzględna zołza (żeby nie użyć mocniejszego słowa), która chce zniszczyć jej szczęście. Z drugiej strony, może Madelaine może się przekonać czy uczucie łączące ją z tym jej narzeczonym przetrwa najcięższe...
    Będę mieć oczy szeroko otwarte!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  29. Klasyczny romans z poetyckim językiem... rzadko sięgam po tego typu książki, ale tej dam szansę. Zaintrygowałaś mnie tą recenzją :-) Pozdrawiam serdecznie,
    Flora :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie jestem wielkim fanem romansów, jednak czasem lubię po nie sięgać. Cóż, może ten będzie następny.
    Pozdrawiam
    ~Gaviota

    OdpowiedzUsuń
  31. Ooo, może mi się spodobać. Lubię poetycki język, a od czasu do czasu nawet i romans. Poza tym niezmiernie intrygują mnie te dwie, tak różne od siebie, kuzynki. Chyba muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam tę książę w planach, więc bardzo cieszy mnie Twoja opinia.

    OdpowiedzUsuń
  33. Rozumiem, nie wszyscy czytają ebooki :). Ale zapraszam Cie na moje drugie wyzwanie - Stare, dobre czasy! Może to bardziej przypadnie Ci do gustu :)

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie przepadam za romansami i wolę po nie nie sięgać, ale... zaciekawiłaś mnie tą książką i myślę, że mimo wszystko warto się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeszcze nie czytałam, ale jak będę mieć możliwość to zapewne po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń