środa, 6 czerwca 2018

Morderstwo w pociągu - Jessica Fellowes

 
Tytuł: Morderstwo w pociągu
Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania:18 kwietnia 2018  
Autor: Jessica Fellowes
Liczba stron: 416
 
Londyn, rok 1920. Podczas podróży pociągiem Florence Shore zostaje brutalnie zaatakowana przez jednego z pasażerów. W wyniku poniesionych obrażeń kobieta umiera w szpitalu. Co dziwne, wiadomość o niespodziewanej śmierci Florence, szanowanej  kobiety, a przede wszystkim dobrodusznej i cierpliwej pielęgniarki, która troszczyła się o zdrowie żołnierzy biorących udział w walkach podczas I wojny światowej, szokuje wszystkie osoby z jej otoczenia. Ze względu na niedobór materiałów dowodowych i związaną z tym trudność w ustaleniu tożsamości mordercy śledztwo zostaje szybko umorzone. 

Zagadka kryminalna niejako zaczyna się łączyć z osobą Louisy Cannon, ubogiej dziewczyny, która po śmierci ukochanego ojca, żyje z matką z dnia na dzień, prowadząc dość monotonne i szare życie. Marzeniem Louisy jest ucieczka z domu, z dala od groźnego wuja, hazardzisty i krętacza, który własne długi chce spłacić ciałem nastoletniej dziewczyny. Dzięki protekcji koleżanki, Louisa otrzymuje posadę niani u arystokratycznej rodziny Mitfordów, w ten sposób uwalniając się od niecnych planów wuja. Wspomnianym wyżej morderstwem Florence Shore, interesuje się znudzona wystawnym życiem Nancy Mitford, córka państwa, u którego zatrudniona jest Louisa. Obie dziewczyny na własną rękę będą dokonywać próby ustalenia wizerunku zwyrodnialca, który z zimną krwią zabił szanowaną pielęgniarkę. 

Autorka powieści „Morderstwo w pociągu”, zainspirowana prawdziwym morderstwem dokonanym w 1920 roku, postanowiła napisać powieść detektywistyczną utrzymaną w klimacie retro, przemycając w ten sposób atmosferę XX-wiecznego Londynu: powojenną rzeczywistość jego mieszkańców, widoczne na pierwszy rzut oka różnice majątkowe społeczeństwa, które jeszcze dość znacząco ograniczały wizerunek człowieka i jego codzienność, w końcu ulice Londynu, wraz z jego cichymi i mrocznymi zakamarkami, w których czaili się niegroźni hultaje i złodzieje. Autorka w tło społeczno- obyczajowe wplotła intrygującą, pełną niejasności zagadkę kryminalną, a nawet, dla romantycznych dusz i duszyczek, wątek miłosny, który doskonale ożywia całą opowieść. W ten sposób otrzymujemy bogatą fabularnie, choć prostą i mało skomplikowaną opowieść, którą czyta się z największą przyjemnością. 

W powieści występuje kilka znaczących uproszczeń, które jednak przy odpowiednim podejściu czytelnika do lektury i przymknięciu oczu na te fabularne udogodnienia, nie odejmują frajdy, tylko wręcz przeciwnie, gwarantują przednią rozrywkę. Przykład? Scena daleka w swym przekazie od realności, występująca na początku historii, dotycząca otrzymania przez Louisę pracy jako niania. „Morderstwo w pociągu” cechuje się równie ciekawą, co banalną zagadką kryminalną, która bardziej wprawionemu czytelnikowi, nie przysporzy większych problemów w jej rozwiązaniu. Nie mniej jednak dość nieudolne kluczenie pośród istniejących dowodów, sposób dociekania prawdy przez bohaterów, czy w końcu obierane przez nich drogi w ustalaniu tożsamości mordercy to ważny, a przy tym bardzo interesujący element książki. 

„Morderstwo w pociągu”, za sprawą lekkiego pióra autorki i niezobowiązującej zagadki kryminalnej, czyta się szybko i z dużą przyjemnością, choć bez trudnych do okiełznania emocji. 
Ocena: 7/10
 
Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 
http://www.harpercollins.pl/
 

Wyniki konkursu: "Miłość i inne zadania na dziś"

Dzień dobry! 
Ostatnie dni są dla mnie dość wymagające i pracochłonne. Dlatego bardzo przepraszam za poślizg z opublikowaniem wyniku konkursu. Pewnie kilka dni musi minąć, żebym mogła spokojnie zorganizować wszystkie te bardziej i mniej przyziemne sprawy. :) Tymczasem z przyjemnością chciałam poinformować, iż książka "Miłość i inne zadania na dziś" trafi do: Marika Rataj. Bardzo serdecznie gratuluję. :))) 



poniedziałek, 4 czerwca 2018

Recenzja przedpremierowa: Muszę to wiedzieć - Karen Cleveland



Tytuł: Muszę to wiedzieć
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 6 czerwca 2018
Autor: Karen Cleveland
Liczba stron: 352

“Hit z USA, top 10 bestsellerów New York Timesa”. Czy podobne chwytliwe hasła stanowią dla was pewną rekomendacją, czy działają zupełnie na opak, zniechęcając do powieści jeszcze na długo przez rozpoczęciem lektury? Identyczne frazesy określają książkę „Muszę to wiedzieć” Karen Cleveland. I w tym przypadku zupełnie mnie nie dziwią wysokie notowania książki w literackich rankingach. Mamy bowiem do czynienia z mocnym i przejmującym thrillerem szpiegowskim, który identycznie jak puzzle, składa się z wielu elementów dużej układanki. Początkowo zdaje nam się, iż z powodzeniem komponujemy je w jedną całość. Ale to tylko pozory, bo w recenzowanej powieści nic nie jest tak oczywiste, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać…

Vivian Miler pracuje w CIA, jako analityczka zajmująca się działalnością rosyjskich szpiegów na obszarze USA. Kobieta odnosi ogromne sukcesy w sferze zawodowej, rozpracowując nielegalne siatki wywiadowcze. Jej kariera zawodowa zawsze jednak ograniczała możliwości wychowawcze, uniemożliwiając swobodną opiekę nad czwórką dzieci. Tym razem Vivian ustala specjalny algorytm, który umożliwia dotarcie do zawartości komputera Yuriya Yakowa – rosyjskiego szpiega, możliwego przywódcę całej komórki. 

Podczas przeglądania treści komputera podejrzanego, kobieta trafia na specjalny folder, w którym kryją się zdjęcia pozostałych członków grupy, tzw. „uśpionych” agentów. Wśród załączonych fotografii widnieje wizerunek jej ukochanego męża, którego poślubiła niespełna dziesięć lat temu. Czy Matt faktycznie jest rosyjskim szpiegiem, a małżeństwo bohaterów to upozorowana szopka, której głównym celem jest zdobywanie tajnych informacji? A może mąż Vivian, wbrew własnej woli, został zwerbowany w rosyjskie szeregi, a ukrywając swoją tożsamość próbował chronić ukochaną rodzinę?  

Ależ wyśmienita opowieść! Czytelnik od pierwszej strony towarzyszy wiernie głównej bohaterce, która niczym prawdziwa kobieta z krwi i kości, a przede wszystkim dzielna matka, walczy o dobro swojej rodziny i bezpieczeństwo dzieci, porzucając etykę zawodową, narażając własne życie i wolność. Jednak, jak to bywa w realnym życiu, jedno kłamstwo niesie za sobą szereg kolejnych oszustw, które kumulując się, bezwzględnie ograniczają pole działania. Vivian, podejmując się pierwszego kroku, zmuszona jest dalej poruszać się raz obraną ścieżką, z której nie ma już możliwości ucieczki. 

Pierwszoosobowa narracja oraz wplątane w fabułę retrospekcje, nawiązujące do historii małżeństwa Vivian, które w oczach bohaterki jawiło się zawsze jako doskonałe i pełne miłości, gwarantują szerszy odbiór powieści. Pozwalają również skrupulatniej przyjrzeć się jej związkowi z Mattem, powiększającej się stopniowo rodzinie oraz dokonać samodzielnej oceny zachowań bohaterów pod kątem padających nań podejrzeń. 

Rzetelnie opracowane sceny dotyczące mechanizmów działania CIA niewątpliwie wiążą się doświadczeniem samej autorki. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, iż Karen Clevelnad, jako była analityczka CIA, odwzorowała w swojej powieści faktyczne elementy i obrazy, które mogą i mogły mieć miejsce w codziennej pracy CIA w pionie zajmującym się kontrwywiadem. Podczas lektury nie musimy się więc niepotrzebnie obawiać o nadmierną fikcyjność dotyczącą samej pracy amerykańskiej agencji rządowej. 

Recenzowana powieść nie byłaby tak wysoko oceniona, gdyby nie zaskakujące, tragiczne w swej wypowiedzi zakończenie, które wbija w fotel, szokuje, pozostawiając czytelnika ze swoistym niesmakiem, wywołanym zachowaniem bohaterów. Ale ja już wam więcej nic w tym miejscu nie zdradzę. Jeżeli jesteście zaintrygowani książką, to po prostu po nią sięgnijcie. Bo warto. 
Ocena: 9/10

Za przedpremierowy egzemplarz książki serdecznie dziękuję:

  

piątek, 25 maja 2018

Wyśnione życie - Cynthia Swanson


Alternatywny świat pojawiający się co noc w snach głównej bohaterki to motyw, który wykorzystała w swojej debiutanckiej powieści  Cynthia Swanson. Czy z powodzeniem? O tym poniżej. 

Kitty Miller to samotna, trzydziestokilkuletnia kobieta, która mimo iż nie posiada męża, wiedzie miłe, niezobowiązujące życie, prowadząc z wieloletnią przyjaciółką Friedą niewielką księgarenkę. Kobieta już na pierwszy rzut oka cieszy się całkowitą niezależnością, żyje według własnych zasad i robi tylko to, na co ma ochotę. Kitty mieszka w sąsiedztwie swoich rodziców, z którymi od zawsze łączyły ją niezwykle bliskie więzy. Oboje zresztą zawsze wspierali Kitty w jej mniej lub bardziej dziwacznych decyzjach. Kobieta doświadczyła w swoim życiu dwa dość poważne epizody miłosne, ale żaden z nich nie skończył się szczęśliwie. Po niefortunnym incydencie, który miał miejsce po opublikowaniu matrymonialnego ogłoszenia w lokalnej gazecie, Kitty definitywnie zrezygnowała z randek z nieznajomymi mężczyznami. Kobieta, mimo odczuwalnej od czasu do czasu samotności, czuje, że niemal całkowicie panuje nad swoim życiem. Do momentu, gdy zasypia w swoim łóżku…

W snach Kitty staje się Katharyn Andersson, kobietą, która wiedzie poukładane i spokojne życie u boku bogatego i kochającego męża Larsa oraz trójki wspaniałych dzieci. Jednak z każdą kolejną wizytą w alternatywnym świecie, życie Katharyn wydaje się coraz mniej kolorowe, a bardziej wymagające. Wystawny dom wypełniony miłością bliskich to bowiem niejedyne obrazy z jej życia. Opieka nad autystycznym synem, ogromna odpowiedzialność za dorastające dzieci, a przede wszystkim codzienność podyktowana obowiązkami rodzinnymi, to dla śniącej Kitty zupełnie nowa rzeczywistość, którą kobieta początkowo traktuje, jako zwykły sen i odskocznię. Z czasem jednak, w głowie kobiety pojawiają się coraz bardziej natrętne pytania:  co w rzeczywistości jest prawdą, a co senną jawą? 

Dwa skrajnie różne światy, naprzemiennie pojawiające się w książce sprawiają, iż historia Kitty wciąga od pierwszej przeczytanej strony. Początkowo zagubiony i pełen wątpliwości czytelnik, lawiruje między przedstawionymi rzeczywstościami, nie wiedząc, skąd ten stan rzeczy i co z sennych majaków bohaterki w końcu wyniknie. Uczestniczenie w dwóch zupełnie odmiennych wydarzeniach, daje szerokie możliwości poznania głównej bohaterki, której charakter i zachowanie dostosowuje się w zależności od występującej rzeczywistości i związanej z nią odpowiedzialności. Z jednej strony bohaterka daje się poznać, jako całkowicie wolna, trochę szalona panna Kiity, z drugiej dystyngowana i odpowiedzialna pani domu, a przede wszystkim kochająca matka trójki dzieci. Niezależnie od tych dwóch przedstawionych światów, główna bohaterka wciąż pozostaje jednak silną kobietą, której niestraszne są nowe wyzwania.

Nieszablonowa i pełna nieoczywistych zwrotów akcji opowieść  - taka jest debiutancka książka Cynthii Swanson. Autorka, za pośrednictwem stworzonych przez siebie postaci i ich historii, podkreśla, jak drobne elementy wpływają na całe nasze życie, często zmieniając je nieodwracalnie na każdym szczeblu. Recenzowana historia wywołuje szereg emocji: od całkowitej konsternacji po śmiech, a nawet łzy, które kilkakrotnie pojawić się mogą w oczach czytelnika. Ważnym elementem powieści jest sama akcja książki i czasy, w których opisana jest historia Kitty. Lata 60. to bowiem bardzo interesujący okres, który dość rzadko przedstawiany jest w czytanych przeze mnie książkach. Cynthia Swanson pokrótce, ale niezwykle absorbująco zarysowuje ówczesną rzeczywistość, w tym m.in. amerykańską scenę polityczną czy coraz bardziej znaczącą rolę kobiet w sferze zawodowej.

Po lekturze „Wyśnionego życia” obudził się we mnie ogromny apetyt na inne powieści autorki. Mam nadzieję, że długo nie przyjdzie mi na nie czekać.

Ocena: 8/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: 

środa, 16 maja 2018

Stosy i stosiczki


W ostatnim czasie zawitały do mojego domu nowe tytuły. Przytulone, wychuchane i przyjęte z należytą serdecznością, znalazły w końcu swoje miejsce na regale. Na pierwszy ogień z pewnością pójdzie "Tam dokąd zmierzamy" mojego ukochanego Wydawnictwa Niezwykłego. Kilka słów o prezentowanych książkach, jeśli jeszcze ich nie znacie (w co nie wierzę :)), znajdziecie poniżej: 

"Tam dokąd zmierzamy" B.N. Toler
Nie wierzyłam w duchy – do pewnego momentu. Sześć lat temu mrożący krew w żyłach wypadek zmienił moje życie… na zawsze.
Mam na imię Charlotte, ale większość ludzi mówi do mnie Char… I mam szczególny dar. Rozmawiam z duchami.
Bez obaw, nie wywołuję ich. Widuję je i rozmawiam z tymi, które zostają na ziemi, gdy nie mogą przejść na drugą stronę. W świecie żywych trzymają ich niedokończone sprawy. Przez ostatnich sześć lat bez przerwy używałam daru pomagania zagubionym duszom.
Ale wszystko ma swoją cenę. Moje życie powoli zmierzało ku ciemności. Czułam przygnębienie i zaczęłam się poddawać. Zdałam sobie sprawę, że pomagając zmarłym, przestałam myśleć o sobie. Bez pieniędzy, bez dachu nad głową i – co najważniejsze – bez nadziei zdecydowałam, że jest tylko jedno wyjście: skończyć z tym wszystkim.
Jednak los potrafi płatać figle. W jednej chwili chcę odebrać sobie życie, a w następnej ocala mnie Ike McDermott. Silny, przystojny żołnierz powstrzymuje mnie od chęci położenia kresu mojej rozpaczy. To ktoś, kto uśmiechem rozświetla każdy mrok.
Czarujący i łagodny.
Jest moim wybawicielem.
I jest duchem.
Zawarliśmy umowę.
On pomoże mi znaleźć mieszkanie i nową pracę, a ja – by mógł przejść na drugą stronę – załatwić niedokończone sprawy, które wiążą się z jego bratem bliźniakiem – George’em, załamanym po śmierci Ike’a. Ike natomiast nie odejdzie w spokoju, dopóki nie będzie wiedział, że z bratem jest wszystko w porządku. Gdy zgodziłam się mu pomóc, nie przeczuwałam, że urzekną mnie czarujący ludzie z hrabstwa Bath oraz Ike i George McDermott.
Teraz, gdy bracia zawładnęli moim sercem, staję przed okrutnym i niesprawiedliwym dylematem. Ratując George’a, muszę pozwolić Ike’owi.

"Skradzione laleczki" K. Dukey, K. Webster
Kogo kocha Benny? Swoje małe, słodkie lalki.
Póki są posłuszne i nie stają z nim do walki.
Dba, by były piękne. Włosy im układa
i na ich młode ciałka sukienki zakłada.
A gdy noc zapada do zabawy przystępuje.
Młodsza lalka uległa, starsza walczyć próbuje.
Lecz kiedy ta ulubiona od niego ucieka,
nie liczy się, że druga pozostać przyrzeka.
Serce pęka mu z rozpaczy, oczy ma pełne łez,
jego lalka musi wrócić, bądź jej życia nadszedł kres.

Czy podjąłeś kiedyś decyzję, która zaważyła na całym twoim życiu?
Dwanaście lat temu czternastoletnia Jade Phillips oraz jej młodsza siostra, Macy, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez psychopatycznego potwora imieniem Benny (znanego także jako Benjamin Stanton), skazane na jego znęcanie się i tortury. Po czterech latach Jade udało się uciec oprawcy. Niestety, nie mogła zabrać ze sobą siostry. Przyrzekła więc, że po nią wróci.
Obecnie, już jako szanowana pani detektyw, Jade nadal nie potrafi poradzić sobie ze świadomością, że nie udało jej się uratować młodszej siostry. Potworna przeszłość nie daje kobiecie spokoju. Nawiedza teraźniejszość i nie pozwala pani detektyw na nawiązanie żadnych bliskich relacji. Zdeterminowana, by wyrwać siostrę z rąk oprawcy, Jade rzuca się w wir pracy. Każdą sprawę zaginięcia traktuje tak, jak gdyby szukała Macy. Sprawdza wszystkie możliwe tropy, by odnaleźć ofiary i wpakować winowajców za kraty.
Jej najnowsza sprawa coś jej jednak przypomina, a podświadomość od razu podpowiada, że oto powrócił ich okrutny oprawca. Z pomocą przystojnego partnera Jade bada nowe tropy w poszukiwaniu starego wroga. Ma nadzieję, że jej siostra nadal żyje i w końcu wróci do domu.
Porywacz podejmuje wyzwanie, rozpoczynając swoją mroczną grę. I wygląda na to, że wygrywa. Jade jest jedynie zabawką w jego rękach. Benny robi z niej wariatkę. Sprawia, że otoczenie przestaje jej ufać. A kiedy nic nie jest tym, czym się wydaje, a liczba ofiar stale rośnie, kobieta uświadamia sobie, że oprawca bawi się z nią w kotka i myszkę. Teraz jednak jest już za późno. Polowanie dobiegło końca. Ona od zawsze była ofiarą. Drapieżnik znów ją odnalazł. I ukradł. Raz jeszcze.  

"Muszę to wiedzieć" K. Cleveland 
Hit z USA, top 10 bestsellerów „New York Timesa”
Idealny mąż. Idealny ojciec. Idealny… kłamca?
Vivian Moore to matka czwórki dzieci, szczęśliwa żona idealnego ojca i męża, Matta. Jednocześnie to również analityczka CIA zajmująca się rozpracowywaniem działalności rosyjskich szpiegów w USA.
Pewnego dnia dociera do zawartości komputera potencjalnego rosyjskiego współpracownika. To, co tam znajduje, zagraża wszystkiemu, co dla niej ważne – jej rodzinie, jej pracy, jej samej…
Vivian obiecała bronić swojego kraju przed wszystkimi wrogami, obcymi i domowymi. Ale teraz stoi przed niemożliwymi wyborami. Rozdarta między lojalnością a zdradą, miłością a podejrzliwością, komu może zaufać?

"Czerwony Pająk" K. Bonda 
Córka Saszy Załuskiej zostaje uprowadzona przez nieznanych sprawców i mimo wzmożonych wysiłków policji nie udaje się jej odnaleźć. Prywatne śledztwo Saszy wykazuje, że porwanie dziewczynki jest powiązane z zagadkowym samobójstwem byłego oficera wywiadu, pseudonim Dziadek, niegdyś przełożonego Załuskiej. To w jego posiadaniu znajdowało się archiwum kompromitujące najważniejszych polskich polityków. Teraz jednak dokumenty zniknęły. W ich poszukiwaniach biorą udział wszystkie zainteresowane strony – zarówno mafiosi, jak i politycy oraz służby specjalne – a komuś niezwykle zależy na tym, żeby to właśnie Sasza je odnalazła. Porywacze wiedzą, że aby ocalić życie córki, Załuska zgodzi się na wszystko.

