czwartek, 24 lipca 2014

PARKING JAKO MIEJSCE KRWAWYCH MORDERSTW CZYLI "OSTATECZNY CEL" + WYNIKI KONKURSU


Mokry, mały nosek, który natrętnie szturcha nas w rękę, gdy smacznie śpimy. Sterczący ogon, który jak na złość, trąci głośno o podłogę, nie pozwalając na chwilę wymarzonego odpoczynku. Ale przede wszystkim wierne i uczciwe spojrzenie, które w jednym krótkim momencie, oddala naszą złość w niepamięć. Pies – najwierniejszy przyjaciel człowieka! Chyba nikt z nas nie jest gotowy zaprzeczyć tej prawdzie. Pies od lat towarzyszył wiernie człowiekowi, stając zawsze dumnie w obronie pana, czy oddając się zwykłym rozrywkom. Jednakże, rola tego czworonożnego przyjaciela, nie sprowadza się jedynie do roli maskotki, która gwarantuje udaną zabawę. Jego niespożyta energia, zdumiewająca spostrzegawczość, doskonały węch i przede wszystkim ogromna inteligencja, zostają wykorzystane w niezwykle odpowiedzialnych, często ryzykownych misjach, które opierają się między innymi na wyszukiwaniu ciał: zarówno tych martwych, powoli rozkładających się, oraz ciał zaginionych, których dalszy los stanowi dla otoczenia jedynie zagadkę.

Trzydziestokilkuletni Creed, jeden z bohaterów najnowszej powieści Alex Kavy „Ostateczny cel”, posiada własną agencję, której głównym celem jest tropienie, przez specjalnie wyszkolone psy, zaginionych osób. Mężczyzna, otrzymuje zlecenie przeszukania farmy, która najprawdopodobniej jest miejscem pochówku kilku ofiar poszukiwanego przez policję psychopaty. Na miejscu zbrodni mężczyzna poznaje agentkę specjalną FBI - Maggie O’Dell oraz jej partnera R.J. Tully'ego, którzy są zarazem głównymi bohaterami recenzowanej powieści. Oboje od kilku dni tropią mordercę- szaleńca, który grasuje pod osłoną nocy na parkingach, znajdujących się przy autostradach, w poszukiwaniu potencjalnych ofiar. Kierowcy, zmęczeni długą i nużącą jazdą, stanowią łatwy cel dla psychopaty, bowiem często, w wyniku nadmiernego wyczerpania, nie mają siły, by się bronić. Znalezienie na farmie poćwiartowanego ciała, stanowi jedynie zaczątek prawdziwej masakry, która z dnia na dzień, zatacza coraz szerszy krąg, pochłaniając z sobą coraz większą liczę niewinnych ofiar. Czy odważna agentka Meggie, wraz ze swym nieodłącznym partnerem, odnajdzie bezwzględnego psychopatę? Czy morderca zostanie schwytany i w końcu należycie rozliczony ze swoich bezwzględnych czynów?

„Ostateczny cel” to moje pierwsze spotkanie z twórczością niezwykle poczytnej amerykańskiej autorki – Alex Kavy. Tytuł ten, mimo iż stanowi już jedenastą część całej serii o młodej agentce FBI, nie jest związany bezpośrednio z poprzednimi tomami. Dlatego, nieznajomość wcześniejszych przygód Maggie, w żadnym wypadku nie ogranicza czytelnika. Wręcz przeciwnie. Zachęca do poznania całej twórczości autorki. Niezwykle lekki styl pisania, umiejętność tkania mrocznych historii oraz przede wszystkim, zdolność do kreowania ciekawych postaci, to niewątpliwie największe zalety opowieści pochodzących spod pióra autorki. Początkowo, nie sposób jasno stwierdzić, czy książka wciąga i intryguje. Ciągłe opisy prowadzonych poszukiwań, mogą nużyć i męczyć. Jednakże, warto przebrnąć przez tych kilka stron nudnych relacji, ponieważ akcja stopniowo zaskakuje czytelnika. Autorka dozuje emocje, coraz bardziej podsycając ciekawość, coraz szerzej uchylając drzwi do zagadki. Dodatkową zaletą książki jest też wprowadzenie do fabuły postaci tropiących psów, które dla każdego miłośnika zwierząt, stanowić będą idealne uzupełnienie historii. Autorka dostarcza w ten sposób czytelnikom, wielu interesujących faktów z życia czworonogów współpracujących z policją.

Książka posiada jednak jeden znaczący minus, który wpływa mimowolnie na cały odbiór powieści. Ostateczna konfrontacja agentki Maggie z groźnym psychopatom, daleka jest od mrożącego krew w żyłach obrazu walki. Ba! Daleka jest w ogóle, od satysfakcjonującej wizji starcia. Zakończenie, przedstawione jakby bez szczególnego zaangażowania autorki, nie przekonuje. Brak w nim bezpośredniego zderzenia się dwóch, jakże różnych postaci, które reprezentują zupełnie odmienne wachlarze cech charakteru. 

„Ostateczny cel” to całkiem udany thriller, który gwarantuje niezbędny dreszcz emocji oraz prawdziwe chwile grozy. Tytuł zarezerwowany nie tylko dla fanów autorki. Po lekturze książki, z pewnością będziecie pamiętać, by niekoniecznie ufać dobrotliwie uśmiechniętemu mężczyźnie, który poprosi Was o pomoc przy zepsutym samochodzie, na mało uczęszczanym parkingu. Lepiej zamknąć szybko okno i odjechać jako egoista, ale wciąż będąc jednak żywym.:) 
Ocena: 7/10 

Za udostępnienie egzemplarza książki bardzo serdecznie dziękuję:




WYNIKI KONKURSU: 
W związku z zakończeniem konkursu, który zorganizowałam, by uczcić pół roku istnienia mojego bloga, pragnę ogłosić wyniki losowania. Serdecznie gratuluję zwycięzcy, a pozostałym, bardzo szczerze dziękuję za udział, jesteście niesamowici! :))



24 komentarze:

  1. Bardzo popularna ta książka ostatnio.. i do mnie przemawia, więc ją chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kavy czytałam tylko jedno króciutkie opowiadanie.
    Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje dla kwaitusi :)

    A. Kavy czytałam kilka książek i bardzo lubię tę autorkę, mam nadzieję że i ta książka niebawem wpadnie w moje ręce, z przyjemnością ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. To w końcu ten cel jest ostateczny czy mroczny, bo w ostatnim akapicie jakaś mała zmiana tytułu nastąpiła :D

    Co do książki, na razie odpuszczam sobie Kavę.Owszem, agentka FBI O' Dell jako bohaterka wzbudza szybko sympatię, ale to nie wystarczy. "Kolekcjoner" ten autorki mnie nieco rozczarował, zabrakło mi w nim "tego czegoś", więc na razie spasuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zmieniam ten tytuł, chochlik wredny się podkradł:D Dziękuję:))

      Usuń
  5. Pierwsze spotkanie całkiem udane:)
    Gratuluje Kwiatusiu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Bardzo!!!:) Ogromnie się cieszę. :))
    Planuję zapoznać się z książkami A.Kava :)
    Dobrze, że nie ma konieczności czytania serii według kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alex Kava zawsze kojarzyła mi się z mężczyzną i nigdy nie miałam ochoty na jej książki. Może kiedyś (np na emeryterze) nadrobię ;)
    A Kwiatusi gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś lubiłam czytać Kavę, ale teraz jakoś wolę Spindler lub Gerritsen.
    Gratuluje kwiatusi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój kot jest bardzo wierny. Kiedy jestem w domu śpi koło mnie, a jak na polu to skacze z drzewa na drzewo, jak w baseniku to też się kąpie:) Może ludzkich ciał nie wywącha, ale co innego z ptakami.
    Nie czytałam, żadnej książki autora.
    Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kwiatusia to taka nasza blogowa farciara, zupełnie jak Beti G. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kilka książek tej autorki, tą bardzo chętnie poznam, bo jeszcze jej nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twórczość Kav'y poznałam dawno temu i do teraz pałam do niej prawdziwym sentymentem. "Ostateczny cel" czytałam i byłam bardzo zadowolona z prowadzenia śledztwa przez znaną mi Maggie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś zaczytywałam się w książkach Kavy. W sumie to nie pamiętam dlaczego przestałam je czytać. Fabuła tej pozycji brzmi ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam teraz ochoty na thriller, nawet udany, więc nie. Gratulacje, Kwiatusiu!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam ani jednej książki tej autorki także muszę jak najszybciej nadrobić braki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Ostateczny cel" czytałam niedawno i bardzo mile wspominam :)
    Zapraszam - jak będziesz miała czas i ochotę - na moją recenzje tego thrillera http://babskieczytadla.blogspot.com/2014/07/142-cel-ostateczny-alex-kava.html
    A Kwiatusi szczerze gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem nieźle się zapowiada i okładka też do mnie przemawia :D Gratuluję Kwiatusiu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachęciły mnie głównie czworonogi przewijające się przez ten thriller. Dobrze też, że książka jest w pewnym stopniu niepowiązana z serią, bo chyba nie miałabym siły na przeczytanie wszystkich pozostałych tomów. Nie podoba mi się tylko sprawa nieszczególnie dobrego zakończenia, ale skoro ocena i tak jest wysoka, to chyba warto sięgnąć :)

    Kwiatusi oczywiście gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję kwiatusi. Kavy dawno nie czytałam, chociaż cały czas coś tam czeka na półce. Jak się uporam z zaległościami, to może rozejrzę się za tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń