czwartek, 22 maja 2014

SPACER PO ULICACH DZIEWIĘTNASTOWIECZNEJ ŁODZI CZYLI "POZDROWIENIA Z LONDYNU"

Kryminał retro, którego akcja toczy się w zwykle w mniej lub bardziej odległej przeszłości, wśród mrocznych uliczek dużego miasta, które z pewnością nie charakteryzują się marazmem i spokojem, tworzy zwykle specyficzny klimat dawnych lat. Dżentelmeni w eleganckich surdutach, ukryci pod rondem dużego kapelusza, kobiety w pięknych sukniach, godnie prezentujące swoje wdzięki, furmanki zaprzężone w dumne konie, przejeżdżające z chrzęstem ulicami miasta. Obraz, niegdyś stanowiący zwykłą codzienność, dziś już bezwzględnie wyparty przez upływający czas. Książka utrzymana w takim gatunku, serwuje czytelnikowi darmową, ale jakże bezcenną podróż w sam środek tych nieznanych obrazów. Uchyla delikatnie drzwi do fascynującej historii, znanej nam dotychczas tylko w postaci suchych i nudnych faktów...

Koniec XIX wieku, wielkoprzemysłowa Łódź, będąca wówczas centrum wielokulturowości oraz mieszaniny wszelakich narodowości. W obrębie miasta bowiem, mieszkali zarówno Polacy, jak i Żydzi, Rosjanie czy Niemcy, tworząc tym samym specyficzny klimat i prawdziwy zlepek różnobarwnych obyczajów i tradycji. Pewnego dnia w mieście zostają znalezione ciała dwóch zamordowanych kobiet, potraktowanych w wyjątkowo bestialski i nikczemny sposób. Zmasakrowane i okaleczone ciało każdej nieboszczki zostało wyzbyte przez zwyrodnialca i psychopatę z narządów rodnych. Krwawe zbrodnie, których dopuszczono się na ulicach mrocznego miasta, posiadają jeden wspólny mianownik - każda ofiara parała się, w mniejszym czy większym stopniu, nierządem, oddając swoje ciało za kilka rubli. Kto i dlaczego dopuścił się tak nikczemnego czynu? Czy zbrodniarz zakończył już swoje dzieło zniszczenia, czy wręcz odwrotnie, zaatakuje niewinne kobiety po raz kolejny?

Rozwiązania serii mrocznych zbrodni podejmuje się młody, ale jakże doświadczony detektyw - Stanisław Berg. W towarzystwie oddanych przyjaciół przemierza on dawne ulice miasta, ujawniając tym samym jego mroczne tajemnice i sekrety. W cieniu ponurych kamienic i opuszczonych magazynów poznajemy prawdziwe oblicze dawnej Łodzi - przepełnionej zewsząd twarzami hazardzistów, oszustów i największych zwyrodnialców. Niejednokrotnie, przekraczamy również prób lupanaru, czyli dzisiejszego domu publicznego, który w ówczesnych czasach, cieszył się niemałym zainteresowaniem wśród rzeszy mężczyzn, by odnaleźć wraz z detektywem motywy zamordowania kobiet, które nieodłącznie spajało przecież to niegodne miejsce. Czy tajemnica krwawych morderstw zostanie rozwiązania? Czy Stanisław Berg odnajdzie zwyrodnialca i uwolni tym samym Łódź spod brzemienia jego bestialskiej osoby?

"Pozdrowienia z Londynu" to nie tylko świetnie skonstruowany kryminał z mroczną i krwawą zbrodnią w roli głównej. To również dogłębne i szerokie spojrzenie autora w stronę wizerunku dawnej Łodzi i jego mieszkańców. Strajki i zrywy robotników z miejscowych fabryk, nierzadko zakończone brutalną walką, to niuanse, które dodają niejednokrotnie autentyczności całej historii. Ogromnym plusem książki jest również wplecenie przez autora słownictwa specyficznego dla tamtej epoki, który umożliwił mi jeszcze dogłębniej wczuć się w atmosferę powieści.

Na uwagę zasługują również postacie stworzone przez autora, które w żadnym wypadku nie są blade i nijakie, a w konsekwencji, po prostu, nudne. Wręcz przeciwnie, każda postać to prawdziwy człowiek z krwi i kości, który wraz ze swoimi wadami i codziennymi słabościami, niejednokrotnie przeżywa własne życiowe tragedie. Nieszczęśliwa miłość, nałóg, a nawet próba samobójcza - to tylko kilka z całej palety nieszczęść, które autor wprowadził, doświadczając tym samym swoich bohaterów.
Warto zaznaczyć, iż czytelnik zasypywany jest gromadą różnych typów i indywidualności, które z pewnym trudem przychodzi mu początkowo rozpoznać. Ale z każdą kolejną stroną, bohaterowie nabierają odpowiedniego kształtu, przez co każda z nich w ostateczności tworzy rozpoznawalną już dla czytelnika postać.

"Pozdrowienia z Londynu" to niebywała uczta literacka, która przeniosła mnie na kilka krótkich chwil w sam środek dziewiętnastowiecznej Łodzi, która z jednej strony ujmuje niebywałym urokiem charakterystycznym dla ówczesnych lat, a z drugiej, straszy i wywołuje dreszcze poprzez swój specyficzny mroczny klimat. Polecam!
Ocena: 9/10.

Za udostępnienie egzemplarza książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Rebis.






54 komentarze:

  1. Z tą książką kojarzy mi się "Spryciarz z Londynu". I nie tylko z racji podobnego tytułu, ale także dlatego, że w wyżej wymienionej książce bohaterowie są także bardzo realistyczni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gorąco Ci polecam ;) Może nic nadzwyczajnego, ale zapewniam, że godziwa dawka rozrywki. I do tego bajeczne opisy Londynu!

      Usuń
  2. Te morderstwa przypominają mi trochę Kubę Rozpruwacza, co już mnie bardzo zachęciło do przeczytania :) W dodatku XIX wiek, który jest jedną z moich ulubionych epok historycznych! Przeczytam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no, Łódź to moje miasto rodzinne a do tego taka historia. Koniecznie muszę przeczytać :)
    A przy okazji, cudny kubeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, książka może być dla Ciebie tym bardziej ciekawsza, skoro przedstawia Twoje rodzinne miast:)

      Usuń
  4. Koniecznie sięgnij również po "Trzeci brzeg Styksu" - również ci sie spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno przeczytam:) I koniecznie muszę też poznać część pierwszą.

      Usuń
    2. Pomyliłam, "Trzeci brzeg Styksu" to właśnie część pierwsza:)

      Usuń
  5. Już o książce słyszałam, ale jakoś mnie do niej nie ciągnęło, teraz kto wie - może jednak się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny kubeczek ;) Czuję się zachęcona.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:) mam jeszcze drugi kubek, taki sam, tylko z niebieskimi ślepiami kota:)

      Usuń
  7. Kryminał retro to coś co lubię. Przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały retro mają taki swój specyficzny i niezapomniany klimat:) I to jest w nich najlepsze:)

      Usuń
  8. Zaciekawiłaś mnie, przemawiają do mnie konkretni bohaterowie i ciekawią krwawe zbrodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że dobrze się czytało. Mi miło jest czytać takie słowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bardzo dziękuję, że mogłam przeczytać tak ciekawą książkę:)

      Usuń
  10. Kryminał retro w Łodzi? Trudno uwierzyć, że coś takiego może być dobre - a tu proszę ;) Cieszę się, że spędziłaś z książką tak miłe chwile ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią sięgnę po książkę, głównie z sentymentu do Łodzi, którą szczerze uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie miałam okazji odwiedzić Łodzi, niestety.

      Usuń
  12. Chyba jeszcze nie czytałam kryminału retro i teraz też będę musiała na razie przynajmniej odpuścić... Ale znam osobę, która jest zafascynowana łodzią, więc jej z pewnością polecę tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję w takim razie, że polecony tytuł się spodoba;)

      Usuń
  13. Te morderstwa bardzo mi się z Rozpruwaczem skojarzyły. Książkę z chęcią bym przeczytała, aż sobie zapiszę tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo książka niejako nawiązuje:) Ale nie mogę powiedzieć więcej:)

      Usuń
  14. Kryminał retro - brzmi ciekawie, to okrucieństwo w mordowaniu również przypadło mi do gustu, chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak już chyba wcześniej pisałam, zamierzam zabrać się za tą książkę tuż po przeczytaniu "Trzeciego brzegu Styksu". Drugą część zauważyłam kiedyś podczas n-tej godziny chodzenia po księgarni i przykuła moją uwagę swoją ciekawą okładką. Przeczytałam opis i myślę "muszę to mieć!" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A posiadasz już część pierwszą? Bo ja zaczęłam czytać od tyłu i nie miałam okazji poznać wcześniejszego tomu:) Bardzo nad tym ubolewam:)

      Usuń
    2. Niestety nie, ale zamierzam zdobyć :)

      Usuń
  16. Uwielbiam Londyn i z największą przyjemnością zabiorę się za lekturę tej książki, przynajmniej poprzez litery mogę do niego powrócić! :D
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce raczej Londynu nie ma, fabuła jedynie wspomina o nim w kilku słowach:)

      Usuń
  17. Nie lubię kryminałów retro. Zdecydowanie preferuje powieści osadzone we współczesnych realiach, w których znacznie lepiej się odnajduje, ale mimo to, chce zrobić wyjątek dla powyższej książki, ponieważ mieszkam niedaleko Łodzi i czuje sentyment do tego miasta, więc chętnie zobaczę go z całkiem innej perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się w pełni z Tobą, Cyrysiu:). Fajnie jest czytać powieść kryminalną, której akcja rozgrywa się niedaleko naszego miejsca zamieszkania:)

      Usuń
  18. Zapowiada się bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam zbyt wielu szans spotkać się z kryminałami, ale ten mnie zachęcił, żeby to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  20. To ja mam na półce pierwszą część serii "Trzeci brzeg Styksu", zupełnie o tej książce zapomniałam, jeszcze jej nie czytałam. Dzięki za przypomnienie. ;) Zacznę od niej jak mi się spodoba to na pewno sięgnę po drugi tom, którym bardzo kusisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tego co przeczytałam wynika, że ta książka łączy wiele umiłowanych przeze mnie motywów - Łódź, brutalne morderstwo i starodawny klimat. Zdecydowanie mój gust. Z chęcią w przyszłości po nią sięgnę :)

    Zapraszam do siebie sklep-z-pamiatkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię kryminały retro. A w tej prezentujesz wszystko co w nich najbardziej ukochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kryminały, ale takiego retro jeszcze nie czytałam, ocena wysoka, wiec tytuł na pewno zapamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. od retro kryminałów znam tylko Krajowskiego, ale Beśka też zaczyna wyglądać obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie dla mnie. A kubeczek mam taki sam:) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię kryminały, a dobre kryminały lubię jeszcze bardziej :) Zapisuje tytuł i to już :)
    Zapraszam Cie przy okazji na konkurs na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdy zobaczyłam tytuł, to myślałam, że akcja toczy się właśnie w Londynie. Ale i tak przeczytam, bo kocham książki o XIX wieku.

    OdpowiedzUsuń