wtorek, 4 marca 2014

"KOTA, LUBI, SZANUJE"

"Życie to nie bajka" - często słyszymy. Narzekamy, z każdym dniem coraz bardziej pielęgnując w sobie tą zepsutą przypadłość. Niedobra herbata, spóźniony autobus, nędzna wypłata - brniemy w tym toku złych myśli, w szereg nieważnych spraw, które tylko utrudniają nam znaleźć w życiu pierwiastek szczęścia. A przecież każdy z osobna, głęboko pragnie przeżyć w swym życiu coś niezwykłego, niemal magicznego. Oglądamy bajki, po cichu wierząc, że tak jak nieszczęśliwy Kopciuszek, poznamy w końcu upragniony smak wiecznej miłości.

Hania - dwudziestoczteroletnia absolwentka dwóch fakultetów, wraz z otrzymaniem w spadku mieszkania po zmarłej cioci, wyjeżdża do Warszawy. Pełna optymizmu i nadziei wprowadza się do nowego lokum, gdzie tuż za ścianą znajduję się nic innego jak...agencja towarzyska "Syrenka". Dziewczyna, niezrażona wiecznym hałasem, pochodzącym z wiadomego obiektu, oraz znacznym uszczupleniem konta, poszukuje aktywnie pracy, niestety, bez widocznych rezultatów. Życie w Warszawie zdaje się być dalekie od jej bajkowych wyobrażeń. Gdy w końcu dziewczyna udaje się na wymarzoną rozmowę kwalifikacyjną, dostaje pracę jako...sprzątaczka w agencji reklamowej! Hania, pomimo wysokich ambicji, podejmuje niechlubną pracę jako konserwatorka powierzchni płaskich, dzięki czemu, jej życie, dotychczas spokojne i ustabilizowane, przechodzi prawdziwą  rewolucję. 


"Kota, lubi, szanuje" to historia przepełnioną ciepłem radością i nadzieją, gdzie słowo: "nie potrafię" w ogóle nie istnieje. Główna bohaterka książki mimo, że zawsze ambitna, posługująca się biegle kilkoma językami, przyjmuje pracę sprzątaczki, nie użalając się nad sobą i swoim położeniem. Kobieta, niczym bajkowy Kopciuszek, cierpliwie czeka na uśmiech losu, szorując biurka i myjąc biurowe podłogi. 
Ale wiadomo - los lubi zaskakiwać, nigdy nie wiadomo, co w następnym dniu nam zaoferuje. I tak los zsyła Hance nieoczekiwanie, bo oczywiście podczas sprzątania, tajemniczego Krzysztofa, bynajmniej nie księcia z bajki, ale równie szarmanckiego i przystojnego mężczyznę. Czy Hania - niczym disneyowski Kopciuszek, uwolni się z spod hańbiącego fartucha i poczuje w końcu upajający smak miłości?
Jeżeli chcesz poznać historię Hani, gdzie rzeczywistość przeplata się z magią, gdzie nawet koty zabawnie, ale w dalszym ciągu po kociemu, komentują wydarzenia - to koniecznie przeczytaj tę książkę. Ja - szczerze polecam!


 Ocena  5/6



7 komentarzy:

  1. Widzę, że lekka i przyjemna lektura w moim typie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym serdecznie zaprosić do udziału w moim autorskim czytelniczym wyzwaniu pt. KLUCZNIK.
    W skrócie - polega ono na czytaniu książek posiadających zaproponowane comiesięczne kluczniki, czyli hasła-klucze.
    Szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją ;) Szkoda, że teraz musze się zając maturą :D Bo bym chyba już jutro poszła pobuszowac po bibliotekach w poszukiwaniu tej książki ;) Chciałabym przeczytac teraz coś takiego :)
    A tak przy okazji - na moim blogu jest do wygrania książka ;) Jeśli któraś ci się spodoba to serdecznie zapraszam do udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa recenzja. Chyba sięgnę po tę pozycję :)

    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie :)
    http://swiat-w-dloniach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym przeczytać "Kota lubi szanuje" :) Mam nadzieje, że w najbliższym czasie uda się to.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja opinia była podobna! :)

    OdpowiedzUsuń