piątek, 4 lipca 2014

NIEZMIERZONE POKŁADY MATCZYNEJ MIŁOŚCI W KSIĄŻCE "NIEWIDOCZNE DLA OCZU. PRZEJMUJĄCE ŚWIATECTWO O MIŁOŚCI UKRYTEJ".


Człowiek umiejętnie odgradza się od tego co niewygodne i nieznane. Niezręczność sytuacji, stres czy, po prostu, niewiedza, pozornie usprawiedliwiają jego dystans. A przecież, wcześniej czy później, życie zweryfikuje naszą postawę oraz otwartość na drugiego człowieka. Niepełnosprawność i upośledzenie stanowi dla większości społeczeństwa barierę, która skutecznie udaremnia jego kontakt z chorą osobą. Brak doświadczenia w tych specyficznych relacjach wywołuje szereg znaków zapytania. Nie mamy pojęcia, jak zachowywać się przy osobach niepełnosprawnych, by niepotrzebnie urazić, by nie zrobić jakiejkolwiek krzywdy. A przecież chory, upośledzony człowiek nie różni się znacznie od nas samych, w pełni zdrowych ludzi. Wręcz przeciwnie. Ogromna wrażliwość i delikatność osób niepełnosprawnych nierzadko sprawia, że widzą oni głębiej. Dostrzegają rzeczy, na pierwszy rzut oka, zupełnie niewidoczne dla zdrowego człowieka, które dopiero po dłuższej analizie, nabierają dla nas odpowiednich kształtów.

„Niewidoczne dla oczu. Przejmujące świadectwo o miłości ukrytej” autorstwa Sophie Lutz to jedna z tych książek, po lekturze której, niełatwo cokolwiek napisać. Słowa, w obliczu najczystszego piękna, stają się zbędne i wyblakłe, nie mają odpowiedniej mocy, by wyrazić istotność danej pozycji i poruszanego w niej tematu.Sophie Lutz jest mamą czwórki dzieci, w tym głęboko upośledzonej Philippine. Dziewczynka nie widzi, nie mówi, bardzo słabo słyszy. Ludzi, takich jak ona, często określa się okrutnym mianem – warzywa. Philippine to jednak w dalszym ciągu prawdziwe dziecko, największy dar boski, powstały w akcie narodzin. Dziewczynka mogła bowiem w ogóle nie przyjść na świat ziemski. Jedna odważna decyzja matki, która pomimo groźby śmierci dziecka, urodzonego ze znacznym upośledzeniem mózgu, nie godzi się na aborcję, pragnąc tym samym dać swojej chorej córeczce szansę przeżycia.

„Niewidoczne dla oczu. Przejmujące świadectwo o miłości ukrytej” to zlepek myśli i doświadczeń kobiety niezwykłej, która, pisząc swoją powieść, w żadnym wypadku nie pragnie słów uznania i laurów zwycięstwa. Wręcz przeciwnie. Sophie, własnym świadectwem odwagi, ogromnej siły, ale nierzadko i chwilom zwątpienia, pragnie dać wszystkim rodzinom, naznaczonym piętnem niepełnosprawności, prawdziwe i szczere wsparcie, którego niełatwo czasem szukać w społeczeństwie. Jej słowa nie są przepełnione zbędnym patosem. Poprzez proste i krótkie zdania, płynące prosto z serca kochającej matki, kobieta opisuje swoją niełatwą codzienność.

Sophie nie ukrywa przed czytelnikiem swojej ludzkiej słabości, ułomności, a czasem i zwykłego poczucia życiowej niesprawiedliwości. Chwalebne słowa, traktujące o niezwykłej sile i odwadze kobiety, wychodzące nierzadko ust postronnych osób, są dla niej jedynie potwierdzeniem ludzkiej niewiedzy. Sophie nieraz bowiem krzyczy z bólu i bezsilności, walczy codziennie z przygniatającym poczuciem winy i brakiem nowych sił do starcia z nieuleczalną chorobą. Ale jedno krótkie spojrzenie w stronę swojej ukochanej córki, która pod skorupą ułomności, skrywa najczystsze serce, daje jej nową porcję niezachwianej wiary. Kobieta upatruje bowiem w niepełnosprawności swojej córki, największy cud, boski plan, który skrywa w sobie drugie dno. Philippine niewątpliwie wydobywa z ludzi to, co w nich najpiękniejsze. Życie dziewczynki, uzależnione w pełni od czynów matki, zmusza kobietę do bezinteresownej opieki i ciągłej troski. Choroba dziecka zmusza do największych aktów miłości.

Niewidoczne dla oczu. Przejmujące świadectwo o miłości ukrytej” to historia zwykłej – niezwykłej matki, która na rozstaju dwóch sprzecznych z sobą dróg: z jednej strony, wolnej od trosk i problemów, wolnej od uczucia bólu, a z drugiej, drogi największej wiary i miłości, usianej nierzadko cierpieniem i strachem, wybiera to, co dla serca kochającej matki najbardziej słuszne. Wybiera życie swojej córki. 

Za udostępnienie egzemplarza książki bardzo serdecznie dziękuję Portalowi Sztukater. 

 

22 komentarze:

  1. Całkiem interesujące się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już o tej książce i wzbudziła we mnie spore zainteresowanie ze względu na powagę tematu, który jest przez nią poruszany. Cenię autorów, którzy potrafią w odważny, szczery i bezpośredni sposób opisywać w swych książkach historie trudne. Jeśli nadarzyłaby się okazja, to jestem pewna, że nie zawahałabym się i przeczytała tę opowieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co nie jestem zainteresowany, choć uważam, że lektura tej książki mogłaby okazać się owocna. Wybór, jakiego dokonała bohaterka jest niewątpliwie wyborem trudnym, ale dla kogoś, kto kocha sercem matczynym, był oczywisty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam. Bardzo poruszająca lektura...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie sądziłam, że ta książka będzie taka wzruszająca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trudno czyta mi się takie osobiste książki, bo po ich lekturze trudno jest wrócić do swoich zwykłych, normalnych spraw.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytać tak wzruszające książki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezwykła historia. Bardzo podziwiam autorkę, że ma w sobie tyle siły i wiary.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo wartościowa lektura, na pewno warta przeczytania, jednak akurat teraz wolę lżejszą tematykę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam, zapowiada się przepiękna historia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że i u Ciebie zagościła trudna i obciążająca psychicznie tematyka. Kiedyś po nią sięgnę, jednak nie nastąpi to szybko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Poruszająca opowieść...chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po takich książkach bardzo trudno cokolwiek napisać, wiem o tym. Wzruszająca i emocjonalna powieść będzie idealna za jakiś czas, gdy odpocznę od sesji. Zapiszę tytuł i się rozejrzę za nią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie nie trzeba zachęcać do podobnych historii dwa razy. Cenię je i chcę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam już inne recenzje tej pozycji w blogosferze. Po zapoznaniu się z Twoją nabrałam nieopisanej chęci do zapoznania się z jej treścią...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka piękna recenzja! Jeszcze bardziej chcę przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudnie się zapowiada, z chęcią skosztuję słowa Sophie Lutz. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po zapoznaniu się z tytułem i zobaczeniu okładki byłam pewna, że to książka nie dla mnie. Po przeczytaniu recenzji mam ochotę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo się o tej książce dobrego naczytałam, a Twoja recenzja utwierdza mnie tylko w przekonaniu by po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  20. To musi być naprawdę niesamowita książka...

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz mam dużo książek do przeczytania, ale kiedyś się z nią zapoznam, bo widzę że warto...

    OdpowiedzUsuń
  22. Nieco przypomina mi "Poczwarkę" Terakowskiej, tyle że z punktu widzenia matki, a historia dzieje się naprawdę. Chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń