czwartek, 26 czerwca 2014

MIŁOŚĆ W WOJENNEJ RZECZYWISTOŚCI W KSIĄŻCE "CZAS TĘSKNOTY"

Zbrodnia wołyńska, która ogromnym cieniem   zaznaczyła się w historii Polski podczas II wojny światowej, jest obrazem największego bestialstwa i okrucieństwa wobec bezbronnej ludności cywilnej. Naród ukraiński, ślepo walcząc o własną niepodległość, miał jeden nadrzędny cel - z bronią w ręku pragnął całkowitej eksterminacji  wszystkich Polaków, przebywających w mniejszości na Wołyniu. Miał on charakter zbrodni masowej, a nawet bezwzględnego ludobójstwa, które zakładało jak najszybsze wymordowanie wszystkich polskich mieszkańców, których udało się dosięgnąć: od nienarodzonych przez niemowlęta, dzieci, dorosłych po starców, bez względu na płeć i wiek. Zadawanie śmierci było, jeśli tylko pozwalały na to warunki, połączone z barbarzyńskimi torturami, które dopełniały tylko mrożącego krew w żyłach okrutnego obrazu. Łamanie szczęki. wykręcanie głowy czy wyłupywanie oczu to jedynie przykłady, które nie obejmują pełnego zbioru bezwzględnych metod, stosowanych w celu pozbywania życia. Warto zaznaczyć, iż każdy nowy pomysł, który przewyższał swym okrucieństwem uprzednie tortury, był odpowiednio nagradzany. Tragiczny obraz zbrodni wołyńskiej został poruszony w debiutanckiej powieści Adriana Grzegorzewskiego: "Czas tęsknoty".

Lato 1939, młody Polak i zarazem student architektury - Piotr Ochocki, odwiedza rodzinne strony swojej zmarłej matki - malowniczą wioskę na Kresach - Bedryczany. Osada, z dnia na dzień, staje się centrum rodzącego się groźnego konfliktu, pomiędzy dwoma nacjami zamieszkującymi tamtejsze tereny: Ukraińcami i Polakami. Wzajemna wrogość podsycana jest dodatkowo przez wiadomości napływające z Europy, które niosą z sobą nieuniknione widmo wojny.

Przystojny i młody Piotr, wraz ze swym nagłym przybyciem w rodzinne strony, wzbudza niemałe zainteresowanie wśród mieszkańców wioski, a w szczególności, w grupie młodych i urokliwych kobiet. Jedno krótkie spotkanie z piękną Ukrainką – Swietą, przekreśla jednoznacznie jego spokojny, wakacyjny wypoczynek. Piotr, z pełną wzajemnością, zakochuje się bez pamięci w młodej Ukraince, tym samym uruchamiając mimowolnie machinę nieszczęść. Swieta jest bowiem córką znanego nacjonalistecznego działacza OUN, którego każdy gest jest obrazem groźby, zorientowanej w stronę polskich mieszkańców. Czy zakazana miłość, w wojennych realiach, ma rację bytu? Czy bezgraniczne uczucie, wystawione na niejedną próbę, pokona bezwzględną rzeczywistość?

"Czas tęsknoty" jest powieścią przedstawiającą, niemal w namacalny sposób, rzeczywisty obraz wojny, wraz z całym jej bestialstwem i okrucieństwem. Autor, wplatając w ponure, wojenne realia, motyw zakazanej miłości dwojga ludzi, z jeszcze większym impetem wkrada się do serc czytelników. Książka nieraz wzbudza skrajne emocje i wywołuje prawdziwe łzy bólu, sprawiając tym samym, że jeszcze żywiej odbiera się całe te zło, które niesie z sobą widmo wojny. Szczególnie dotkliwy i bolesny dla czytelnika, może być bardzo żywy, choć przedstawiony w nieco bardziej subtelny sposób, opis wyniszczonej bezwzględnie malutkiej wsi na Kresach, która doszczętnie zniszczona, została splamiona krwią swoich niewinnych mieszkańców.

Pisząc na temat powieści, warto zwrócić również uwagę na niezwykły i oryginalny styl autora. Żywe i barwne opisy, często charakteryzujące się niebanalnymi porównaniami, pozwalają niejednokrotnie czytelnikowi przenieść się wprost w czytaną historię. Aż trudno uwierzyć, iż "Czas tęsknoty" jest debiutem literackim autora! Jeśli pierwsza powieść Adriana Grzegorzewskiego jest aż tak dobra, to nietrudno sobie wyobrazić, jaki poziom będą reprezentować kolejne jego powieści. Jedynym minusem czytanej historii jest zdecydowanie przewidywalne zakończenie, które, według mnie, aż razi banalnością. Szkoda, że autor nie stworzył bardziej osobliwego finału, który znacznie wyróżniłby powieść spośród całej rzeszy książek, traktujących temat II wojny światowej. 

"Czas tęsknoty" to powieść poruszająca nie tylko problem wojny. To również obraz niezwykłej siły przyjaźni, prawdziwego poświęcenia i walki o wspólne dobro! 
Ocena: 8/10  

Za możliwość przeczytania książki bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak. 

 

Książka bierze udział w wyzwaniu - klucznik. 



20 komentarzy:

  1. Książka wydaje się trudną lekturą na czas wakacji, jednak chyba przy pierwszej możliwej okazji po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze, że napisałaś o tej książce! Marzę, by ją zdobyć tylko czekałam na recenzję kogoś, z czyim zdaniem się zgadzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo ciekawie, w dodatku bardzo podoba mi się okładka :)
    Ps. Zaprosiłam Cię na lubimyczytac.pl do znajomych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wielką ochotę na tą książkę. Od dawna mam ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już dodałam do listy książek do przeczytania. Bardzo lubię powieści z 'wojną w tle'.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już wcześniej zwróciłam uwagę na tę książkę, muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy psychicznie podołam lekturze. 8/10 łał, nieźle jak na debiut:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc na okładkę, spodziewałam się trochę innej tematyki, luźniejszej. Mimo to nie jestem do końca do niej przekonana. Jeśli już czytam książki o wojnie, to wolę takie, które jej dotykają pod nieco innym kątem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanowie się nad tą pozycją :))
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tematyka bardzo w moim guście. A Twoja wysoka ocena jeszcze bardziej mnie do tej powieści przekonuje. A tym bardziej jeśli jest to debiut, koniecznie trzeba dać autorowi szansę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię czasami sięgać po takie książki w której ukazane są losy ludzi w wojennej rzeczywistości więc na pewno się zapoznam z powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam już sporo książek na temat barbarzyństwa Ukraińcow i nadal te historie wywołują we mnie wiele emocji. Muszę i ten tytuł dorwać w swoje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm, mam dziwne wrażenie, że tematy wojenne zrobiły się 'modne" - chociaż nie jest to najlepsze słowo w tym kontekście. Jednak kolejny raz spotykam się na blogu z recenzją książki, która albo o wojnie jest albo główny wątek jest inny, ale wojna występuje w tle. I wciąż powtarzam (to już chyba czwarty blog, na którym to napiszę ;) - że bardzo wstrząsnęła mną literatura wojenna, kiedy przerabialiśmy ją w liceum i nie mogę się przemóc, by wrócić do tych tematów. A było to dość dawno. /Pozdrawiam, Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
  17. Wojna w książkach to motyw, który cenię. Chętnie więc zaznajomiłabym się i z tą powieścią.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O tym tytule też myślałam:)

    OdpowiedzUsuń