W starej torpedowni w Gdyni nurek znajduje zwłoki kobiety. Jeszcze zanim badanie DNA potwierdzi tożsamość ofiary, komendant Robert Duchnowski rozpoznaje ciało… 


wtorek, 15 maja 2018

Z popiołów - Martyna Senator



Tytuł: Z popiołów
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 8 listopada 2017
Autor: Martyna Senator
Liczba stron: 336

Czy książki z nurtu New Adult/Young Adult to domena zagranicznych autorów? Czy polska literatura i książki reprezentujące ten gatunek nie posiadają w zanadrzu równie wciągających historii? „Z popiołów” Martyny Senator to pierwszy tom młodzieżowego cyklu o tej samej nazwie wydany nakładem wydawnictwa Czwarta Strona. Opis książki w zupełności mnie nie przekonał, obfitował bowiem w dość popularne w tym gatunku zwroty i mało już chwytliwe frazesy, takie jak: „wydarzenia z przeszłości zmieniły Sarę nie do poznania, odcisnęły piętno na jej poczuciu własnej wartości i zaufaniu do ludzi” czy „przypadkowe spotkanie dwóch poranionych dusz uruchamia ciąg niespodziewanych zdarzeń i pozwala im poznać życie na nowo”, to w ogólnym rozrachunku, muszę przyznać, bardzo przyjemnie czytało mi się ten tytuł. Dlaczego? O tym poniżej.

Cała historia rozpoczyna się bardzo typowo, choć z drugiej strony trzeba przyznać, iż niełatwo zachować oryginalność w gatunku, którym rządzą się dość sztywne zasady. Czytelnik poznaje więc Sarę, zamkniętą w sobie i wycofaną dziewczyną, która za sprawą trudnych wydarzeń z przeszłości, opuściła rodzinne miasto, ucięła kontakt z rodziną i zamieszkała w wynajmowanym w Krakowie niewielkim mieszkanku, które dzieli z przesympatyczną i zakręconą Kaśką. Dziewczyna utrzymuje jedynie kontakt z ukochaną babcią, która zawsze służyła pomocą, ciepłym słowem i bezcenną radą. 

Michał pracuje jako barman w jednym z krakowskich pubów, jednak jego największą pasją jest rysunek. Mężczyzna projektuje zachwycające i oryginalne tatuaże, które następnie wykorzystywane są w jednym z zaprzyjaźnionych salonów, gdzie pracuje przyjaciel Michała. Chłopak bez dwóch zdań jest niesamowicie szarmancki i kulturalny, jednak on również nosi w sobie trudne do okiełznania wspomnienia, które dają o sobie znać w najmniej odpowiednich momentach. Za sprawą nieoczekiwanego zbiegu okoliczności, bądź jak kto woli przeznaczenia, tych dwoje bohaterów niespodziewanie na siebie trafia. Spotkanie to stanowi  jednak początek długiej i skomplikowanej relacji, w której niejednokrotnie dojdą do głosu wspomnienia i nierozliczone sprawy z przeszłości.

„Z popiołów” to subtelna i przejmująca historia, którą czytelnik poznaje stopniowo i niespiesznie, może bez wypieków na twarzy, ale i bez zbędnego rozczarowania. Podczas lektury nie zostaje nam narzucona mało przekonująca relacja, która z dnia na dzień przeradza się w miłość na śmierć i życie.  Uczucie, które pojawia się między Sarą i Michałem, początkowo wypierane jest przez strach i niepewność, przez utraconą wiarę w drugiego człowieka i jego intencje. Dopiero wspólnie spędzony czas: wieczorne rozmowy w blasku księżyca, wzajemne żarty i wygłupy, czy nawet godziny spędzone na hali treningowej, gdzie w pocie czoła Michał uczy Sarę zasad samoobrony, niszczą postawione mury, dając nadzieję na nowe uczucie. 

Akcja powieści, jako że przedstawiona jest z dwóch perspektyw, fabułę poznajemy bowiem z punktu widzenia Sary, jak i Michała, to w konsekwencji otrzymujemy szersze spojrzenie na całą historię. Raz trzeźwym okiem Michała próbujemy z pełnym zaangażowaniem zawalczyć o uczucia i nową miłość, raz zaś pełni wątpliwości i rezerwy, wycofujemy się będąc w skórze Sary z nowej, dopiero co kiełkującej relacji. Miotamy się między tymi dwoma bohaterami, próbując ustalić przyczynę ich zachowań, zrozumieć ich podejście do życia. Cała historia, choć biegnie swoim własnym, dość powolnym i spokojnym rytmem, to w ogólnym rozrachunku sprawia przyjemność czytelnikowi. I nawet dobrze znany i oczywisty  finał opowieści wcale nie umniejsza książce. Żałuję jedynie, iż autorka nie zechciała wzbogacić książki o jakiś jeden szczególny i wyjątkowy wątek, który wyróżniłby powieść spośród szeregu innych z tego gatunku. W ogólnej ocenie książka pozostaje więc tylko dobra.
Ocena: 6,5/10

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję: