środa, 16 lipca 2014

DALSZE LOSY RODZINY MARKOWSKICH W KSIĄŻCE "SZKOŁA POD BAOBABEM" ORAZ WYNIKI WAKACYJNEGO KONKURSU NR.1


„Szkoła pod baobabem” to druga część rodzinnej sagi autorstwa Barbary Rybałtowskiej opowiadającej historię rodziny Markowskich: młodej wdowy Zosi oraz jej kilkuletniej córeczki Kasi (recenzja pierwszego tomu - klik) W pierwszej części, będącej równocześnie kontynuacją dalszych losów obu kobiet, narratorką jest malutka Kasia, która z właściwą sobie dziecięcą naiwnością i niezwykłą fantazją, przedstawia niełatwe życie Polaków żyjących na emigracji w Ugandzie. Polska bowiem w dalszym ciągu znajduje się w mrocznym cieniu wojny, która z dnia na dzień, zbiera potężne żniwo ludzkich cierpień i tragedii.

Niebezpieczny świat afrykańskich dziczy przedstawiony z perspektywy kilkuletniej dziewczynki, który nieraz porusza serce czytelnika, to przede wszystkim rzeczywistość wypełniona zabawą, w której nie brakuje naiwnych, ale przede wszystkim niezwykle szczerych przemyśleń typowych dla małego dziecka. Kasia, z właściwą dla siebie odwagą i rezolutnością, nieraz popełnia błędy, wywołując tym samym szereg nieporozumień i sprzeczek. Jej niezwykłe przygody, w połączeniu z nieposkromioną afrykańską rzeczywistością, pełną dzikich zwierząt i nieznanych roślin, tworzą obraz ciekawy i niezwykle wciągający. Jednakże, dziecięce beztroskie wyobrażenia, nie ukazują w pełnej odsłonie wszystkich trudów i uciążliwości, z jakimi dorośli bohaterowie powieści muszą się zmierzyć. Czytelnik sam dostrzega tragiczne widmo choroby, która z dnia na dzień, atakuje coraz szerszy krąg osób, wzbudzając w sercach bohaterów książki szczery strach o życie najbliższych. Wycieńczenie oraz, przede wszystkim, wszechogarniająca tęsknota za ukochaną ojczyzną, to uczucia, które nieustannie towarzyszą polskim emigrantom.

Jednakże, życie toczy się dalej i mimo trudów wojny, bohaterowie muszą za wszelką cenę funkcjonować normalnie. Organizują sobie czas, wypełniając go przede wszystkim ciężką pracą, będącą przecież gwarantem przeżycia. Tworzą też prawdziwą szkołę, wybudowaną pod ogromnym baobabem, gdzie dzieci, pod osłoną dorosłych spojrzeń, codziennie zdobywają niezbędną wiedzę. Życie emigrantów zdaje się być uporządkowane, nienarażone na wszelkie niebezpieczeństwa płynące z linii frontu. Lecz bohaterowie w żadnym wypadku nie odgradzają się od problemów, która doświadczają boleśnie ich ojczyznę. Na bieżąco śledzą przebieg walk na terenie kraju, przeżywają z ogromnym bólem kolejne straty. Z prawdziwą pasją obchodzą też wszystkie narodowe święta, które są obrazem ich ogromnego patriotyzmu. Emigranci, mimo że nie walczą o ojczyznę bezpośrednio na linii frontu, to z prawdziwym zapałem dbają o pamięć ukochanej Polski.
Młoda matka i córka, zdane jedynie na siebie, otrzymują od losu nieraz prawdziwą lekcję odwagi, ale dzięki ich niezwykłej sile i, przede wszystkim, wzajemnej miłości, kobiety przezwyciężają wszelkie niebezpieczeństwa pojawiające się na ich wyboistej drodze życia.

„Szkoła pod baobabem” według mojej własnej, subiektywnej oceny, jest powieścią znacznie ciekawszą od swojej książkowej poprzedniczki Przede wszystkim, szczera i ujmująca narracja kilkuletniej dziewczynki, daleka od suchej relacji, która wywiązała się w poprzedniej części, chwyta za serce, wywołując nieraz szczery uśmiech na twarzy. Ciepło, które przebija się z każdej strony powieści, jest jak promień słońca, który wychyla się delikatnie przez chmury, z coraz większą mocą, z coraz większą nadzieją. Opowieść dziewczynki wciąga już od pierwszej strony, nie pozwalając tym samym czytelnikowi odłożyć książki na bok, nawet na moment. Naiwność Kasi, jej ciągłe psoty i zabawne przemyślenia, dodają całej powieści niezapomnianego uroku, oddalając tym samym groźnego i mrocznego ducha wojny, wraz z całym jego cierpieniem i bólem, gdzieś na dalszy plan.
Dzięki takim ciepłym i prawdziwym historiom naprawdę warto czytać książki! 

Ocena: 8/10  

Za udostępnienie egzemplarza książki bardzo serdecznie dziękuję Portalowi Sztukater. 

WYNIKI KONKURSU! 
Z lekkim poślizgiem pragnę ogłosić wyniki pierwszego wakacyjnego konkursu, w którym do wygrania była książka "Scenariusz z życia".
Wierzcie mi, że niezwykle trudno było mi wybrać jeden najlepszy pomysł na spędzenie wakacji z książką. W dalszym ciągu się waham między dwoma pracami, ale w ostateczności postanowiłam nagrodzić odpowiedź, która najbliższa była mi sercu, a mianowicie "SZLAKIEM BOHATERÓW Z KSIĄŻEK" i przede wszystkim pasjonująca wędrówka po ulicach Poznania z bohaterami ukochanej serii Jeżycjada! 
Zwyciężczynią została: Zjadam skarpety! Serdecznie gratuluję!:)))

26 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale uwielbiam sagi także na pewno kiedyś sięgnę i po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie sagi to zdecydowanie nie moje klimaty, więc nie sądzę żebym kiedyś po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem bardzo ciekawa książki :)
    No i gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam się, że jakoś nie interesuję się tego typu literaturą, ale skoro Tobie się tak podobała, to może i ja zwrócę na nią uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zjadam skarpety wygrała i u mnie ;) Gratuluję ;)
    Co do książki, to musi być fajna, ciepła opowieść, poszukam w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpierw przeczytam pierwszą część, później sięgnę po drugą, bo wydaje się intersująca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, coś dla mnie :) ale może zacznę od części pierwszej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobała mi się ta część gdyż nie znałam realii życia ludzi opuszczających Syberię i okrężną drogą udających się do Polski. Relacja z punktu widzenia Kasi- rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o serii, która wydaje się być ciekawa. Cieszę się, że według Ciebie druga część jest lepsza. Myślę, że przeczytam:)
    Gratuluję zwyciężczyni:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam książki, w których narratorem jest dziecko. Powieść staje się wtedy o wiele bardziej nieprzewidywalna. :)

    Gratuluję zwyciężczyni konkursu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zapoznałam się jeszcze z częścią pierwszą, a tu już zachęcająca recenzja następnego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam pierwszej części tej serii, ale mam na nią ochotę, ponieważ lubię sagi, a i Ty wystarczająco zachęcasz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę się zabrać w końcu za twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przeczytać pierwszą część, koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowicie czyta się książki, które są opisywane z punktu widzenia dziecka. Bije od nich szczerość, świeżość i prostolinijność, brak obłudy czy fałszu. Książka wydaje mi się być czymś wartym uwagi, dlatego z chęcią ją przeczytałabym.
    I dziękuję z całego serducha za wyróżnienie mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze się wybrać do bilblioteki.

    ksiazka-moich-mysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej sagi, ale na razie nie czuje jakiegoś wzmożonego zainteresowania, dlatego chyba sobie jednak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawa pozycja, ja aktualnie pochłaniam Czas Honoru :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety, ale t apozycja chyba nie jest dla mnie. Tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już okładki tych każą się nad zatrzymać nad książkami:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz nie mam ochoty na sagi, choć Twoja recenzja jest zachęcająca. :) Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratulacje :) Recenzja ciekawa możliwe, że kiedyś po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że zainteresowała Cię szczerze ta saga :)
    ********
    Gratulację dla Zjadam Skarpety :) Pomysł ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierw ierwszy to, a potem się zobaczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Po książkę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń