poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"A ŻYCIE SZŁO SWOIM TOREM.."


Życie dla każdego z nas pisze własny, odrębny scenariusz, który często, wbrew naszym wygórowanym oczekiwaniom, daleki jest od sielankowej rzeczywistości krainy mlekiem i miodem płynącej. Młodzieńcze ideały, budowane przez lata z ogromnym pietyzmem i pasją, w zderzeniu z prawdziwym życiem, roztrzaskują się na miliony kawałków dawnych planów i marzeń. Oczekujemy od życia pełnej uwagi i wyróżnienia. Pragniemy realizować swoje pasje i cele, by już na mecie życiowej wędrówki, odczuwać ekstremum spełnienia. Oczekujemy. Pragniemy. Dążymy. Ale życie i tak biegnie własnym, ustalonym z góry torem...


Dwudziestokilkuletnia Marysia – dziewczyna pochodząca z bogatej i wykształconej polskiej rodziny, mieszka wraz z matką i bratem w Wilnie, gdzie skrupulatnie, u boku ukochanego narzeczonego, toruje swoją kwiecistą drogę do szczęścia. Jednakże, jej własne fascynacje i ideały, zostają natychmiast zburzone wraz z wybuchem II wojny światowej. Ukochany brat i najdroższy jej sercu przyszły mąż, zostają wcieleni do wojska, gdzie u boku innych młodzieńców, walczą o przyszłe losy narodu polskiego. Podczas ostatniego pożegnania, przed wyjazdem na front obu mężczyzn, dziewczyna obiecuje bratu, że zaopiekuje się jego żoną oraz nienarodzonym jeszcze wówczas dzieckiem. Marysia nie zdaje sobie jednak sprawy z wagi złożonej obietnicy, która zadecyduje wielokrotnie o jej własnym życiu...


Żona brata, jako wierna członkini Armii Krajowej, szybko naraża się rosyjskiej armii. W obawie przed niebezpieczeństwem płynącym ze strony sowietów, Marysia musi opuścić, wraz z matką i malutką siostrzenicą Kamilką, ukochane Wilno i zacząć nowe, dalekie od dawnych wygód, życie w malutkiej wsi. Przenosi się do Czurhunów, gdzie w otoczeniu surowych ścian drewnianej i ubogiej chaty, zmuszona jest zdjąć dawną maskę godności, wyniosłości i ambicji i walczyć o przetrwanie w wojennej ponurej rzeczywistości, gdzie na szali znajduje się życie najbliższych jej osób. Czy delikatna Marysia dopełni złożoną obietnicę i zaopiekuje się ukochaną siostrzenicą? Czy jej własne marzenia, w zderzeniu z codziennymi trudnościami. przetrwają wojenną szarugę i zbudują w końcu jej wymarzoną ścieżkę do szczęścia?


Powieść Izabeli Januszkiewicz to gorzka, smutna i melancholijna historia o kobiecie, której własne marzenia i plany, niejednokrotnie były weryfikowane przez smutną prozę życia. Marysia przez wszystkie lata, całym sercem oddana sprawie swojej siostrzenicy, walcząc wiernie jak lwica o szczęście Kamili, oddaliła na dalszy plan swoje pragnienia, pogrążając coraz bardziej w cieniu własną przyszłość. Bardzo polubiłam delikatną Marysię, jej wrodzoną elegancję i dystynkcję, niesamowity spokój i wrażliwość. Jednakże, specyficzny sposób narracji, który autorka wykorzystała w swojej powieści, nie pozwolił mi w pełni podzielić smutnych losów dziewczyny. Suchy, oficjalny ton, którym Izabela Januszkiewicz posługiwała się w książce, udaremniał mi, niestety, należyte zżycie się z historią bohaterów. Mimo. że każdy z nich, był dobrze zarysowany, posiadał bagaż własnych doświadczeń oraz rzeczywiste wady i zalety, które uwiarygodniały jego postać, wzbudzały niewątpliwie w czytelniku szereg uczuć, ale mimo wszystko, uczuć jakby zbyt miałkich i stonowanych. Z kolei zaś przykrości, które doświadczały główną bohaterkę, w otoczeniu delikatnych promieni radości, które od czasu do czasu, wychylały się z ciemnych chmur problemów, w ogólnym rozrachunku, trochę za bardzo przytłaczają czytelnika.

Książka, mimo kilku niedociągnięć, oferuje piękną, melancholijną historię, która w niezwykle wiarygodny i dopracowany sposób, przedstawia, po prostu, życie, w jego w rzeczywistej barwie, takie, jakie jest naprawdę. Warta uwagi jest też przepiękna, klimatyczna okładka, która idealnie współgra z ogólnym przekazem historii. Rozmarzona postać kobiety utrzymana w delikatnych, subtelnych barwach podbiła moje serce i od dziś okładka książki zajmuje już honorowe miejsce w mojej biblioteczce!

Polecam szczerze powieść– na chwilę zadumy i niezbędnej refleksji!

Ocena: 7,5/10

Za egzemplarz do recenzji bardzo serdecznie dziękuję: 

59 komentarzy:

  1. W sumie lubię takie historie, ale też trochę mnie one zawsze przerażają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, choć przyznam, że sięgając po książkę, nie spodziewał się takiej smutnej historii.

      Usuń
  2. Czemu nie... Okładka, jak i Twoja recenzja przyciągają uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cenie sobie realizm i melancholijność, ale to nie jest książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię taką tematykę, myślę, że mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna okładka! Urzekły mnie jej kolory... U większości blogerów widzę obyczajówki i romanse, ech, nie dla mnie takie powieści :c

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, obyczajówki to chyba najpopularniejszy gatunek:)

      Usuń
  6. Pomimo kilku mankamentów, dałabym tej książce szansę. Podoba mi się jej okładka, jest taka klimatyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zawartość książki, swoim klimatem. współgra z okładką:)

      Usuń
  7. Kolejna książka na liście must read! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie, bardzo mi miło, że Cię przekonałam:)

      Usuń
  9. Tematyka jest "moja", fabuła mnie przyciąga, lubię emocjonalne powieści i ta zbytnia dramatyczność wydarzeń i ich przytłoczenie mnie wcale nie odstraszają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę brzmi interesująco, wydaje mi się, że coś podobnego czytałam, ale już nie pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pięknie napisałaś, ale jak na razie nie bardzo mi podchodzi - może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki z tego wydawnictwa rzadko kiedy mnie ciekawią, ta byłaby wyjątkiem, ale suchy, oficjalny styl, jakim została napisana, niestety mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, ten suchy ton, którym autorka się posługiwała, trochę zepsuł całą stworzoną przez nią przepiękna historię.

      Usuń
  13. Miałam ją czytać, chciałam, chcę nadal, ale nie przysłali :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz racje okładka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Co do samej książki, to niestety, ale póki co jej nie przeczytam, ale może moja mam się skusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie jednak nie oddaje w pełni uroku okładki, niestety. A tak się starałam:D

      Usuń
  15. Wyczerpująca recenzja. Byłabym skłonna przeczytać tę powieść, ta piękna okładka również zachęca ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki mają magnetyczną moc przyciągania. Przyznam, że ja właśnie dlatego sięgnęłam po książkę:))

      Usuń
  16. Tym razem się nie przekonałam ... troche chyba za smutno ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę jednak tak. Zamykasz książkę i odczuwasz dojmujący smutek. Ale czasem warto przeczytać takie książki, które każą nam spojrzeć na życie z zupełnie innej perspektywy.

      Usuń
  17. Ta książka ma w sobie "to coś", zaciekawiła mnie fabuła, dlatego na pewno dam jej szansę bliższego poznania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaka piękna okładka! Jakim cudem znów nic nie wiem o tej książce? Chciałabym ją poznać, bo niestety moje ostatnie spotkanie z debiutem z NR wypadło koszmarnie... Niedługo recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz tą okładkę zobaczyć na żywo:) Mówisz, że nieudany debiut? To ja czekam, jak zwykle zresztą, na Twoją recenzję:)

      Usuń
  19. Okładka cudowna! Nie lubię melancholii, ale cenię sobie realizm i prawdę. Być może ją poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat będziesz miała okazję poznać tę historię:)

      Usuń
  20. Ooo widzę nowy wystrój na blogu - bardzo ładny. Podoba mi się. :) Całkowicie się zgadzam, że okładka jest piękna i ma w sobie to "coś". Została świetnie dobrana.
    Jeśli chodzi o samą lekturę. Historie głównej bohaterki i jej rodziny poruszy nie jedno serce. Ja również z miłą chęcią bym po nią sięgnęła, ale mam strasznie dużo lektur z którymi muszę sobie poradzić. Mimo to spiszę sobie ten tytuł i może kiedyś uda mi się po nią sięgnąć. Dziękuję za tą recenzję.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląd bloga trochę może zimowy, ale mi się podoba:) Chyba każdy książkoholik ma problem z zalegającymi książkami, więc doskonale Cię rozumiem:)

      Usuń
  21. Lubię taką tematykę, szkoda tylko, że język jest zbyt sztywny, suchy, ale dam jej szansę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mimo kilku niedociągnięć, warto dać szansę tej historii, dlatego też spróbuj. :))

      Usuń
  22. W sam raz na nadchodzącą jesień. Zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka przyciąga okładką i Twoją recenzją. Szkoda, że język jest taki oficjalny. Pewnie przez to, też nie zżyję się z bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładna okładka, taka spokojna, pastelowa, letnia :). Bardzo zachęciłaś mnie tą recenzją, bo moją ulubioną tematyką są powieści wojenne, najchętniej z akcją w czasie II WŚ. Przeczytam!

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Piszesz, że to gorzka, smutna i melancholijna historia. Oj, oj, to chyba w takim razie nie dla mnie, bowiem na poprawę mojego pesymistycznego nastroju szukam znacznie bardziej humorystycznej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czuję się zachęcona i mimo smutnej historii bardzo chcę ją przeczytać. I również się zgadzam, że okładka jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeśli będę miała okazję to z pewnością przeczytam, zaciekawiłaś mnie tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Trochę obawiam się tych niedociągnięć o których wspominasz, ale zastanowię się jeszcze nad tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tematyka wydaje się być interesująca, ale za ciężka dla mnie na ten moment. Zapiszę sobie jednak tytuł, aby pamiętać o niej w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna okładka. Historia nie do końca jak dla mnie, ale mogę spróbować, zwłaszcza, że recenzja dość pozytywna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hm, hm, hm - gdybym miała więcej czasu - pewnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wolałabym, żeby książka napisana była w mniej suchym tonie, ale i tak chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Obietnica, która zmieni życie, miłość i motyw II wojny światowej brzmią całkiem interesująco. Szkoda tylko tego stylu i "suchego' tonu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę, że mogłaby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kolejna książka warta przeczytania, ehh.. kiedy ja nadrobię wszystkie zaległości :)

    OdpowiedzUsuń