czwartek, 31 lipca 2014

"NASZE ŻYCIE TO JAZDA NA KWADRATOWYCH KOŁACH, A JEDNAK JAKOŚ SIE TOCZY...".

 
Kolejna część kilkutomowej sagi rodzinnej to ponowne spotkanie z dawno niewidzianymi bohaterami, którzy z szeroko rozpostartymi ramionami, zapraszają nas na niezapomniany wieczór przy filiżance aromatycznej herbaty. Różne odcienie wspomnień, wypływają wówczas z zakamarków pamięci, wiodąc tego dnia główny prym. Bohaterowie, przekazują nam po raz kolejny obrazy, które zdążyły się już pokryć niewielką warstwą kurzu i zapomnienia, kontynuując opowieść o swoich przygodach. Lubię zaczytywać się w historiach przedstawiających losy jednej rodziny na przestrzeni kilki, kilkudziesięciu lat. Lubię wracać do ich bujnej codzienności, która dzięki lekturze poprzednich tomów, jest mi bliska i dobrze znana, przez co traktuję ją z jeszcze większą dozą zainteresowania i pasji. W końcu, lubię powtórne spotkania z ulubionymi bohaterami, którzy poprzez własne lęki i trudne doświadczenia, są o wiele mi bliżsi, niż uprzednio podejrzewałam. Utkana nić szczerego przywiązania do postaci i do ich historii w ogóle, każe mi kibicować szczerze ich szczęściu i z jeszcze większą energią i oddaniem, śledzić ich dalsze pokrętne losy.

Zapraszam Was na krótką relację z ostatniego spotkania z rodziną Markowskich, których opowieść, w dalszym ciągu, jest rzeczywistym obrazem ciepłej i wzruszającej historii!

III tom powieści, pochodzący spod pióra utalentowanej pisarki - Barbary Rybałtowskiej, otwiera niezwykle osobisty wiersz, który autorka napisała ku czci swojej własnej matki. Prawdziwy i wzruszający, którego wersy wypełnione są miłością i szczerym podziękowaniem za niepowtarzalną lekcję życia. Wiersz chwyta za serca, wybudza go z jednostajnego i miarowego rytmu, w końcu, zmusza czytelnika do cichej refleksji nad własnym życiem. III tom sagi, poświęcony w całości pamięci Zofii Rybałtowskiej, został wydany w 2008 roku, czyli dokładnie w tym samym roku, kiedy zmarła matka autorki.

„Koło graniaste” przedstawia losy rodziny Markowskich w powojennej rzeczywistości,, w której komunizm zdążył już głęboko zakorzenić się w codziennym życiu mieszkańców. Absurdalny system, zaznaczał się szczególnie mrocznym cieniem w rodzinach, które miały dość odwagi do sprzeciwu, nad występującym wówczas porządkiem, ciągnąc nieodwołalnie za sobą obraz klęski. Terror, który wyzierał z każdej sfery życia, zmuszał bowiem do pełnego posłuszeństwa i uległości.

Zosia, wraz ze swoim nowo poślubionym mężem i ukochaną córką Kasią, zamieszkuje w Zamościu, w rodzinnym mieście ukochanego Teofila, w którym szczęśliwie otrzymuje przydział na własne mieszkanie. Rzeczywistość życia w powojennej Polsce, daleka jest jednak od jej wybujałych wyobrażeń. Bieda, brak pracy oraz ciągła nagonka ze strony władzy, która w konsekwencji doprowadza w końcu do aresztowania jej ukochanego męża Teofila, zmusza ponownie kobietę, do kolejnej walki o godne życie, w którym nie ma miejsca na rozpacz i gorycz. Zosia, z typowym dla siebie optymizmem i otwartym, szczerym sercem, przypomina czytelnikowi, że niezależnie od rozmiarów nieszczęścia, mamy w sobie wystarczające pokłady siły, które zdolne do pokonywania kolejnych przeszkód, torują nam drogę do upragnionego szczęścia.

Książka, pełna jest prostoty, rodzinnego ciepła i szczerej prawdziwej radości w dobie ogólnego cierpienia, w którym nietrudno przyjąć rolę ofiary. Zobojętnienie i marazm to chleb powszedni tamtych czasów, które nierzadko zmuszały ludność, do zamknięcia w szczelnym i wygodnym kokonie nieszczęścia. Bohaterzy powieści, swoją niezłomną postawą i godną pochwały siłą, budują w czytelniku wiarę, że prawdziwa wola walki znajduje swoje źródło w ukochanej rodzinie, która jest siłą napędową do tworzenia rzeczy z pozoru niemożliwych!

Polecam szczerze wszystkim, który oczekują od książki ciekawej historii, okraszonej dobrym humorem i wyzierającym z każdej strony powieści, optymistycznym hasłem, że „nasze życie to jazda na kwadratowych kołach, a jednak jakoś się toczy...”. 
Ocena: 8/10 

Za udostępnienie egzemplarza kolejnego tomu powieści Barbary Rybałtowskiej bardzo szczerze dziękuję:)




Książka bierze udział w wyzwaniu:  KLUCZNIK 


28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz spokojny, ciepły klimat w książce, to warto sięgnąć po tą serię:)

      Usuń
  2. Warte zapamiętania :)
    Coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny szablon :)
    Co do książki to jeszcze nie słyszałam o autorce, ani o serii, ale jestem ciekawa pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi miło słyszeć takie słowa, bardzo dziękuję:)
      Autorka może mało znana, ale jej twórczość jest godna uwagi:)

      Usuń
  4. Ja nadal nie jestem po przeczytaniu pierwszego tomu, więc jeszcze muszę trochę poczekać, aby dojść do tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bardzo szybko się te tomy czyta, więc jeśli lubisz taki klimat, to warto sięgnąć po te książki:)

      Usuń
  5. Też lubię sagi, lubię wracać do losów znanych mi już bohaterów, żyć ich życiem. O tej serii nawet nie słyszałam i widzę, że to duży błąd:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii. Muszę sobie zapisać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jej wcześniej nie znałam, przyznać trzeba, że niewiele się o niej słyszy. Ale warto tej serii poświęcić swoją uwagę:)

      Usuń
  7. Jaki piękny szablon! Muszę przyznać, że teraz wiem, że trafiłam do młodej dziewczyny ;)
    Lubisz sagi rodzinne, widzę ;) I w dodatku Cie nie nudzą... Ja zazwyczaj nie mogę się odnaleźć. Jedyną sagą, jaką czytałam był "Dom dusz" Allende, choć teraz wydają to jako powieśc jednotomową. pamiętam, że byłam zafascynowana. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dom dusz" widziałam ekranizację, przepiękna zresztą. Zakochałam się w tym filmie:) A nad szablonem się trochę męczyłam, żeby znaleźć jakiś w miarę przyzwoity, mam nadzieję, że ten nowy jest lepszy:)

      Usuń
    2. szablon jest cudny w moich ulubionych kolorach, Twój blog zyskał na czytelności i pozbyłaś się tego mylnego, "dusznego" klimatu. Bardzo mi się podoba :)
      A ekranizacji Domu dusz nie widziałam, dzięki za przypomnienie, napewno nadrobię ;)

      Usuń
  8. Ale tu u Ciebie pięknie :) Saga, powiadasz? Lubię to! :)
    /Pozdrawiam, Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pięknie dziękuję:) A sagę szczerze polecam.

      Usuń
  9. Szablon jest prześliczny, taki delikatny i lekki, pasuje tutaj jak ulał! :) A co do książki, to nie mam zdania, ponieważ nie jestem pewna, czy chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. książka zapowiada się ciekawie, szkoda, że to nie moja Bajka :(

    OdpowiedzUsuń
  11. A tu nowa szata graficzna:) A o tym cyklu już gdzieś czytałam - i już wtedy wydał mi się ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie duże zmiany i to zdecydowanie na plus. Bardzo mi się podoba :)
    Teraz niestety nie mam ochoty na sagi rodzinne, wolę thrillery oraz kryminały i powieści obyczajowe. ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tu ślicznie! Nie mogę się napatrzeć :)
    Chyba nie miałam jeszcze do czynienia z żadną sagą rodzinną, ale na razie mnie do nich nie ciągnie. Niemniej jednak warto o niej pamiętać, skoro jest taka dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale u ciebie zmiany, aż początkowo myślałam, że zabłądziłam :) Jednak podoba mi się twój szablon, chociaż odrobinę zbyt zimowy jak na obecną porę roku :)
    Co do samej książki, nie znam tej serii, ale wydaje się być ciekawa. Tak przynajmniej wynika z twojej recenzji, dlatego będę mieć ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam dziś tę serię na kiermaszu w Gdyni, ale jednak się nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki cudowny szablon! Myślałam, że pomyliłam bloga :))
    Co do tej serii, skoro tak pięknie o niej piszesz na pewno sięgnę po pierwsze tomy!

    OdpowiedzUsuń